Archiwum kategorii 'Muzycznie'

Hej! Co słychać? ;) (2)

Byłem dzisiaj w zakładzie fryzjerskim. Wiem, to brzmi jak poważna sprawa, dlatego też o tym wspominam. Co było w nim takiego niezwykłego? Ano, głównie fakt, że wygląda jak wyjęty żywcem z lat osiemdziesiątych ;D Najnowocześniejszym sprzętem jest tam maszynka elektroniyczna. Tak czy siak, polecam wszystkim - boczna Pereca we Wrocku. Wizyta - 15,-. Niezapomniane przeżycia - bezcenne.

Trestno

Niepierwszy raz w tym roku wybraliśmy się za Wrocław, jednak po raz pierwszy w celu nie rekreacyjno-spacerowym, a bardziej leniuchowo-opalającym. Było bardzo cieplutko, zielono i sympatycznie. Fotek co prawda dużo nie nacykałem (sztuk: 4), ale bo to jedna okazja była? (:

…dalszy ciąg »

MPD, Sonata i Last.fm cz. II

Właściwie, to o Sonacie niczego nowego nie popełnię bo i po co? Każdy ją zna, a kto chce, korzysta. Jak to było w pierwszej części, skupię się na połączeniu MPD z serwisem Last.fm. Za pierwszym razem użyłem do tego programu mpdscribble, ale ten pod wieloma względami mi nie odpowiadał. Dodatkowo, zdarzało mu się nie radzić z długimi nazwami tytułów piosenek, przez co w ogóle nie trafiały one do mojego profilu. Przy okazji przejściowych problemów jakie miało Last.fm, zacząłem rozglądać się za innym subskrybentem. Na pierwszy ogień poszedł lastfmsubmitd, ale nie mogłem go przekonać do współpracy. Grzebiąc po forach na Last.fm, trafiłem na scmpc. I to jest to, co dzisiaj opiszę (;

…dalszy ciąg »

Happiness Is Easy Live

Happiness Is Easy Live
Shot 1. Happiness Is Easy Live

Myslovitz zagrał fenomenalnie! Występ z cyklu NAJMNIEJSZY KONCERT ŚWIATA. Tylko dla dziesięciu wybrańców. Teraz i Ty możesz poczuć ten klimat. Doskonałe brzmienie, mistrzowska realizacja. Zobacz i usłysz! Jakbyś tam był…

Z tego, co pamiętam, był to pierwszy Najmniejszy Koncert Świata, zorganizowany przez RoxyFM. Do mnie świeżutka kopia trafiła dzisiaj i mogę napisać tylko - polecam wszystkim fanom zespołu (;

Last.fm, uch! ~.~

Właśnie testowałem sobie nowego submitera, wczoraj wsio działało, dzisiaj nie chce działać za cholerę. Myślę sobie - co jest grane? A właściwie, co nie jest submitowane? Oczywiście musiałem dowiedzieć się o wszystkim jako ostatni, gdzieżby inaczej:

Submissions Server Status: A bit unreliable

W sumie to się cieszę. Już myślałem, że to wina po mojej stronie Internetu (:

Chcę ścieżkę

Naszło mnie nostalgiczne odprężenie. Oto wieczór po dniu, czy może po nocy w którą działo się wiele. I nie mam na myśli ilości alkoholu (: Tak czy siak, w tle leci Led Zeppelin – D’yer Mak’er i czuję jak w mojej bani tworzy się pomysł. Na chwilę zabieram Was o tutaj, ze sobą.

Idziesz ulicą, zimny wiatr wieje Ci w twarz. Poważnie zaciskasz zęby, bo doskonale wiesz dokąd zmierzasz. Aby było bardziej patetycznie, dorzucimy jeszcze deszcz. To nie przeszkadza bo w tle jest to coś - tak, w tle jest muzyka. Czujesz jak przeszywa każdą Twoją kończynę, jak wypełnia pustkę umyśle. Nie skupiasz się wcale na zimnie, na tym że trampki Ci przemoczyło i każdy Twój krok robi śmieszna *flak*. Kogo to obchodzi? Każdy jest owinięty, otoczony i wygłuszony(?) swoją własną ścieżką, zmieniającą się w zależności od Twojego nastroju. Zawsze idealną na aktualną porę.

Chcę swoją ścieżkę. Chciałbym bardzo takie techniczne rozwiązanie. Wiem, że to nadałoby życiu odrobinę sztuczności. To cena jaką jestem skłonny zapłacić. Wiem, że są odtwarzacze mp3, ale wtedy trudno jest z kimś np. rozmawiać. Chodzi o tło. Muzyka w tle, idealnie przytłumiony lub podniesiony w zależności od sytuacji. Jak to powiedział Jim Carrey w “Telemaniaku”? Życie jest do dupy bez ścieżki dźwiękowej? Coś w tym jest.

Miłego wieczoru! (:

Hej! Co słychać? ;)

I’m not the one who’s so far away
When I feel the snake bite enter my veins
Never did I wanna be here again
And I don’t remember why I came [...]

