<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Hadret&#039;s.Blog &#187; Hadret</title>
	<atom:link href="http://hadret.com/author/hadret/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://hadret.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 19 Nov 2011 18:50:20 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>The Sims 3: Zwierzaki</title>
		<link>http://hadret.com/the-sims-3-zwierzaki/</link>
		<comments>http://hadret.com/the-sims-3-zwierzaki/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Nov 2011 18:50:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hadret</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[The Sims 3]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hadret.com/?p=14</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="640" height="480" src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2011/11/Screenshot-10-640x480.jpg" class="attachment-featured-image wp-post-image" alt="The Sims 3: Zwierzaki" title="The Sims 3: Zwierzaki" /></p><br />Autorką recenzji jest Katie (: Recenzję tę dedykuję zacnemu i powszechnie poważanemu rodowi Chabików, który przez wiele pokoleń zamieszkiwał tereny miasteczka Riverview, a które na skutek tragicznej katastrofy o numerze 12 przepadło bezpowrotnie razem z domem i jednym kotem nie pozostawiając po sobie ani jednego potomka tej wspaniałej rodziny. Jak być może niektórzy z Was [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="640" height="480" src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2011/11/Screenshot-10-640x480.jpg" class="attachment-featured-image wp-post-image" alt="The Sims 3: Zwierzaki" title="The Sims 3: Zwierzaki" /></p><br /><p><strong>Autorką recenzji jest Katie (:</strong></p>
<p>Recenzję tę dedykuję zacnemu i powszechnie poważanemu rodowi Chabików, który przez wiele pokoleń zamieszkiwał tereny miasteczka Riverview, a które na skutek tragicznej katastrofy o <em>numerze 12</em> przepadło bezpowrotnie razem z domem i jednym kotem nie pozostawiając po sobie ani jednego potomka tej wspaniałej rodziny.<span id="more-14"></span><br />
Jak być może niektórzy z Was zauważyli (nie śmiem twierdzić, że większość ;)), nie pojawiła się recenzja poprzednio wydanego dodatku do gry The Sims 3: Pokolenia. Muszę się przyznać, że, o ile pozostałe dodatki wzbudzały we mnie mniejszy lub większy entuzjazm, o tyle Pokolenia nie wzbudziły żadnego. Dodatek ten nie oferuje nic konkretnego poza kilkoma kolejnymi Bugami – okazał się być po prostu kiepski i nie warty napisania słowa (a jednak to zrobiłam :o).<br />
Z moją starą rodzinką musiałam się niestety pożegnać na dobre &#8212; pozostało jedynie stworzyć nową i wprowadzić ją do nowego miasteczka Appaloosa Plains w stylu country. Producenci gry oszczędzili w tym względzie nieco zachodu, bo niektóre lokacje (np. z dodatku Kariera) zostały już umiejscowione na mapie nowego miasta. Był jednak oczywiście kłopot z rozlokowaniem jakichś dyskotek, placu zabaw, parku, itd.</p>
<p><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2011/11/Screenshot-6-640x480.jpg" alt="The Sims 3: Zwierzaki" title="The Sims 3: Zwierzaki" width="640" height="480" class="size-large wp-image-17" /><br />
Aleksandrę Sierbik, nową protoplastkę rodu, ubrano w ciuszki z dodatku Zwierzaki (tutaj się akurat postarali, bo jest ich naprawdę sporo, urocze są np. kolczyki z kotkami), i wyposażono w jedną z nowych cech. Z tego, co zauważyłam, są 4 nowe cechy (dla Simów) &#8212; miłośnik koni, miłośnik psów, miłośnik kotów oraz miłośnik zwierząt. Genialne, prawda?! Nie chcę wyjść na osobę próżną, ale jak dla mnie równie satysfakcjonujące byłoby stworzenie takich cech: lubiący konie, ale nie lubiący psów; lubiący psy, ale nie lubiący kotów; lubiący koty, ale nie lubiący koni. Widzicie te multum możliwości?! W każdym razie, cecha ta jakoś specjalnie mi nie pomogła, gdyż dzikie konie uciekały na sam mój widok, a o ich adopcji mogłam jedynie pomarzyć.<br />
Generalnie, zwierzaka można przygarnąć na 4 (znane mi) sposoby: adopcja telefoniczna, udomowienie dzikiego lub bezdomnego zwierzaczka, stworzenie go w trybie tworzenia rodziny (istnieje możliwość wykreowania samego zwierza) i dodanie go do simów na mapie, a także przez adopcję między-sąsiedzką (na zasadzie: sąsiadowi rodzą się szczeniaki i chce je oddać w dobre ręce). To ciekawe pomysły, jednak nie polecam adopcji ze schroniska, gdyż do wyboru często mamy jedynie jakieś zmutowane zwierzaki (np. pies z nienaturalnie małą głową względem reszty ciała). Trybem tworzenia bawiłam się tylko przez chwilę &#8212; jest on naprawdę rozbudowany i daje spore możliwości wykreowania wyglądu, jednak poziom jego komplikacji jest nieco za wysoki. Pod tym względem rozwiązania z &#8222;dwójki&#8221; bardziej mi odpowiadały. Ulubieńcami simów można pozostawić wolną wolę (potrafią one doskonale zająć się sobą) lub od czasu do czasu wydawać im polecenia (uwaga!- one też mają pragnienia, za których spełnienie dostają punkty, które następnie można wydać na różne nagrody, np. wymiotnik…). Podoba mi się możliwość wykorzystania konia jako środka transportu, zaś psy i koty mają szczególnie przydatną umiejętność, mianowicie łowiectwo. Ulubieniec Aleksandry Sierbik z powodzeniem zasilał konto rodzinne znajdując klejnoty o wartości nawet kilku tysięcy simoleonów, podczas gdy simka malowała obrazy o wartości 70 simoleonów&#8230; Sławetnego jednorożca nie udało mi się na razie spotkać, być może nie zasłużyłam jeszcze na jego błogosławieństwo.</p>
