Archiwum z luty, 2007

Be like me - LSD


LSD s.r.l.

Podejrzane u Rafała - u niego też można znaleźć linki do innych, równie ciekawych, mniej lub bardziej, artystycznych stron/projektów. Polecam! (:

CoSTa napisał właśnie, iż fanem HD wielkim jest. Być może wynika to z niewiedzy, bowiem HD jest wręcz… groźne. Zapraszam do czwartkowego kina akcji (:

Bar 1 - Liv 2

Jedyne co mogę napisać, to big respect dla The Reds. Benitez pokazał raz jeszcze, jak dobrze potrafi przygotować swoją drużynę do gry na kontynencie. Szczególnie druga połowa przypadła mi do gustu, aż do ostatniego gwizdka Gyrosa Wafalasa. Pomyśleć, ze kibicowałem Barcy (:

Na otarcie łez, zamieszczam teorię ewolucji według Giertychów i Orzechowskiego (w ich przypadku, jest niemal 100% pewna):

Ewolucja

Ewolucja

Miłego! (:

Rzecz o ikonach, cz. 2

Jeszcze w ubiegłym roku zamieściłem część 1, dziś nawiążę również do wpis o ikonach Unabashed. Co mam? Mam pakiecik z zestawami ikon Unabashed Tango dla programów Liferea oraz gFTP (;

Pakiet_Unabashed.tar.gz (~ 51.9 kB)
Zawiera ikony dla Liferea i gFTP

Podziękowania słać tutaj, tutaj i tutaj (;

A jak to wygląda? O tak:

gFTP z zestawem Unabashed Tango
gFTP z zestawem Unabashed Tango

Liferea z zestawem Unabashed Tango
Liferea z zestawem Unabashed Tango

Mutanty atakują

Wczoraj jakiś dziwny dzień mnie naszedł. W sumie wszystko było jakby po staremu, do czasu wyjścia z mumem na zakupy. Wiadomo, sobota, ludzie nie mają co robić w domu, więc idą do hipermarketu. Tłok masakryczny, ludzie krzątają się obijając jeden o drugiego, a mnie szlag trafia, jak ktoś z bezmyślnym wyrazem twarzy, przygląda się półce z produktami o identycznych niemal etykietach i zupełnie różnych cenach. Przy okazji napatoczyli się jacyś Brytole - dwie pary, brytyjki koszmarne jak zawsze (no, prawie zawsze ;>). Usiłowali nawiązać kontakt z typką na stoisku degustacyjnym:

Brytole między sobą:
- Ty, to jest za darmo?
- Nie, nie wiem…
- Ty, bo jak nie jest, to ja nie zamierzam za to płacić!
- To jest za darmo, czy musimy za to płacić? (pytają typkę z promocji)
A ona? Oczy wielkie, szczena w dół i… nic ;D W końcu jeden mówi:
- Fucking useless!

Z drugiej strony mnie tak naszło, że język brytolski w Polsce nie obowiązuje, więc typka miała poniekąd słuszność po swojej stronie. Całość jednak mnie rozbawiła, głównie za sprawą podsumowania :D
Po stracie 45 minut w kolejce, ku chwale ojczyzny, dotarliśmy z mumem do domu. Wtedy też wpadliśmy na genialny pomysł - zrobić pączki!

Pączki
Shot 1. Pączki! ^_^

Dobra, teraz by wypadało nawiązać do tytułu. Niestety, rzeczywistość przerosła nasze oczekiwania :P Pączkom nie daliśmy odczekać, wrzucaliśmy od razu, przez co się porozlepiały w oleju i wylazło z nich całe nadzienie… Oh, well, to były nasze pierwsze pączki, następne z całą pewnością będą mniej zmutowane. Fotki.

