<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
  <channel>
    <title>Ateizm on Hadret&#39;s.Blog</title>
    <link>https://hadret.com/tag/ateizm/</link>
    <description>Recent content in Ateizm on Hadret&#39;s.Blog</description>
    <generator>Hugo -- 0.145.0</generator>
    <language>pl</language>
    <copyright>CC BY-SA 4.0 2005-2026</copyright>
    <lastBuildDate>Mon, 01 Jul 2013 00:00:00 +0000</lastBuildDate>
    <atom:link href="https://hadret.com/tag/ateizm/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml" />
    <item>
      <title>Cuda niewidy</title>
      <link>https://hadret.com/2013/07/01/cuda-niewidy/</link>
      <pubDate>Mon, 01 Jul 2013 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2013/07/01/cuda-niewidy/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Pamiętam, że ktoś opowiedział mi historię o kółku różańcowym, w którym modlono się przez kilka godzin, żeby przestał padać deszcz. I &amp;ndash; o niesamowitości tego świata! &amp;ndash; nagle przestał. Oczywiście zgryźliwi mogliby powiedzieć, że dużo łatwiej byłoby po prostu sprawdzić prognozę na smartfonie, ale byliby to niewątpliwie ludzie małej wiary. Co z przypadkami kiedy ludzie modlą się wprost przeciwnie, o to aby spadł deszcz, bo, dajmy na to, zabija ich susza, a deszcz, zgodnie z prognozą, ma jeszcze nie spaść przez kilka następnych miesięcy? Tego nie wiem. Może trzeba należeć do kółka różańcowego, żeby móc pojąć dlaczego bożek znalazł czas, żeby wyłączyć deszcz na niewielkim skrawku Europy Środkowej a nie znalazł go na włączenie na olbrzymich obszarach Afryki i Azji.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Media nie są wolne, bo nie są katolickie</title>
      <link>https://hadret.com/2012/07/21/media-nie-sa-wolne-bo-nie-sa-katolickie/</link>
      <pubDate>Sat, 21 Jul 2012 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2012/07/21/media-nie-sa-wolne-bo-nie-sa-katolickie/</guid>
      <description>&lt;p&gt;W czerwcu br. nowym przewodniczącym Rady Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu został abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.&lt;sup id=&#34;fnref:1&#34;&gt;&lt;a href=&#34;#fn:1&#34; class=&#34;footnote-ref&#34; role=&#34;doc-noteref&#34;&gt;1&lt;/a&gt;&lt;/sup&gt; Znany z niczego, najczęściej kojarzony z Radiem Maryja i z niejasnych dla mnie przyczyn określany mianem doktora, choć ukończył tylko szkółkę niedzielną.&lt;sup id=&#34;fnref:2&#34;&gt;&lt;a href=&#34;#fn:2&#34; class=&#34;footnote-ref&#34; role=&#34;doc-noteref&#34;&gt;2&lt;/a&gt;&lt;/sup&gt; Na łamach Gościa Niedzielnego ukazał się z nim wywiad, który postanowiłem rozłożyć na części pierwsze i po kolei się do nich ustosunkować &amp;ndash; ostatecznie po przewodniczącym tak ważnej w dzisiejszych czasach rady należy spodziewać się chęci niesienia zmian i przynajmniej próby wprowadzenia polskiego oddziału Kościoła w XXI wiek. Prawda?&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Ten niesamowity otaczający nas świat</title>
      <link>https://hadret.com/2012/04/10/ten-niesamowity-otaczajacy-nas-swiat/</link>
      <pubDate>Tue, 10 Apr 2012 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2012/04/10/ten-niesamowity-otaczajacy-nas-swiat/</guid>
      <description>&lt;h2 id=&#34;proszę-ciękrastynacja&#34;&gt;Pro(szę Cię…)krastynacja&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Nie pisałem już od tak dawna, że czuję się niemal winny patrząc na pustkę przed oczami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Swoją drogą, tryb pełnoekranowego pisania w WordPressie naprawdę pozwala skupić całą uwagę na zadaniu głównym tego wieczoru &amp;ndash; pisaniu. &amp;ldquo;Po prostu pisz&amp;rdquo; u dołu też jest zachęcające. Pomaga.