- Godsmack, Voodoo

Bardzo muzycznie mija mi ostatnio czas. Last.fm jest zdecydowanie moim ulubionym serwisem społecznościowym. Oprócz tego, padło mi dziś łącze internetowe - z bliżej nieznanych powodów - i postanowiłem zrobić sobie chwilę relaksu. Znacie to uczucie, kiedy kładziecie się na łóżku, wkładacie słuchawki (KOSS UR/29, Hell Yeah!) i odpalacie swoją ulubioną płytę? Sam na sam, w ciemnym pokoju z muzyką. U mnie wypadło na Godsmacka, pierwszą płytę. Doskonała (:

Odkurzyłem swoje Universum - zaktualizowałem Wordpressa do 2.1, zaaplikowałem nowe wtyczki, przywróciłem standardowy wygląd Hemingwayowi. Oprócz kosmetyki, zamieściłem krótką notkę o Universum, i dorzuciłem tekst Wierzchołek, który de facto jest pewnym środkiem. Zapraszam.

W niedzielę wybrałem się z moim ojcem i wilkiem na Ślężę. Na miejscu okazało się, że mamy do czynienia ze wspaniałą scenerią - był mrozik, mgła i do tego wiatr. Wziąłem ze sobą swojego SE K750i i cyknąłem kilka fotek. Nie można od nich oczekiwać wiele, wszak to telefon komórkowy, niemniej jednak ukazują, mniej więcej, krajobraz jaki nam towarzyszył. Galeria - tak przerzucam się powoli na Picasę, muszę jeszcze tylko zainstalować najnowszego F-Spota i będzie jazda na całego.

Od czasu do czasu zaglądam na stronę Songbirda, żeby zerknąć na postępy. Ściągnąłem wersję Night Build 0.2.5 i cóż… Właściwie, to niewiele się zmieniło od wersji deweloperskiej 0.2.1. Dokowalnej ikonki dla Linuksa jak nie było, tak nie ma - swoją drogą, to dziwna sprawa, że nie znalazł się nikt zdolny do napisania wtyczki do minimalizacji do traya Firefoksa/Thunderbirda/Sunbirda etc. Dziwi tym bardziej, że Opera ma to out-of-box. Wciąż są jakieś dziwne i niezrozumiałe dla mnie problemy z tagami - w praniu działa to wybiórczo, część wyświetla prawidłowo, części nie odczytuje, przez co robi się bałagan w segregacji. Trzeba czekać.

Wszyscy, którzy przekonali się do Gimpa, wiedzą że nie ustępuje on możliwościami Fotoszopowi (; Grafikiem komputerowym nie jestem i wątpię, żebym kiedykolwiek został, niemniej jednak, cenię sobie ten program ponad wiele innych. Widać takich jak ja, jest więcej. Po czym wnoszę? Ano, powstał serwis mający na celu tłumaczenie tutoriali dla Fotoszopa na Gimpa - Gimparoo!. Jak dla mnie - bomba!

A poza tym? Dzięki, wszystko OK (;

Moi perkusiści

Wzięło mnie dzisiaj na oglądanie dwóch DVD z koncertów Godsmacka. Jak patrzyłem co Shannon Larkin robi na garach, to mi szczęka opadła. Ale zacznijmy od początku (:

…dalszy ciąg »

Lao Che

W momencie, w którym stwierdzałem, że chyba warto zaznajomić się z kilkoma polskimi kapelami, nie miałem pojęcia czym to przypłacę. Całkowicie oniemiałem, szczena mi opadła i jestem w sporym szoku aż do teraz. Oto słabo mi dotychczas znana kapela Lao Che poraziła i powaliła mnie na kolana. Nie spodziewałem się, że jest gdzieś na terenie Polski kapela, która potrafi tak zagrać. Już raz Fipaj na łamach bloga CoSTy zwrócił mi uwagę bym tego nie robił, ale po prostu muszę odnieść płytę “Powstanie Warszawskie” wyżej wymienionej kapeli do twórczości Pink Floydów. Jestem pewien, że są tacy, którzy uznają to za ostrą profanację, ale wbijam w to. Dawno nie słuchałem już płyty, która podobałaby mi się od początku do końca, każdy utwór po kolei, każdy z osobna. Polecam również wywiad z członkami kapeli.

Muzyka Polska

Ponieważ zdycham przeziębiony w chałupie, wziąłem w obroty moje zasoby empetrójków. Poukładałem, pouzupełniałem Tagi i… zacząłem odkurzać (: W Pewnym momencie zacząłem zastanawiać się, do ilu kapel czy solowych wykonawców/wykonawczyń z kraju rodem byłbym skłonny przyznać się, że słucham.

…dalszy ciąg »

Tchórze

Ogólnie rzecz biorąc, chyba wyrosłem z tego gatunku muzyki. A jeśli nie wyrosłem, to po prostu moje zaintersowania uległy zmianie. Ostatnio jednak, ponownie, sięgnąłem po Dezertera. Po raz kolejny stwierdzam, że teksty, przynajmniej niektórych ich utworów, są po prostu mistrzostwem świata. Jeśli dorzucimy do tego typowo punk-rock’ową muzę, mamy majstersztyk. Mimo, że czasem pachnie to tandetą, jest to IMO najlepszy polski zespół w tym gatunku ;)
…dalszy ciąg »




Creative Commons 2005 - 2008 Hadret
Temat Pinky1.0 by Hadret

Napędzane przez WordPress i K2
Niektóre ikony by: FastIcon.com