Świeżo po przenosinach, a już tu coś pisze? Nie inaczej ;P
Dzisiaj w pracce odwiedziła mnie koleżanka z grupy. Stwierdziła, że wyglądam w firmowej koszulce jak w… piżamie. Mało śmieszne IMO ;PPPPPP Nie, nie zamieszczę swoich fotek w moim fachowym wdzianku, zapomnijcie ;P
Ano, jak nietrudno zauważyć, humor mi póki co dopisuje. Odkryłem dzisiaj ciekawą rzecz - cieszyłem się, że idę do pracy O.o Nie chodzi oto, że taki nadgorliwy ze mnie pracownik. Rzecz w tym, że po prostu polubiłem współpracowników i cieszę się na spotkanie z nimi. That’s all.
Inna sprawa to pewne prześladujące mnie uczucie. Nazywa się je potocznie deja vu. Mam je przez cały czas, od kiedy po raz pierwszy poszedłem na wykładu na uczelni, od kiedy poszedłem po raz pierwszy do pracy. Nie chodzi o to, że potrafię przewidzieć, co się zaraz wydarzy. Chodz o to, że mam wiecznie uczucie, że to się już kiedyś działo, że skądś już znam tych ludzi… Czasem to wkurza i popycha mnie do zachowań, eee, śmielszych niż nakazywałaby pewna netykieta nieznających się jeszcze za dobrze ludzi. Dziwne.
Postanowiłem sobie pewnego dnia, że muszę sobie z czymś zluzować. Jeśli nie z pracą to ze szkołą. Zluzowałem z jednym i drugim. W pracy wyszło mi to na dobre - będąc wyluzowanym działam spokojniej, a co za tym idzie, unikam nieporozumień, pomyłek etc.
Jeśli zaś chodzi o szkołę, sprawa nie wygląda kolorowo. Mam już kilka kolokwiów w plecy, kilka niewiadomych i szykują się następne. Zastanawiam się teraz, co dalej? Nie jestem pewien, czy jest to dokładnie to, co chciałbym w życiu robić. To jest ten kolejny raz kiedy los zrobił coś za mnie, a do czego ja nie do końca jestem przekonany. Jednakże, jeśli wydarzy się coś, co da mi jakikolwiek znak, co nakieruje mnie i przypieczętuje to słowami: “Filip! Bierz dupę w troki i do nauki, bo to jest coś, co będziesz w życiu robił”, przyłożę się. Choćby miała być to, chociażby dziewczyna z roku, z grupy, czy coś. Tak, chodzi dokładnie o to coś, co nigdy się nie wydarzy! :D
Liczę na to, że opatrzność, która niewątpliwie nade mną czuwa, da mi jakiś znak. Może jeszcze tej nocy?
Sweet dreams.
A osoba z netu może być?;] “Filip, bierz dupę w troki i do nauki!”
Jedno kolokwium jeszcze można sobie odpuścić, ale kilka…? Zasuwaj;]
[Odpowiedz]