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Od tego w sumie chciałem też zacząć. Od pewnego czasu, nie wiem od jak dawna, ukuty został nowy &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Mem&#34;&gt;mem&lt;/a&gt;, zwany powszechnie &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Prokrastynacja&#34;&gt;prokrastynacją&lt;/a&gt;. Nagle okazało się, że ¾ ludzkości, które ma to szczęście, że jest w posiadaniu dostępu do Internetu, woli sadzić sztuczną marchewkę w kretyńskiej, odmóżdżającej grze, której zadaniem nie jest rozrywka jako taka (naprawdę nie wierzę, że dla kogoś to może być &amp;ldquo;rozrywające&amp;rdquo;), tylko ohydny, ordynarny marketingowy sposób na przyklejenie człowieka do monitora i zmuszanie go do oglądania reklam. Problem jednak rozrósł się do olbrzymich rozmiarów i w końcu dotarł do punktu, w którym zaczęło mnie to deczko uwierać.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Nie wierzę... (6)</title>
      <link>https://hadret.com/2011/04/10/nie-wierze-6/</link>
      <pubDate>Sun, 10 Apr 2011 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2011/04/10/nie-wierze-6/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Każdy naród ma swoje fobie i zboczenia. Mogą się one różnie objawiać
(np. angielska flegma, niemiecki ład i porządek), inne mogą być nawet do
siebie podobne (np. laickość Francji i laicyzacja Hiszpanii). Ogólna
zasada dotyczy jednak każdego państwa. Polacy też mają swoją fobię i to
posuniętą do granic zdrowego rozsądku. Jest nią, rzecz jasna,
&lt;em&gt;martyrologia&lt;/em&gt;. I był to poważny problem bo, co prawda, jakieś tragiczne
wydarzenia miały miejsce od czasu do czasu, ale wszystkie były za małe,
żeby można było się zbiorowo &lt;em&gt;onanizować&lt;/em&gt;. Aż do
&lt;strong&gt;10.04&lt;/strong&gt;&lt;sup id=&#34;fnref:1&#34;&gt;&lt;a href=&#34;#fn:1&#34; class=&#34;footnote-ref&#34; role=&#34;doc-noteref&#34;&gt;1&lt;/a&gt;&lt;/sup&gt; ubiegłego roku, kiedy Polacy
wreszcie dostali to, na co czekali od tylu lat! W końcu wydarzyło się
coś tak tragicznego, że można było pokazać światu nasze umęczone oblicze
i zacząć użalać się nad swoim jestestwem w rytm &lt;em&gt;samouderzeń&lt;/em&gt; batem po
plecach. „Tylko spójrzcie, jacy jesteśmy biedni! &lt;em&gt;Najzajebistszy&lt;/em&gt;
prezydent w dziejach naszego gatunku zginął! I to nie byle jak,
&lt;strong&gt;tragicznie&lt;/strong&gt;!&amp;quot; Reszta narodów, generalnie, miała to w dupie, ale
Polacy mogli wreszcie przystąpić do zbiorowej masturbacji. Ta
masturbacja zakończyła się niesmacznym zakończeniem na twarzy Wawelu, a
pewni ludzie nie przestali robić sobie dobrze po dziś dzień. I między
innymi o tym będzie dzisiejsze „Nie wierzę&amp;hellip;&amp;quot;&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>(Z)wracamy po przerwie!</title>
      <link>https://hadret.com/2011/04/05/zwracamy-po-przerwie/</link>
      <pubDate>Tue, 05 Apr 2011 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2011/04/05/zwracamy-po-przerwie/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Kiedy byłem młodszy, bardzo mocno wierzyłem w legendy. W zasadzie, jako
dziecko, każdy dorosły, o którym usłyszałem jakąś opowieść, stawał się
dla mnie kimś w rodzaju postaci legendarnej. Nie chodziło jednak o
bajki, jak o &lt;em&gt;Smoku Wawelskim&lt;/em&gt;, nie, często były to zwykłe historie
zwykłych ludzi. Z biegiem lat zacząłem dostrzegać, że wszystkie te
postaci, to ludzie z krwi i kości, a wszystkie te &lt;em&gt;legendy&lt;/em&gt;, to po
prostu koleje ich losu. Nic nadzwyczajnego, ot, życie.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Nie wierzę... (5)</title>
      <link>https://hadret.com/2011/01/03/nie-wierze-5/</link>
      <pubDate>Mon, 03 Jan 2011 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2011/01/03/nie-wierze-5/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Jako że nieustannie dziwię się otaczającej mnie rzeczywistości, ocieram
serię „Nie wierzę&amp;hellip;&amp;quot; z kurzu. Do &lt;a href=&#34;http://hadret.com/2010/03/12/nie-wierze-4/&#34;&gt;poprzedniej
części&lt;/a&gt;,
opublikowanej ~7 miesięcy temu, &lt;strong&gt;Irtomek&lt;/strong&gt; zostawił mi taki
&lt;a href=&#34;http://hadret.com/2010/03/12/nie-wierze-4&#34;&gt;komentarz&lt;/a&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;A dlaczego tak interesują cię takie tematy ?
