Suicide

Zawsze znajdzie się ktoś, kto musi zburzyć jakiś ład i porządek. Naszła mnie taka myśl pod wpływem chwili - przeczytałem pewną wypowiedź dotyczącą ludności arabskiej, jej wiary i, wedle opiniodawcy, ich z góry zaplanowanego przeznaczenia. Wypowiedzi taki uświadamiają mi, jak bardzo ludzie nienawidzą się nawzajem. Dlatego ja też chciałbym to powiedzieć - nienawidzę ludzi. Wszystkich.

Jak masę, nieświadomą swoich poczynań, nierozumiejącą swoich wyimaginowanych idei. Nie potrafiących zrozumieć sensu istnienia świata, nieumiejących odnaleźć swojej przynależności.
Jako jednostkę, która nie potrafi być samowystarczalna, która jest zależna. Jednostkę, która dokładnie jak ja teraz marudzi, wiecznie zrzędzi, szuka dziury w całym i nie potrafi znaleźć piękna życia w samym tylko jego pięknie. Jednostkę, która nie umie zrozumieć, co robi źle, dlaczego tak robi i czemu nie może się zmienić. Jednostkę, która jest samolubna i potrafi myśleć wyłącznie o sobie.

Nie jestem świętym, nie nawracam. Nie uważam się za lepszego. Za gorszego również nie. Nienawidzę ludzi, a co jest z tym równoznaczne, nienawidzę samego siebie. A to już brzmi jak… Suicide.

Mimo wszystko - dobrej nocki (:

0 odpowiedzi do “Suicide”


  1. Brak odpowiedzi

Zostaw odpowiedź




Creative Commons 2005 - 2008 Hadret
Temat Middle3 by Hadret

Powered by WordPress and K2