<p><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2011/11/Screenshot-8-640x480.jpg" alt="The Sims 3: Zwierzaki" title="The Sims 3: Zwierzaki" width="640" height="480" class="size-large wp-image-15" /><br />
Grę oceniam na 2,5/3.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hadret.com/the-sims-3-zwierzaki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Status</title>
		<link>http://hadret.com/status/</link>
		<comments>http://hadret.com/status/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Oct 2011 10:31:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hadret</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Rootnode]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hadret.com/?p=1</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="640" height="480" src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2011/10/dusseldorf_germany-640x480.jpg" class="attachment-featured-image wp-post-image" alt="dusseldorf_germany" title="dusseldorf_germany" /></p><br />Kiedy w maju 2005 roku publikowałem pierwszy wpis na HB, miał być pewnym rodzajem zapisków mniej lub bardziej technicznych. Z czasem zmieniały się realia i zmieniałem się sam, a wraz ze mną blog i idea jego prowadzenia. Ewoluował, dojrzewał, aż wreszcie przybrał pewną ustaloną formę ze swoimi zwyczajami, upodobaniami i dziwactwami. Poniekąd stał się bytem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="640" height="480" src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2011/10/dusseldorf_germany-640x480.jpg" class="attachment-featured-image wp-post-image" alt="dusseldorf_germany" title="dusseldorf_germany" /></p><br /><p>Kiedy w maju 2005 roku publikowałem pierwszy wpis na <strong>HB</strong>, miał być pewnym rodzajem zapisków mniej lub bardziej technicznych. Z czasem zmieniały się realia i zmieniałem się sam, a wraz ze mną blog i idea jego prowadzenia. Ewoluował, dojrzewał, aż wreszcie przybrał pewną ustaloną formę ze swoimi zwyczajami, upodobaniami i dziwactwami. Poniekąd stał się bytem ponad mnie samego (jako że przestałem być jedynym prowadzącym oraz pomysłodawcą wpisów), nie zatracając przy tym nic ze swojego charakteru — mniej lub bardziej zabawnego, obracającego się w dość określonej tematyce. Był też dla mnie swego rodzaju odskocznią od rzeczywistości, gdzie mogłem podzielić się odkryciami, wiedzą i przemyśleniami. Ale&#8230; Skąd ten czas przeszły?</p>
<h2>Awaria Rootnode</h2>
<p>Marcin ahes Hłybin w serii wpisów poświęconej awarii serwerów na Rootnode (<a href="http://rootnodestatus.net/?p=1865">1</a>, <a href="http://rootnodestatus.net/?p=1876">2</a>, <a href="http://rootnodestatus.net/?p=1883">3</a> i <a href="http://rootnodestatus.net/?p=1888">4</a>) przedstawił wszystkie szczegóły wywrotki — jak do niej doszło, dlaczego i co oznaczała w praktyce&#8230; Choć akurat w praktyce oznaczała różne rzeczy dla różnych ludzi. Osobiście ległem na kolana z dupą w ręce — backupu nie robiłem od niepamiętnych czasów, a automatycznie wykonywany na Rootnode, no cóż, nie istnieje. Pojawiła się iskierka nadziei, kiedy w jednym z wpisów można było wyczytać, że część danych zostanie odzyskana, ale szybko zniknęła, jako że nie dotyczyła baz danych — a przecież właśnie tam cała treść, wszystko, co najważniejsze dla człowieka prowadzącego bloga, rezyduje&#8230;</p>
<h2>Plany na przyszłość</h2>
<p>Jestem w trakcie — i pewnie pobędę jeszcze jakiś czas — odzyskiwania tego, co się da. Będąc realistą nie robię sobie złudnych nadziei, zresztą nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Jakiś czas temu planowałem zamknąć bloga i przenieść się całkowicie na twórczość anglojęzyczną (stąd <a href="http://blog.fchabik.com/">blog</a> i <a href="http://tumblr.fchabik.com/">tumblr</a>), ale kiedy jednak doszło do tej niespodziewanej awarii, obudził się we mnie wewnętrzny sprzeciw na taki rozwój wypadków. Blog wróci, z całą pewnością odnowiony i, mam nadzieję, choć z odłamkiem przeszłości. Nie ulega jednak kwestii, że do blogowania wrócę i moje wypociny z większą lub mniejszą regularnością będą znów lądować na <strong>HB</strong>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hadret.com/status/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

