Jak powszechnie wiadomo, vim od wersji 7.1 ma wbudowany w siebie mechanizm sprawdzania pisowni. Ze strony użytkownika pozostaje jedynie go uaktywnić. Pierwsze co trzeba zrobić, to stworzyć nowy folder - ~/.vim/spell:
mkdir ~/.vim/spell
Teraz wystarczy przełączyć się do niego i ściągnąć odpowiedni słownik:
cd ~/.vim/spell
wget -c ftp://ftp.vim.org/pub/vim/runtime/spell/pl.utf-8.spl
…dalszy ciąg »
Jak wspominałem przy okazji przeźroczystości w URxvt, przerzuciłem się na ten terminal. Rzecz, na którą z początku nie zwracałem uwagi, a która stała się stosunkowo uciążliwa ze względu na przyzwyczajenia, to niedziałające prawidłowo klawisze home i end. Zamiast przenosić na początek i koniec linii, dodawały ~
i na tym się kończyło. Irytujące. Okazuje się jednakże, iż można temu bardzo łatwo zaradzić. Wystarczy poddać edycji plik .Xdefaults i dodać do niego następujące wpisy:
URxvt*keysym.Home: \033[1~
URxvt*keysym.End: \033[4~
Znalezione na ArchWiki (:
Rzecz rozbija się o prozaiczną wręcz sprawę. Używając Iceweasela stwierdziłem, że mając go otwartego na pulpicie nr. 1 i w momencie otworzenia linka z np. Liferei będącej na pulpicie nr. 2, Iceweasel nie przeskakuje na pulpit nr. 2. Sprawa nieco się komplikuje w przypadku przeglądarek gecko-based typu oryginalny Firefox czy też Flock etc. W momencie kliknięcia na link w np. Liferei na pulpicie nr. 2, Firefox przeskoczy z pulpitu nr. 1 na nr. 2 i dopiero załaduje link. To uciążliwe i trochę irytujące. Postanowiłem pogrzebać i dojść, co też ma Iceweasel, a czego brakuje Firefoksowi. I znalazłem:
mozilla.widget.raise-on-setfocus
Aby go uaktywnić w innych niż Iceweasel przeglądarkach, wystarczy wpisać w pasku adresu about:config, kliknąć w jakimś wolnym polu prawym przyciskiem i wybrać New > Boolean, skopiować nazwę, którą podałem wyżej, wybrać false i zrestartować przeglądarkę. To wszystko (:
…dalszy ciąg »
Dziś będzie krótko i na temat. Zrezygnowałem z xfce4-terminal na rzecz prostszego i mniej zasobożernego rxvt-unicode i jedyne, czego mi brakowało, to prawdziwej przeźroczystości - ot, przyzwyczajenie zrobiło swoje. Okazuje się, że nie ma z tym problemu w Urxvt, wystarczy włączyć je w taki sposób:
urxvt -depth 32 -bg rgba:0000/0000/0000/cccc -fg white
I hula (: Znalezione tutaj: Terminal with true transparency
…dalszy ciąg »
W zasadzie z Iceweaselem, ale to i tak na jedno wychodzi (: Nie będę się tutaj specjalnie rozwodził nad przyczynami takiego połączenia - po prostu. W swoim katalogu domowym stworzyłem sobie katalog scripts, w którym przechowuję różne dziwne rzeczy. Utworzyłem tam nowy plik, o tak:
touch wget.sh
Wypełniłem go taką zawartością:
#! /bin/sh
DLDIR="/home/$user/downloads"
TERM="xfce4-terminal -x"
$TERM wget -c --directory-prefix=$DLDIR $*
…dalszy ciąg »
Ze swojego komputera korzystam sam i wpisywanie loginu i hasła po każdym restarcie/przy każdym włączeniu go byłoby dość uciążliwe. Oczywiście wszystkie co bardziej szanujące się menadżery logowania - xdm, gdm czy kdm - posiadają opcję autologowania wybranego użytkownika, niemniej jednak zostają gdzieś w pamięci i nie potrzebnie zajmują miejsce (czasem całkiem sporo). Idealnym rozwiązaniem byłoby tutaj automatyczne logowanie do Iksów bezpośrednio z konsoli. Jest to możliwe i w dodatku stosunkowo łatwe do przyrządzenia (:
…dalszy ciąg »
Przy dzisiejszej aktualizacji doinstalowany został pakiet xfdesktop4-data, jednak z mojego systemu zniknął pakiet xfdesktop4, więc po restarcie środowiska graficznego zostałem pozbawiony takich luksusów jak tapeta na pulpicie i tym podobne. Zmartwiłem się dopiero w momencie, gdy po wydaniu komendy sudo apt-get install xfdesktop4 miast obserwować komunikaty o pomyślnym pobraniu i zainstalowaniu paczki, przeczytałem:
The following packages have unmet dependencies:
xfdesktop4: Depends: xfdesktop4-data (= 4.4.1-4) but 4.4.1-5 is to be installed
E: Broken packages
Tak, to jest właśnie to, co lubię (:
…dalszy ciąg »
O problemach z eksportem zdjęć z F-Spota do Picasy można by rozpisywać się godzinami. Tylko… Po co? Oczywiście inaczej nie jest i tym razem. F-Spot wersja 0.3.5 + Debian Sid + eksport do Picasy = problem. Rzecz rozbija się o komunikat typu:
…dalszy ciąg »
Każdy użytkownik Debiana, który zaczyna bawić się w obróbkę video, wcześniej czy później, znajdzie się w martwym punkcie podczas używania takich programów jak DeVeDe czy Tovid - błędy będą dotyczyły “uszkodzonej” wersji mencodera. Innym zmartwieniem może być też, pomimo ustawienia odpowiednich opcji w samym programie, brak polskich znaków diakrytycznych w napisach do filmów etc.
Swoistym rozwiązaniem jest rzecz jasna kompilacja programu. ./configure z odpowiednimi opcjami przechodzi bezproblemowo. Kłopot zaczyna się przy poleceniu make, które może (u mnie tak było) sypnąć błędem. Na rozwiązanie trafiłem googlając i za Chiny nie potrafię odnaleźć tego miejsca. Tak czy siak, jest to stosunkowo prosta sprawa. Należy poddać edycji plik loader/ldt_keeper.c i usunąć w nim te dwie linie:
(36/39) #if LINUX_VERSION_CODE >= KERNEL_VERSION(2,5,47)
(38/40) #endif
W nawiasach podałem numery linii. Have fun! (:
Niektóre nagrywarki czy kamery cyfrowe, posiadają różne dodatkowe wsparcie zależne od nośnika, na którym ma zostać coś nagrane. W swojej kamerze używam wyłącznie nośników RW, ale w zależności, czy jest to + czy -, dostaję różne możliwości. Przykładowo, na płycie DVD+RW mogę natychmiast skasować ostatnio nagraną scenę, wrzucić płytę do byle jakiego odtwarzacza bez konieczności przeprowadzania finalizacji oraz mogę wybrać sobie ładne menu przy finalizacji. …dalszy ciąg »
Ostatnie komentarze
RSSSandra, White, alrai, anna, karolcia666, Hadret, z3ppelin
bartkorn, ArkediuS, bartkorn, CoSTa
towa, towa, lubuntu, Nyae
infomaniak, hacafin, barja, zacol, Pakos, Hase, bayger, Pawouek, Mariusz, king.pest [...]
kossak, Hadret, Piotr Ożarowski, delor, PhockouS, Hadret, Zacol, Hadret, Zacol, Hadret [...]