Co prawda, nie będę tutaj pisał o wystawie prac Schulz’a, to mimo wszystko będzie to tematyka związana z nim. Poza tym “Republika Marzeń” brzmi kapitalnie i aż się dziwię, że to nie ja wymyśliłem O.o
Złożyłem papiery na Akademię Rolniczą. Było zabawnie o tyle, o ile wypełniłem podanie bez życiorysu xD Klientka zadała retoryczne pytanie - “A życiorys to ja mam panu wypełnić?”. Pomimo, że nie zabrzmiało to jakoś wyjątkowo opryskliwie, to zapewne gdybym w ręce dzierżył jakiś ciężki przedmiot, jej głowa gwałtownie zmieniłaby kształt.
Tak czy siak, życiorys wypełniłem na korytarzu w jękach jakichś dennych studentek, które użalały się nad swoim żałosnym losem. Jak tego słuchałem, to mi się nóż w kieszeni otwierał. Oddałem dokumenty, dostałem kolejny komentarz - “Dlaczego faceci boją się robić zdjęcia w garniturze? To jest normalny brak poszanowania dla uczelni…” - i cały w skowronkach wyszedłem.
Postanowiłem wreszcie zapisać się do jakiejś normalnej biblioteki. No i zrobiłem to ^_^ Konkretniej, do Mediateki. Pełen profesjonalizm. Na wstępie wypożyczyłem “Opowiadania; Wybór esejów i listów” Bruno Schulz’a. Jestem happy, bo wreszcie zapoznam się ze “Sklepami Cynamonowymi”.
0 odpowiedzi do “Republika Marzeń”
Zostaw odpowiedź