Mutanty atakują

Wczoraj jakiś dziwny dzień mnie naszedł. W sumie wszystko było jakby po staremu, do czasu wyjścia z mumem na zakupy. Wiadomo, sobota, ludzie nie mają co robić w domu, więc idą do hipermarketu. Tłok masakryczny, ludzie krzątają się obijając jeden o drugiego, a mnie szlag trafia, jak ktoś z bezmyślnym wyrazem twarzy, przygląda się półce z produktami o identycznych niemal etykietach i zupełnie różnych cenach. Przy okazji napatoczyli się jacyś Brytole - dwie pary, brytyjki koszmarne jak zawsze (no, prawie zawsze ;>). Usiłowali nawiązać kontakt z typką na stoisku degustacyjnym:

Brytole między sobą:
- Ty, to jest za darmo?
- Nie, nie wiem…
- Ty, bo jak nie jest, to ja nie zamierzam za to płacić!
- To jest za darmo, czy musimy za to płacić? (pytają typkę z promocji)
A ona? Oczy wielkie, szczena w dół i… nic ;D W końcu jeden mówi:
- Fucking useless!

Z drugiej strony mnie tak naszło, że język brytolski w Polsce nie obowiązuje, więc typka miała poniekąd słuszność po swojej stronie. Całość jednak mnie rozbawiła, głównie za sprawą podsumowania :D
Po stracie 45 minut w kolejce, ku chwale ojczyzny, dotarliśmy z mumem do domu. Wtedy też wpadliśmy na genialny pomysł - zrobić pączki!

Pączki
Shot 1. Pączki! ^_^

Dobra, teraz by wypadało nawiązać do tytułu. Niestety, rzeczywistość przerosła nasze oczekiwania :P Pączkom nie daliśmy odczekać, wrzucaliśmy od razu, przez co się porozlepiały w oleju i wylazło z nich całe nadzienie… Oh, well, to były nasze pierwsze pączki, następne z całą pewnością będą mniej zmutowane. Fotki.

P.S. Lekko zmodyfikowałem wygląd bloga ;o Dodatkowo, przeniosłem archiwum w inną miejscówkę - szczegóły w górnym menu (;

Miłego wieczoru! (:

8 odpowiedzi do “Mutanty atakują”


  1. 1 CoSTa

    hadret, ta wersja beta wygląda autentycznie smakowicie! ale końcówka z mutantami wyłażącymi z gara wygląda wręcz groźnie. coś jak “the blob” (kto widział, ten wie o co biega a kto nie widział, niech obejrzy :))

    żonę muszę pogonić. co ona mi tam robi, jakieś faworki… phew!

    [Odpowiedz]

  2. 2 Miaka

    Faworki rządzą! xD
    A pączki rzeczywiście wyglądają groźnie… ale tak smakowicie *_*

    [Odpowiedz]

  3. 3 Hadret

    W smaku, czasami, nawet przypominały pączki :P Ogólnie mieliśmy przy ich robieniu niezły ubaw, szczególnie jak z zapartym tchem przypatrywaliśmy się, czy nadzienie już wyleciało, czy pączek “jeszcze walczy” (;

    [Odpowiedz]

  4. 4 Dinven

    Walczące pączki? Jak mogliście zjeść coś ożywionego;_;
    Moja rodzicielka zawsze robi dziwną minę, kiedy w stosunku do produktów spożywczych zadaję pytania “czy to żyje”?(;

    [Odpowiedz]

  5. 5 cimlik

    A gdzie cukier puder? ;p Swoją drogą te pączki wcale nie są takie zmutowane, gorsze widziałem.

    [Odpowiedz]

  6. 6 Hadret

    Cukier puder dodaliśmy na gotowe już ;)

    [Odpowiedz]

  7. 7 krzychu

    Wiadomo, sobota, ludzie nie mają co robić w domu, więc idą do hipermarketu

    U… genialnie to ująłeś. I chyba prawdziwie. Świadczyo ty m te 45 min stania do kasy … podziwiam poświęcenie.
    A co do pączusiów - domowe są da best.

    [Odpowiedz]

  8. 8 Watcher

    Pooooonczki o______O Kurcze, chyba sam bede musial kiedys sprobowac takowe stworzyc - trudne to ;)? No i zapomniales wspomniec o najwazniejszej rzeczy - czy byly smaczne :D

    Font na topie u gory b. fajny.

    [Odpowiedz]

Zostaw odpowiedź




Creative Commons 2005 - 2008 Hadret
Temat Middle3 by Hadret

Napędzane przez WordPress i K2
Niektóre ikony by: FastIcon.com