Z pozoru prosta i już jasna sytuacja, trochę się pokomplikowała. Po pierwsze dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że mogę wciąż próbować złożyć papiery na studia zaoczne na wydziale Filologii. Tak, jest dość późno, ale równie późno dostałem informację listem poleconym o odmowie przyjęcia mnie z odwołania. To oznacza, że będę mógł odwoływać się do jakiegoś nad rektora, czy kogoś w tym guście.
Jutrzejszy dzień stoi więc pod znakiem załatwiania spraw. Rano jadę po opinię do mojej byłej wychowawczyni. Może być potrzebna, jeśli będę się odwoływał do nad rektora. Następnie uderzam na Akademię Rolniczą, zapytać w dziekanacie czy może wystawić mi jakiś papier, że przystąpiłem do rekrutacji - niezależnie od odpowiedzi, ruszam do WKU, żeby wyjaśnić tym niedorobom, że nie mam ochoty dostawać więcej ich listów miłosnych, przynajmniej do 14 października.
Najlepsze, jak się okaże, że dogadam się z typkami z dziekanatu na Uniwerku i będę musiał czym prędzej wyciągać dokumenty z AR ;D To jest po prostu hardkor, ale mam nadzieję, że wszystko się uda. Musi się udać.
0 odpowiedzi do “Studiów ciąg dalszy”
Zostaw odpowiedź