P.S. Lekko zmodyfikowałem wygląd bloga ;o Dodatkowo, przeniosłem archiwum w inną miejscówkę - szczegóły w górnym menu (;

Miłego wieczoru! (:

Ikony Giøn i wtyczki do Banshee

Lojalnie informuję, iż pojawiła się nowa wersja - 0.0.3 - ikon Giøn. Kiedyś już o nich wspominałem, zdarzyło mi się również zrobić z ich udziałem porty do kilku programów. Polecam fanom dobrego wyglądu (;

Nawiązując do postu sprzed wczoraj - Banshee 0.11.6 w Ubuntu 6.10 - począłem rozglądać się za jakimiś wtyczkami do Banshee. Wyłączając te dołączane wraz z programem, mamy jeszcze dwie kategorie: nieoficjalne i niewspierane. Za drugą kategorię się nie brałem, bo też nie znalazłem tam niczego ciekawego, ale ta pierwsza kategoria, a i owszem, zaoferowała mi coś ładnego:

AlbumArt w akcji
OST do Once Upon a Time in the West rządzi! ;o

Tak, chodzi mi o tę okładkę na pulpicie, w lewym górnym rogu. Prawda, że jest ładna? Wtyczek nazywa się AlbumArt, ale proces instalacji jest uniwersalny dla wszystkich instalowanych ręcznie. Potrzebny jest subversion:

sudo apt-get install subversion

Teraz tylko odpowiednie miejsce dla naszych źródełek, u mnie jest to katalog ~/src i możemy przejść do instalacji:

svn checkout http://album-art-plugin.googlecode.com/svn/trunk/ album-art-plugin
cd album-art-plugin
./autogen.sh --prefix=/usr
make
sudo make install

Proste? Proste. Aby sprawdzić, czy pojawiła się jakaś nowa wersja, wystarczy przejść do katalogu album-art-plugin (czy też każdego innego, w zależności od nazwy wtyczki) i wklepać:

svn update

Z godnych polecenia należy wymienić również Alarm Clock (włącza/wyłącza odtwarzanie w Banshee o zadanej godzinie) oraz Fleow (porządkuje bibliotekę usuwając nieaktualne wpisy, po np. przeniesieniu jakiegoś katalogu z muzyką).

Bawcie się dobrze! (;

Smacznego pączka… i w ogóle ;)

Na sam początek zapraszam do Universum - dodałem właśnie najbardziej porytą część mojej radosnej twórczości, której tytuł mówi wielkie nic: Formalności Formalnie Nieformalne. Są to głównie twory śmietnikowe, niemniej czasem znajdzie się tam coś lepszego ;) Aby Was troszkę zachęcić, posłużę się cytatem:

Papier

- Wiesz, byłem w hipermarkecie, kupiłem w zarąbistej promocji dziesięć rolek papieru za siedem pięćdziesiąt.
- Co?
- No, siedem pięćdziesiąt.
- Strasznie drogo.
- Drogo!?
- Za papier do podcierania tyłka? Strasznie drogo.
- Ale to jest taki specjalny, delikatny, pachnący.
- Co?
- Delikatny i pachnący.
- Wiesz co, ja w dupie nie mam nosa. Nie potrzebuję, żeby papier pachniał.
- Ale jest jeszcze delikatny!
- Taaa i w połowie podtarcia się rozrywa. Później masz całą rękę w gównie, nie dzięki, już wolę ten szary, szorstki i śmierdzący.
- Ale on jest do dupy!
- Otóż to.

Zastanawialiście się kiedyś, czy praca kolesia od pogody jest niebezpieczna? Ja - przyznam się bez bicia - nigdy, ale dziś uległo to zmianie:

Na koniec się pochwalę - dostałem dziś walentynkę:

Moja walentynka!
Shot 1. Moja walentynka! ^_^

Wesołego pączka! (;

Banshee 0.11.6 w Ubuntu 6.10

Ten wpis nie miałby miejsca, gdyby nie dwa fakty. Jednym z nich jest HOWTO: Upgrading to Banshee 0.11.6 (SVN) on Ubuntu 6.10, drugim zaś, moje wieczne poszukiwania dobrego odtwarzacza. Ale niech zacznę od początku.

Sonata + MPD to fajna sprawa. Jednakże, coś zaczęło szwankować. Sonata notorycznie odmawiała mi grania niektórych utworów z kolekcji, dodatkowo mpdscribble nie zawsze działał tak, jakbym sobie tego życzył. Postanowiłem wrócić do Quod Libeta i pewnie bym przy nim został, ale trafiłem na to - Banshee Tango Theme. Postanowiłem to Banshee przetestować. Wgrałem wersję z repozytorium - 0.11.1 - i machnąłem ręką - to nie to. Ale trafiłem na artykuł (patrz wyżej) przedstawiający instalację z SVN. Spróbowałem i przepadłem. Wynikły jednak problemy innej natury. Nie wiedzieć czemu, do niektórych tytułów utworów i nazw wykonawców dodawane były… Przecinki. Tak , oto chodzi. Postanowiłem więc pobrać źródła najnowszej stabilnej wersji Banshee - 0.11.6 (z 5 lutego 2007 roku) - i już przy niej pozostałem. Jak przeprowadzić instalację w Ubuntu 6.10 Edgy Eft/Ubuntu 6.12 Elokwentny Emu, dodatkowo “nie brudząc” sobie w systemie? O tym w dalszej części (;

