Nie do końca świetnie, bo teraz bez compiza nie można zmienić skórek, a domyślna jest paskudna i zajmuje pół ekranu. Jak dla mnie to regresja. Niestety nie widzę na horyzoncie zamiennika.
Nie tyle Compiza, co jakiegokolwiek composite managera. Czyli nawet xcompmgr powinien załatwić sprawę (tak jak załatwia ją wbudowany composite manager w Metacity (:
Konkretniej – nie mam żadnych :). Jednak tak patrząc jak skinuje się Lin na OSX, z kombinowaniem jak tu wsadzić funkcjonalność Docka itd. to tak se myślę, że w sumie bez „pogrzebalności” też można przeżyć :).
Pal licho gnome-do… Jak zobaczyłem to całe docky to mi trochę szczęka opadła ;-) A przynajmniej ładnie wygląda na screenach :>
Odpowiedz
http://hadret.deviantart.com/art/Debian-20090130-110900392 ^_^
Świetna sprawa – takie w sumie połączenie AWN z GNOME Do, tyle że Docker póki co jest bardziej ubogi w funkcje i wtyczki od Avanta (:
Odpowiedz
Nie do końca świetnie, bo teraz bez compiza nie można zmienić skórek, a domyślna jest paskudna i zajmuje pół ekranu. Jak dla mnie to regresja. Niestety nie widzę na horyzoncie zamiennika.
Odpowiedz
Nie tyle Compiza, co jakiegokolwiek composite managera. Czyli nawet xcompmgr powinien załatwić sprawę (tak jak załatwia ją wbudowany composite manager w Metacity (:
Odpowiedz
Chłopaki, kupcie se wreszcie te Maki a nie podrabiacie Docki czy inne ikony :)
Odpowiedz
CoSTa, to nie to samo :P .
Na Maku masz o wiele mniejsze możliwości „pogrzebawsze” :] .
Odpowiedz
Konkretniej – nie mam żadnych :). Jednak tak patrząc jak skinuje się Lin na OSX, z kombinowaniem jak tu wsadzić funkcjonalność Docka itd. to tak se myślę, że w sumie bez „pogrzebalności” też można przeżyć :).
Odpowiedz
E tam, tutaj jeszcze oszczędzasz na zasobach, bo zamiast Quicksilvera i Docka masz GNOME Do :P .
A kompozytor, cóż, na Maku działa nie pytając nikogo o zdanie, niczym xcompmgr wrzucony do „autostartu” sesji ;) .
Odpowiedz