Archiwum z marzec, 2008

Shot!

20080316 - Shot! (by Hadret)
Shot! Xfce 4.4.2 & AWN @ Debian Sid

GTK: Nodoka [Edited];
Xfwm: GAIA [Edited];
Ikony: Black-White 2 Vista;
Tapeta: Grass Blades;
W tle: Conky, IPager, Screenlets, Iceweasel, Thunar, Urxvt i Mirage;
W zasobniku: Deskbar-Applet, CheckGmail, Tomboy, Rhythmbox i Gajim;

…dalszy ciąg »

Krótko i na temat (6)

Od środy można śledzić moje “poczynania” via Blip:

Blip (by Hadret)
Shot 1. Mój Blipek ^_^

…dalszy ciąg »

GNOME 2.22…

… a właściwie jego proces “paczkowania” do Debiana, można śledzić tutaj (:

Co w trawie piszczy? (6)

Dziś pojawiła się nowa stabilna wersja Tomboy’a, oznaczona numerkiem 0.10.0. O nowościach, poprawkach, tłumaczeniach i tak dalej, można sobie poczytać w changelogu lub (w trochę bardziej skrojonej z treści wersji) na stronie głównej programu. Do pobrania z działu download.

Także dziś, w formie prepatcha dla jądra 2.6.24, został opublikowany kernel oznaczony numerkiem 2.6.25-RC5. Informacje dotyczące zmian i tak dalej, do znalezienia w changelogu. Do pobrania z głównej strony The Linux Kernel Archives.

Również dziś został wystartowany (nie ma to jak słowotwórstwo ;P) nowy blog Songbirda, oparty na WordPressie. Stare wpisy zostały przeniesione, kanał RSS pozostał bez zmian, a notkę powitalną na nowej platformie można przeczytać o tutaj.

Edited: Także wczoraj pojawiła się 4 Beta Firefoksa 3 (:

Martwa Strefa - Stephen King

Martwa Strefa

Ferie, co prawda, nie trwały długo, ale coś nie coś sobie poczytałem. “Strefa Śmierci” / “Martwa Strefa” (spotykałem się z obydwoma tytułami, pozwolę więc sobie posługiwać się nimi naprzemiennie) trafiła w moje niecne ręce trochę przypadkowo - zainteresowałem się starą i wymiętoloną przez czas książką z dziwną, “podwójną” okładką (odsyłam do wydania I z 1993 r.) za 75.000 zł. Dość gruba, liczy sobie ok. 460 stron, została mi pożyczona przez my girlfriend. I dobrze się stało.

…dalszy ciąg »

Michael Clayton

Michael Clayton

Jeżeli ktoś ma na koncie takie filmy, jak trylogia przygód Bourne’a, to już wiadomym jest, czego można się spodziewać. Michael Clayton jednak od Bourne’a różni się wszystkim - to nie jest film akcji, a przynajmniej nie takiej ze strzelaniną na skrzyżowaniach, pościgami i tak dalej. Tutaj rozgrywka toczy się na zupełnie innym poziomie. Poziomie przeważnie nieosiągalnym dla przeciętnego obywatela, nieważne jakiego kraju. Ma się do czynienia z ludźmi, którzy są smutni ze względu na śmierć bliskiego współpracownika, a jednocześnie cieszą się po cichu, że “zniknął” bo były z nim same problemy i zagrażało to kontaktom z ważnym klientem.

…dalszy ciąg »

Hej! Co słychać? ;) (13)

W zasadzie kiedy trwała jeszcze sesja, nie zastanawiałem się nad tym, co też będę robił przez ferie. Nie miałem jakichś niewyobrażalnych planów, że skończę to i tamto, że zajmę się tym a tym, że wreszcie wezmę się za to a za to. Nie. Zupełnie nie. Skupiałem się na egzaminach i kiedy wreszcie całe zamieszanie się skończyło, a indeks wpakowałem do koszyczka w dziekanacie, odprężyłem się. Po prostu. Nadrobiłem zaległości filmowe (w brudnopisie wisi kolejna recka, a zakładam, że w najbliższym czasie może pojawić się ich jeszcze parę), poczytałem książki (tym razem nie obowiązkowe lektury, a dla przyjemności/rekreacji/zabawy/i tak dalej), poświęciłem czas dziewczynie (patrz niżej) i takie tam. Standard, jednym słowem. Wiadomo.
Przy okazji aktualizowałem bloga w miarę na bieżąco i skleciłem kilka wpisów na zaś. Bardzo rzadko to robię, a szkoda, bo to szalenie wygodne (:

…dalszy ciąg »




Creative Commons 2005 - 2008 Hadret
Temat Pinky1.0 by Hadret

Napędzane przez WordPress i K2
Niektóre ikony by: FastIcon.com