Krok 1: Instalacja wymaganych pakietów do zbudowania Banshee

sudo apt-get build-dep banshee

Krok 2: Spełnienie zależności

sudo apt-get install libmono-sqlite2.0-cil libmono-cairo2.0-cil libglib2.0-dev libtool checkinstall autoconf automake1.9 gnome-common libavahi1.0-cil

Krok 3: Doszlifowanie ustawień w systemie

sudo update-alternatives --set automake /usr/bin/automake-1.9
sudo ldconfig

Krok 4: Usunięcie Banshee 0.11.1 (dla tych, którzy mieli zainstalowane)

sudo apt-get remove banshee

Krok 5: Pobranie źródeł

wget http://banshee-project.org/files/banshee/banshee-0.11.6.tar.gz
tar xvzf banshee-0.11.6.tar.gz

Krok 6: Konfiguracja i budowanie

./configure --prefix=/usr
make

Krok 7: Instalacja z użyciem checkinstall

sudo checkinstall

Dzięki temu, że instalacja została przeprowadzona z użyciem checkinstalla, Banshee 0.11.6 może zostać w bardzo łatwy sposób usunięte:

sudo dpkg -r banshee

Aby usunąć całkowicie/doszczętnie Banshee z systemu, należy wydać jeszcze trzy dodatkowe polecenia:

gconftool-2 --recursive-unset /apps/Banshee
gconftool-2 --recursive-unset /apps/banshee
rm -rf ~/.gnome2/banshee/

I tradycyjnie, na zakończenie, shoty! (:

Banshee w trybie Mini
Shot 1. Banshee w trybie Mini

Banshee w trybie Full
Shot 2. Banshee w trybie Full

…więcej shotów

Tyle ode mnie, życzę udanej zabawy (;

Hej! Co słychać? ;)

I’m not the one who’s so far away
When I feel the snake bite enter my veins
Never did I wanna be here again
And I don’t remember why I came [...]

- Godsmack, Voodoo

Bardzo muzycznie mija mi ostatnio czas. Last.fm jest zdecydowanie moim ulubionym serwisem społecznościowym. Oprócz tego, padło mi dziś łącze internetowe - z bliżej nieznanych powodów - i postanowiłem zrobić sobie chwilę relaksu. Znacie to uczucie, kiedy kładziecie się na łóżku, wkładacie słuchawki (KOSS UR/29, Hell Yeah!) i odpalacie swoją ulubioną płytę? Sam na sam, w ciemnym pokoju z muzyką. U mnie wypadło na Godsmacka, pierwszą płytę. Doskonała (:

Odkurzyłem swoje Universum - zaktualizowałem Wordpressa do 2.1, zaaplikowałem nowe wtyczki, przywróciłem standardowy wygląd Hemingwayowi. Oprócz kosmetyki, zamieściłem krótką notkę o Universum, i dorzuciłem tekst Wierzchołek, który de facto jest pewnym środkiem. Zapraszam.

W niedzielę wybrałem się z moim ojcem i wilkiem na Ślężę. Na miejscu okazało się, że mamy do czynienia ze wspaniałą scenerią - był mrozik, mgła i do tego wiatr. Wziąłem ze sobą swojego SE K750i i cyknąłem kilka fotek. Nie można od nich oczekiwać wiele, wszak to telefon komórkowy, niemniej jednak ukazują, mniej więcej, krajobraz jaki nam towarzyszył. Galeria - tak przerzucam się powoli na Picasę, muszę jeszcze tylko zainstalować najnowszego F-Spota i będzie jazda na całego.