Skoro jesteś ateistą &amp;ndash; zostaw kościół w spokoju.
&lt;strong&gt;Jeżeli nie zostawiasz kościoła w spokoju, to wykazujesz że jesteś
wierzący &amp;ndash; bo wierzysz w swoje przekonania.&lt;/strong&gt;
Ta walka kościół-ateiści to to samo co walka mężczyźni-kobiety.
Do niczego nie doprowadza.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Richard Dawkins v. Benedykt XVI</title>
      <link>https://hadret.com/2010/09/26/richard-dawkins-v-benedykt-xvi/</link>
      <pubDate>Sun, 26 Sep 2010 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2010/09/26/richard-dawkins-v-benedykt-xvi/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Jestem pewien, że każdy plus minus orientuje się, że papież Benedykt XVI
wybrał się w odwiedziny na Wyspy Brytyjskie. Było o tym głośno z co
najmniej dwóch przyczyn &amp;mdash; po pierwsze dlatego, że nie do końca
wiadomo, po co w ogóle się tam wybrał, gdyż ostatecznie Brytyjczycy mają
swoją własną wersję chrześcijaństwa i katolicki papież nie jest im do
szczęścia potrzebny (wystarczy królowa); po drugie dlatego, że nie
sposób nie było nie usłyszeć o tym, że czołowy brytyjski ateista,
Richard Dawkins, popierany przez m.in. Christophera Hitchensa, domagał
się aresztowania papieża.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Nie wierzę... (4)</title>
      <link>https://hadret.com/2010/03/12/nie-wierze-4/</link>
      <pubDate>Fri, 12 Mar 2010 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2010/03/12/nie-wierze-4/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Po raz kolejny odniosę się do &lt;a href=&#34;http://hadret.com/2009/12/31/podsumowanie-2009-i-rzut-okiem-na-2010/&#34;&gt;wpisu podsumowującego ubiegły
rok&lt;/a&gt;.
Mam nadzieję, że nie ma w tym niczego dziwnego, wszak zapowiadałem tam
bliżej lub dalej idące zmiany. Poruszyłem tam również kwestię serii &lt;em&gt;Nie
wierzę&amp;hellip;&lt;/em&gt;, która jest, jak na serię, wyjątkowa. Czy, w zasadzie,
wyjątkowo niespójna. O, tak lepiej. Wystarczy prześledzić poprzednie
części
(&lt;a href=&#34;http://hadret.com/2006/10/14/nie-wierze/&#34;&gt;1&lt;/a&gt;,
&lt;a href=&#34;http://hadret.com/2008/10/16/nie-wierze-2/&#34;&gt;2&lt;/a&gt;,
&lt;a href=&#34;http://hadret.com/2008/12/25/nie-wierze-3/&#34;&gt;3&lt;/a&gt;),
żeby zauważyć, że:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;żadna z nich się ze sobą nie łączy;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;część druga jest niezwykle
wulgarna;&lt;sup id=&#34;fnref:1&#34;&gt;&lt;a href=&#34;#fn:1&#34; class=&#34;footnote-ref&#34; role=&#34;doc-noteref&#34;&gt;1&lt;/a&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;część trzecia równie dobrze mogłaby być wpisem z serii &lt;em&gt;O uczuciach
religijnych&amp;hellip;&lt;/em&gt;;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Nietrudno więc domyślić się, że będę teraz próbował tę serię w jakiś tam
sobie znany sposób ujednolicić. W każdym razie, wszystkie następne wpisy
z tej serii będą podobne w konstrukcji i poruszanej treści do tego
wpisu. Mam nadzieję.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>O uczuciach religijnych (4), czyli sacrum i profanum</title>
      <link>https://hadret.com/2009/12/18/o-uczuciach-religijnych-4-czyli-sacrum-i-profanum/</link>
      <pubDate>Fri, 18 Dec 2009 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2009/12/18/o-uczuciach-religijnych-4-czyli-sacrum-i-profanum/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Aby tytuł był możliwie adekwatny do treści wpisu: &amp;ldquo;Jest piątek, a
wpierdalam kanapkę z szynką&amp;rdquo;. Teraz &lt;em&gt;meritum&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id=&#34;krzyż-polski&#34;&gt;„Krzyż polski&amp;quot;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Jak powszechnie wiadomo i z czym się nie kryję, jestem wrocławianinem.
