…wydane dzisiaj i już w incoming Debiana dla architektury i386 (:
Archiwum z lipiec, 2008
Zgłaszam się z gorącą prośbą do wszystkich mieszkańców planety - nie skracajcie treści wpisów w swoich kanałach RSS. Nie chodzi mi o to, że nie chce mi się odwiedzać Waszych blogów - jeśli je odwiedzam to i tak to robię, niezależnie od skróconej bądź nie treści w kanale. Chodzi o mobilność - kiedy jadę tramwajem w tym cholernym skwarze i właśnie czuję, że zaczynam “przeciekać”, wyciągam swój telefon i chcę poczytać sobie coś pożytecznego. Ponieważ, jak większość w miarę świeżych modeli telefonów, mój komórek ma wbudowany Czytnik RSS włączam sobie planetę i… No właśnie - część wpisów jest ucięta. Każdy kto choć trochę korzysta z mobilnego internetu w swoim telefonie (czy innym tego typu urządzeniu) zdaje sobie sprawę, jakie są to koszty. Może nie gigantyczne, ale żeby je zmniejszyć (poprzez redukcję liczby zapytań i ilości danych do pobrania) zwracam się z gorącą prośbą - nie ucinajcie treści swoich wpisów w kanałach RSS.
Być może znajdą się tacy, którzy nawet nie wiedzą, że ich wpisy są ucinane. Mogę napisać jak zmienić sposób przesyłania wyświetlania treści w kanałach RSS w WordPressie 2.5/2.6 (gdyż z niego korzystam - może przybędzie ktoś z podobną “mini-instrukcją” dla innych popularnych systemów blogowych):
Panel Administracyjny -> Ustawienia -> Wyświetlanie wpisów -> i przy Dla każdej publikacji w kanale informacyjnym pokazuj zaznaczyć Cały tekst.
To wszystko! (:
Niektórzy zapewne pamiętają jeszcze, nie tak znowu bardzo dawny, wpis z ankietą, w której padło pytanie: Jaką dystrybucję, jeśli nie Debiana?. Pierwsze miejsce zajął tam Arch Linux, drugie Fedora, a na trzecim uplasowało się OpenSUSE. Oczywiste należy pamiętać, że ankieta pozbawiona została nie tylko samego Debiana, ale również wszystkich na debianie opartych dystrybucji, w tym Ubuntu.
Jak też powszechnie wiadomo, używałem przez bardzo długi czas Xfce. Lubię to środowisko z trzech względów - jest lekkie, nie wymaga żadnego menadżera logowania (dzięki czemu można zastosować autologin via rungetty) i korzysta z GTK+. Ten przesadny minimalizm jednak zaczął mi trochę doskwierać, a przybrało to na sile w momencie, kiedy obejrzałem kilka filmików z nowościami w GNOME 2.22 (choć część z nich pojawiła się zapewne już we wcześniejszym wydaniu).
Filmiki można znaleźć tutaj, szczególnie do gustu przypadł mi GVFS, z którego korzystam teraz do łączenia się via SSH lub FTP na okrągło.
…dalszy ciąg »
… w repozytoriach experimental Debiana (:

Richard Bachman brzmi raczej nijako, ale kiedy dodaje się: to pseudonim Stephena Kinga, od razu zmienia się postać rzeczy. A przynajmniej można mieć taką nadzieję.
Podobno do napisania Wielkiego marszu inspiracją była rzeczywista sytuacja zaistniała w trakcie II wojny światowej, którą nazwano Marszem śmierci. Tyle, że przytoczony link odnosi się do innych wydarzeń. Pozwolę więc sobie przytoczyć, co zostało o tym wydarzeniu napisane w samej książce:
Chodzi o słynny Marsz Śmierci, czyli drogę, którą amerykańscy i filipińscy obrońcy półwyspu Bataan (Filipiny) odbyli pieszo przez wyspę Luzon do japońskiego obozu jenieckiego podczas drugiej wojny światowej (1942). Był to typowy marsz na wyczerpanie. Jeńcy, którzy nie mieli siły iść dalej, byli zabijani; olbrzymia część żołnierzy, którzy skapitulowali, zginęła po drodze. Prawdopodobnie to właśnie wydarzenie było bezpośrednią inspiracją do napisania przez Stephena Kinga tej powieści.

Kto to jest Yann Martel? Co ma oznaczać ten tytuł? Życie Pi? To jedna z tych książek, która może i wpadłaby jakoś w moją rękę, ale z całą pewnością nie wypożyczyłbym jej. Nieznany autor, dziwny tytuł i taka sobie okładka. Wiem, wiem, książki nie ocenia się po okładce, ale to byłby tylko jeden z czynników. Byłby.
Złożyło się jednak, że mam dziewczynę, która tę książkę przeczytała i… wypożyczyła ją także dla mnie. Miło. Ba! Bardzo miło! Pozycja okazała się być prawdziwą bombą.
Takich serwisów jak Last.fm nikomu przedstawiać nie trzeba. To jeden z najbardziej udanych (jeśli nie najbardziej w ogóle, po prostu) serwisów łeb dwa zero. Prosta idea, świetne wykonanie, wielojęzyczny interfejs - tak strony, jak i dołączonego do niej odtwarzacza. Wymieć można by dalej, ale przecież każdy użytkownik zna wszystkie wady i zalety tegoż serwisu.
Już od dłuższego czasu jako głównego odtwarzacza w moim systemie używam Rhythmboksa. Cenię sobie jego szybkość działania, dobry mechanizm tworzenia playlist oraz nie najgorsze wsparcie dla podcastów. Oczywiście program ma wtyczkę umożliwiającą scrobblowanie (patrz: audioscrobbler) odtworzonych utworów do serwisu Last.fm, ale… to właściwie wszystko, na co ta wtyczka pozwala. I wiele więcej nie potrzebowałem, brakowało mi jednak możliwości oznaczania “lubię ten kawałek”/”nie znoszę tego kawałka” itd.
Okazało się jednak, że powstała alternatywna wtyczka dla Rhythmboksa wspierająca serwis Last.fm - New Style Last.fm scrobbler. Co ją odróżnia od dotychczasowej wtyczki scrobblującej? Mechanizm. Rhythmbox zaczyna używać programu Last.fm do scrobblowania odsłuchiwanych utworów. Fajne? Fajne.
…dalszy ciąg »
Ostatnie komentarze
RSSHadret, nalu, Hadret, astr, czester, mario, Hadret, mario, Hadret, zacol, Pakos, Hadret, Hadret, Pakos, Livio [...]
Hadret, kosa, dzg, Jagbyś, Hadret, Adriano, dmn, Maju, Pakos, cimlik, Hadret, Piotr Pyclik, Tomek, harnir
Katka, sl3dziu
kamil, Hadret, Mariusz, Brocha, salvadhor, Watcher, Katka, Hadret, Brocha
kamil, Hadret, Yano, Hadret, Hadret, PACH, radious, Hadret, makojad, salvadhor, radious, Hadret, Yano, Hadret, Yano [...]
krzychu, Katka