Od czasu do czasu zaglądam na stronę Songbirda, żeby zerknąć na postępy. Ściągnąłem wersję Night Build 0.2.5 i cóż… Właściwie, to niewiele się zmieniło od wersji deweloperskiej 0.2.1. Dokowalnej ikonki dla Linuksa jak nie było, tak nie ma - swoją drogą, to dziwna sprawa, że nie znalazł się nikt zdolny do napisania wtyczki do minimalizacji do traya Firefoksa/Thunderbirda/Sunbirda etc. Dziwi tym bardziej, że Opera ma to out-of-box. Wciąż są jakieś dziwne i niezrozumiałe dla mnie problemy z tagami - w praniu działa to wybiórczo, część wyświetla prawidłowo, części nie odczytuje, przez co robi się bałagan w segregacji. Trzeba czekać.

Wszyscy, którzy przekonali się do Gimpa, wiedzą że nie ustępuje on możliwościami Fotoszopowi (; Grafikiem komputerowym nie jestem i wątpię, żebym kiedykolwiek został, niemniej jednak, cenię sobie ten program ponad wiele innych. Widać takich jak ja, jest więcej. Po czym wnoszę? Ano, powstał serwis mający na celu tłumaczenie tutoriali dla Fotoszopa na Gimpa - Gimparoo!. Jak dla mnie - bomba!

A poza tym? Dzięki, wszystko OK (;

Ubik - Philip K. Dick

Pozwolę sobie zacytować wydawnictwo Amber z 1990 roku:

Najlepsza książka Philipa K. Dicka [...]

Wiem, cytat nie powala długością, ale mówi praktycznie wszystko. Ciężko mi napisać, czy jest to najlepsza książka Dicka, z całą pewnością jednak, najambitniejsza. Cała wykreowana tam rzeczywistość jest złudna, zdradliwa, a przede wszystkim - fantastyczna. Motywy z cofaniem się czasu, rozpadem rzeczy materialnych i całkowitym młynem myślowym, wprowadzają w całkowity zamęt. W pewnym momencie straciłem całkowicie wątek, nie miałem pojęcia co się dzieje, dlaczego i jakim cudem. Nie zmieniło to jednak faktu, że książkę czyta się z zapartym tchem. Pojawiają się tam też takie smaczki, jak płatny sprzęt na monety - wyobraźnie sobie, że aby skorzystać z prysznica, musicie wrzucić złotówkę ;)
Podobało mi się wykorzystywanie mocy paranormalnych, jak jasnowidztwo i grupowanie ludzi, którzy potrafią ich działanie niwelować. Tytułowy Ubik jest praktycznie wszystkim, a reklamy-wstawki przed kolejnym rozdziałem, po prostu rozbrajają. Trochę mi się śmiać chciało, jak czytałem o telewizorze 3D (to akurat fajna sprawa) z dźwiękiem… polifonicznym. Tak czy siak, czytało się lekko, przyjemnie, a zagadkowe zakończenie daje do myślenia. Czy jednak było lepiej, niż w “Czy androidy marzą o elektrycznych owcach”? Chyba jednak nie.

Jestem w trakcie czytania “Ostatniego Pana i Władcy”, który jest zbiorem jego opowiadań. Jak na razie, trafiłem tylko na jedną słabą sztukę - “Król Elfów”. Jeśli chodzi o resztę, to uderza mnie prostota z jaką Dick pisał. Niektóre, nawet najbardziej nieprawdopodobne rzeczy, opisuje ze stoickim spokojem, jakby było to zupełnie naturalne. Polecam szczególnie “Złotoskórego”, choć o tym będzie następnym razem w Przeczytanych (;

MWS: 9/10

Tapeta 4cobble

Cobble jest znakomitym tematem dla Gtk, zrobionym przez Lokheeda. Tym, czego niemal zawsze brakuje mi przy skórkach przez niego tworzonych, to tapety. Ponieważ poprzeglądałem dziś DA w poszukiwaniu GIMPowych brushy i fontów, postanowiłem coś sklecić:

4cobble 1024x768

Shot 1. 4cobble 1024×768

1024×768:

4cobble_1024.jpg (~ 319 kB)
4cobble_1024.xcf (~ 2.6 MB, plik źródłowy)

Standardowo zamieściłem plik źródłowy *.xcf do własnej edycji. Font z paniami - n0rp font pack 1. Have fun! (:




Creative Commons 2005 - 2008 Hadret
Temat Pinky1.0 by Hadret

Napędzane przez WordPress i K2
Niektóre ikony by: FastIcon.com