We Wrocławiu mieści się jedno z najlepszych Liceów Ogólnokształcących w
Polsce. Tak, chodzi o
&lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/XIV_Liceum_Og%C3%B3lnokszta%C5%82c%C4%85ce_im._Polonii_Belgijskiej_we_Wroc%C5%82awiu&#34;&gt;XIV&lt;/a&gt;.
O liceum zrobiło się głośno całkiem niedawno ze względu na uczniów,
których uczucia (nie)religijne zostały urażone. W pewnym sensie uczucia
i w pewnym sensie urażone. Zdumiewający był dla mnie jednak fakt, że o
całej sprawie &lt;em&gt;krzyża polskiego&lt;/em&gt; zrobiło się tak bardzo głośno.
Dlaczego? Co było powodem tego, że media tak chętnie zajęły się jakąś
szkołą i ich problemem z przybitymi do ścian klas krzyżami?&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>A gdyby tak ułatwić gejom życie?</title>
      <link>https://hadret.com/2009/03/29/a-gdyby-tak-ulatwic-gejom-zycie/</link>
      <pubDate>Sun, 29 Mar 2009 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2009/03/29/a-gdyby-tak-ulatwic-gejom-zycie/</guid>
      <description>&lt;p&gt;&lt;em&gt;Wpis gościnny napisany przez &lt;a href=&#34;http://waltharius.pl&#34;&gt;Walthariusa&lt;/a&gt;.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może
krótkie wyjaśnienie co ja tutaj w ogóle robię.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż kilka dni temu, autor i gospodarz tego bloga, zapytał mnie, czy nie
zechciałbym gościnnie napisać u niego z jeden wpis. Jako, że mamy
podobne spojrzenie na wiele tematów, nie musiał się martwić, że wpisem
swoim tutaj popsuję mu reputację ;-) Pomysł mi się spodobał, &lt;a href=&#34;http://waltharius.pl/2009/03/29/haniebny-atak-na-zdrowy-rozsadek-smiejmy-sie/&#34; title=&#34;Hadreta wpis gościnny u mnie&#34;&gt;Hadret już
zadomowił się u
mnie&lt;/a&gt;
a ja dzisiaj publikuję u niego swoje przemyślenia na temat legalizacji
związków homoseksualnych. Pomysł gościnnego wpisu wydaje się ciekawym
eksperymentem i niezłym urozmaiceniem blogaska, tak Hadretowego jak i
mojego. A więc zaczynajmy :)&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Nonzero - Robert Wright</title>
      <link>https://hadret.com/2009/02/23/nonzero-robert-wright/</link>
      <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2009/02/23/nonzero-robert-wright/</guid>
      <description>&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Logika ludzkiego przeznaczenia&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak, jak poprzednia czytana przeze mnie książka &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Wright_(dziennikarz)&#34;&gt;Roberta
Wrighta&lt;/a&gt;,&lt;sup id=&#34;fnref:1&#34;&gt;&lt;a href=&#34;#fn:1&#34; class=&#34;footnote-ref&#34; role=&#34;doc-noteref&#34;&gt;1&lt;/a&gt;&lt;/sup&gt; &lt;a href=&#34;http://hadret.com/2009/01/06/moralne-zwierze-robert-wright/&#34;&gt;„Moralne Zwierzę”&lt;/a&gt;,
traktowała o &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Psychologia_ewolucyjna&#34;&gt;psychologii
ewolucyjnej&lt;/a&gt;
w odniesieniu jednostkowym (na przykładzie &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Darwin&#34;&gt;Karola
Darwina&lt;/a&gt;),
a więc ograniczona do &lt;em&gt;pojedynczego osobnika&lt;/em&gt; ludzkiego, tak „Nonzero&amp;quot;
