Archiwum kategorii 'Kulturalnie'

Kulturka musi być (3)

Tytułem wstępu

To właśnie ten wpis miał się pojawić ostatnim razem, ale pod wpływem spraw bieżących, zdecydowałem się naskrobać coś samemu. Dziś, ponownie, zachęcam do przeczytania artykułu, którego autorem nie jestem, ale który został napisany dla serii Kulturka…. Niczego więcej nie mam potrzeby napisać, jak tylko: zachęcam do lektury! (:

…dalszy ciąg »

Kulturka musi być (2)

Ta część Kulturki… miała być poświęcona zupełnie innemu tematowi, już opracowanemu i przygotowanemu do publikacji, ale… co się odwlecze, to nie uciecze. Nie sposób chyba przejść obok bez słowa, wobec aktualnych wydarzeń, a właśnie także nim chciałbym poświęcić odrobinę miejsca na tym blogu.
Zapalony kilkoma opiniami zasłyszanymi w radiu, wyczytanymi w gazetach czy na blogach innych blogerów, chciałem zasiąść i napisać o, temacie niezwykle ostatnio popularnym, Tybecie. Każdy plus minus wie, o co chodzi, każdy - czy chciał czy nie - musiał natknąć się na informacje donoszące o kolejnych represjach, o tłumieniu jednego buntu i narodzinach następnego i tak dalej. Genialna pożywka dla dziennikarzy, temat na parę dobrych tygodni. A teraz doszła im jeszcze Białoruś.
…dalszy ciąg »

Kulturka musi być

Przydługi wstępniak

W maju tego roku stukną trzy lata od kiedy prowadzę tego bloga. Wielu ludzi zagląda tu głównie, jeśli jedynie nie jest tu lepszym słowem, po to, żeby dowiedzieć się czegoś na temat Linuksa, OpenSource, czy popatrzeć jak wygląda mój pulpit. Jakkolwiek, istnieje w internecie pewna nieprzekraczalna bariera, która sprawia, że ludzie, osobowości, indywidualności i tak dalej, najzwyczajniej w świecie zanikają. “To napisał ten i ten na swoim blogu”. “Kim jest ten i ten”? “Nie wiem, nigdy mnie to nie interesowało”. Nie jest to frustrujące, to naturalna kolej rzeczy. Osoby prowadzącej bloga na ogół nie widać, nie można spojrzeć jej w oczy, czy poczuć jej oddechu. Nie można też uścisnąć jej dłoni, pogłaskać po głowie, czy przytulić.
Wszystko to sprowadza się do rzeczowego postrzegania ludzi piszących. Wiem po sobie, że czasem zdarzy mi się zajrzeć na stronę “o mnie”, czy coś w tym stylu. Sam wiem po sobie, że czasem zdarzy mi się zainteresować jakimiś prywatnymi wypocinami tego, czy tego blogera. Przeważnie jednak, wcale mnie to nie interesuje. Szukam konkretnych informacji i takie chcę znajdować na blogach, które przeglądam, tak?
Statystyki są nieubłagane i mówią wszystko - głównym źródłem ludzi przeglądających mojego bloga, to osoby zainteresowane tematyką linuksową. Faktem jest, że nie mam wielu wpisów mówiących na inne tematy (choć stworzyłem serię “Hej! Co słychać? ;)”, która w statystykach wypada nie najgorzej), ale między innymi właśnie z tego powodu - nikogo z moich czytelników one nie interesują. Jednakże, na przekór temu wszystkiemu, postanowiłem zacząć na Hadret’s.Blog nową serię wpisów. Serię niezwiązaną absolutnie w jakikolwiek sposób z Linuksem, OpenSource i tak dalej. Zanim jednak wyłączysz przeglądarkę, zatrzymaj się na chwilę i przeczytaj, jakie tematy będę chciał teraz poruszać. Mogą one dotyczyć także i Ciebie.

…dalszy ciąg »




Creative Commons 2005 - 2008 Hadret
Temat Middle3 by Hadret

Powered by WordPress and K2