Dalej bez pliterek… ~_~
Zanosi sie na to, ze mam szanse zalapac robote we Fridaysie. Taka restauracyjka, cos w rodzaju KFC, McDonaldsow etc. Bylbym tzw. Server Assistant, czy czyms takim. Do wielu z moich zadan nalezaloby np. posprzatanie stolu, od czasu do czasu zaniesienie potraw do odpowiednich stolikow etc. etc. Nie jest jakos super platna, ale zalezy mi na czymkolwiek i jakiejkolwiek pracy, gdzie beda ludzie. W zadnej fabryce, na zadnym zmywaku nie doucze sie jezyka, a to jest poki co moj priorytet.
Bleh, siedze w jakiejs tandetnej kafejce… To pierwszy i ostatni raz, kiedy moja noga tu stanela.
Trzymajta kciuki, do nastepnego!
wyloozuj, bill gates zaczynał w garażu swoim ;)
[Odpowiedz]
Serio? Wow xD
***
Nyom jasne że trzymamy. (coś czuje, że dostaniemy rabacik, alboPepsi gratis ;P)
[Odpowiedz]
napiwki zbierać możesz? na tym moja znajoma robiła drugą pensję a czasem i więcej… i żyła sobie bardzo znośnie.
spoko, kciuki trzymamy. nie od razu ten basen z piwem zbudujesz, to było wiadome :)
[Odpowiedz]
Costa>> Tylko pewnie ta twoja znajoma miała biust ;P
A ty tam nie marudź.. od czegoś trzeba zacząć^^
[Odpowiedz]