jest próbą przeniesienia
&lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja&#34;&gt;ewolucji&lt;/a&gt;
na&amp;hellip; ludzką kulturę. W zasadzie &amp;mdash; kultur, różnych i wielu. Próbą
bardzo udaną, trzeba dodać. Jeśli jednak ktoś wyobraża sobie, że na
piedestale ustawiona będzie kultura europejska i to ona służyła będzie
za punkt odniesienia, ten srogo się zawiedzie.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Boga prawdopodobnie nie ma...</title>
      <link>https://hadret.com/2009/01/08/boga-prawdopodobnie-nie-ma/</link>
      <pubDate>Thu, 08 Jan 2009 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2009/01/08/boga-prawdopodobnie-nie-ma/</guid>
      <description>&lt;p&gt;&lt;strong&gt;&amp;hellip;więc przestań się martwić i zacznij cieszyć życiem.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;figure class=&#34;align-center &#34;&gt;
    &lt;img src=&#34;https://hadret.com/images/bus.jpg#center&#34;
         alt=&#34;There&amp;rsquo;s probably no God. Now stop worrying and enjoy your life.&#34;/&gt; &lt;figcaption&gt;
            &lt;p&gt;There&amp;rsquo;s probably no God. Now stop worrying and enjoy your life.&lt;/p&gt;
        &lt;/figcaption&gt;
&lt;/figure&gt;

&lt;p&gt;&lt;small&gt;Fotka za The Sunday Morning Herald.&lt;/small&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Mniej więcej tak można byłoby przetłumaczyć angielskie hasło (patrz
obrazek powyżej), jakie zaleje Wielką Brytanię. Banery zostaną
rozlepione na 800 autobusach, 1000 wagonów metra oraz na Oxford Street,
w samym centrum Londynu. Po więcej informacji odsyłam do źródła (klik na
obrazek powyżej).&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Moralne zwierzę - Robert Wright</title>
      <link>https://hadret.com/2009/01/06/moralne-zwierze-robert-wright/</link>
      <pubDate>Tue, 06 Jan 2009 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2009/01/06/moralne-zwierze-robert-wright/</guid>
      <description>&lt;figure&gt;
    &lt;img src=&#34;https://hadret.com/images/moralne-zwierze.jpg&#34;/&gt; 
&lt;/figure&gt;

&lt;p&gt;Pozwoliłem sobie uciąć podtytuł do polskiego wydania z tego względu, że
książka &lt;em&gt;de facto&lt;/em&gt; nie zadaje pytania &lt;em&gt;Dlaczego jesteśmy tacy, a nie
inni?&lt;/em&gt; Ona udziela na to pytanie odpowiedzi, owszem, ale w sposób
bardziej wysublimowany i szerszy zakresem, jednak niebezpośrednio. Ale
do rzeczy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Wright_(dziennikarz)&#34;&gt;Robert
Wright&lt;/a&gt;
(obszerniej można o nim poczytać w &lt;a href=&#34;http://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Wright_(journalist)&#34;&gt;języku
angielskim&lt;/a&gt;)
jest pracownikiem naukowym na Uniwersytecie w Pensylwanii, dziennikarzem
i autorem książek popularnonaukowych. Jego książka &lt;em&gt;Moralne zwierzę&lt;/em&gt;
stała się światowym bestsellerem i była jedną z najpopularniejszych
książek roku 1994. Dostępna również w języku polskim nakładem
wydawnictwa &lt;a href=&#34;http://www.proszynski.pl/Moralne_zwierze-p-3060-.html&#34;&gt;Prószyński i
S-ka&lt;/a&gt;.
