Żałosne. Żałosne jest podciąganie ekstremalnych i haniebnych wypadków do ogólnie formułowanych tez. Abstrahuje tu już od co niektórych stwierdzeń, które są IMO trafne. Heh, a niektórzy się oburzają, że nie ma czegoś takiego, jak wojujący ateizm ;>
Nie twierdzę, że facet nie ma racji w niektórych momentach, ale w większości to jazda po stereotypach. Nie wiem, co to filmy mają na celu. Jako ciekawostka: z tego, co podaje wikipedia, Pat Condell wychował się w katolickiej rodzinie doświadczonej w dużej mierze przez los… Czyżby ktoś w ten sposób wyładowywał swoje frustracje?
IMHO, gościu jest po prostu cienki. Spłyca wiarę do “bezmyślnego posłuszeństwa”, “straszenia wiecznym potępieniem” i “przesyłania kasiory”, i dopiero wtedy zaczyna po niej jedzić. Sorry, ale to przecież żadna sztuka. To raczej jak udowadnianie “ludzie są głupi” wyłącznie na przykładzie osobników o IQ < 50. Choć celnie trafia w konkretne przypadki wypaczania wiary - nie sposób by na myśl nie przyszedł od razu Ojciec Dyrektor (; - to jednak jego generalizowanie mnie osobiście się nie podoba.
od dawna jestem fanem Pata! powinni go puszczać po wieczorynce.
“Będę szanował waszą wiarę tak długo, jak długo uda mi się zachować powagę, gdy o niej pomyślę, czyli będzie to około 0,5 sekundy”
:D Genialne!
Żałosne. Żałosne jest podciąganie ekstremalnych i haniebnych wypadków do ogólnie formułowanych tez. Abstrahuje tu już od co niektórych stwierdzeń, które są IMO trafne. Heh, a niektórzy się oburzają, że nie ma czegoś takiego, jak wojujący ateizm ;>
Nie twierdzę, że facet nie ma racji w niektórych momentach, ale w większości to jazda po stereotypach. Nie wiem, co to filmy mają na celu. Jako ciekawostka: z tego, co podaje wikipedia, Pat Condell wychował się w katolickiej rodzinie doświadczonej w dużej mierze przez los… Czyżby ktoś w ten sposób wyładowywał swoje frustracje?
IMHO, gościu jest po prostu cienki. Spłyca wiarę do “bezmyślnego posłuszeństwa”, “straszenia wiecznym potępieniem” i “przesyłania kasiory”, i dopiero wtedy zaczyna po niej jedzić. Sorry, ale to przecież żadna sztuka. To raczej jak udowadnianie “ludzie są głupi” wyłącznie na przykładzie osobników o IQ < 50. Choć celnie trafia w konkretne przypadki wypaczania wiary - nie sposób by na myśl nie przyszedł od razu Ojciec Dyrektor (; - to jednak jego generalizowanie mnie osobiście się nie podoba.
Spłycenie czego? Wiary w gusła? Dopisywania ideologii do oczywistych prawidlowosci?
Eh polaczki ;-)
Amen Pat!
Gość mówi, co inni chcą usłyszeć. To się nazwy… populizm?
Ja go na siłę nie nawracam, to co się czepia, tego w co wierzę. Mogę wierzyć w Święty Wosk z Ucha Psa Galaktycznego. Też to obśmieje?
Nie wierzę więc mi to zwisa brzydko mówiąc. A tak BTW to miło się słucha.