Niestety, obecnie do znalezienia niemal wyłącznie w bibliotekach i na
aukcjach internetowych.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Nie wierzę... (3)</title>
      <link>https://hadret.com/2008/12/25/nie-wierze-3/</link>
      <pubDate>Thu, 25 Dec 2008 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2008/12/25/nie-wierze-3/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Dość często miałem okazję spotykać się ze stwierdzeniem, iż nauka z
religią ze sobą nie kolidują, dlatego, iż &lt;em&gt;rozgrywają mecze na różnych
boiskach&lt;/em&gt;. Wynikałoby z tego, że w zasadzie te dwie dziedziny obejmują
dwie, zupełnie od siebie różne i niezależne, płaszczyzny życia i mogą ze
sobą współistnieć bezkonfliktowo. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że
ten piękny świat zostaje zakłócany. &lt;strong&gt;Dysonans&lt;/strong&gt; pojawia się &lt;strong&gt;nie
dlatego, że nauka wchodzi do kościoła&lt;/strong&gt;, a &lt;strong&gt;dlatego, że religia z niego
wychodzi&lt;/strong&gt;. Być może jednak nie robiłaby tego aż tak ochoczo, gdyby jej
na to nie pozwalano, lub chociaż z jej zdaniem nie liczono by się
bardziej, niż ze zdaniem naukowców. Tak to jednak w Polsce
wygląda.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>O uczuciach religijnych (3)</title>
      <link>https://hadret.com/2008/12/17/o-uczuciach-religijnych-3/</link>
      <pubDate>Wed, 17 Dec 2008 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2008/12/17/o-uczuciach-religijnych-3/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Niezwykle rzadko odwiedzam jakiekolwiek portale internetowe. W zasadzie
nie wiem, dlaczego, mam jakąś wbudowaną awersję. Nie wchodzę na
&lt;a href=&#34;http://www.onet.pl/&#34;&gt;Onet&lt;/a&gt;,
&lt;a href=&#34;http://www.onet.pl/&#34;&gt;WP&lt;/a&gt;,
&lt;a href=&#34;http://www.interia.pl/&#34;&gt;Interię&lt;/a&gt;
czy inną
&lt;a href=&#34;http://www.gazeta.pl/&#34;&gt;Gazetę&lt;/a&gt;.
Dzisiaj jednak dostałem od mojej dziewczyny
&lt;a href=&#34;http://fakty.interia.pl/prasa/przewodnik/news/ateizm-czyli-urojona-wizja-czlowieka,1225315,4255&#34;&gt;link&lt;/a&gt;,
który miał mnie zainteresować. Rzeczywiście, zainteresował, i to z aż
dwóch względów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwszym okazał się być adres, który zawiera w sobie &lt;em&gt;słowa klucze&lt;/em&gt;
&amp;ldquo;fakty&amp;rdquo;, &amp;ldquo;prasa&amp;rdquo;, &amp;ldquo;przewodnik&amp;rdquo;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drugim był tytuł: &lt;a href=&#34;http://fakty.interia.pl/prasa/przewodnik/news/ateizm-czyli-urojona-wizja-czlowieka,1225315,4255&#34;&gt;&amp;ldquo;Ateizm, czyli urojona wizja
człowieka&amp;rdquo;&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wiem w jakim stopniu (i czy w ogóle) tytuł ten był &lt;em&gt;inspirowany&lt;/em&gt;
&lt;a href=&#34;http://hadret.com/2008/02/24/bog-urojony-richard-dawkins/&#34;&gt;&amp;ldquo;Bogiem
urojonym&amp;rdquo;&lt;/a&gt;
Dawkinsa, ale mnie skojarzył się natychmiast. Dalsza część wpisu będzie
poświęcona mojej analizie oraz komentarzom do tekstu ks. &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Dziewiecki&#34;&gt;Marka
Dziewieckiego&lt;/a&gt;,
więc wcześniej polecam zapoznanie się ze
&lt;a href=&#34;http://fakty.interia.pl/prasa/przewodnik/news/ateizm-czyli-urojona-wizja-czlowieka,1225315,4255&#34;&gt;źródłem&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Traktat ateologiczny - Michel Onfray</title>
      <link>https://hadret.com/2008/09/22/traktat-ateologiczny-michel-onfray/</link>
      <pubDate>Mon, 22 Sep 2008 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2008/09/22/traktat-ateologiczny-michel-onfray/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Prawdą jest, że miałem swoich &lt;em&gt;ateuszowskich wynurzeń&lt;/em&gt; w najbliższym
czasie nie publikować, złożyło się jednak tak a nie inaczej, iż
przeczytałem książkę &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Michel_Onfray&#34;&gt;Michela
Onfray&amp;rsquo;a&lt;/a&gt;,
którą gorąco &lt;a href=&#34;http://brocha.wordpress.com/2008/03/12/po-prostu-pysznie/&#34;&gt;polecał u siebie
Brocha&lt;/a&gt;.
W przeciwieństwie do &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Dawkins&#34;&gt;Richarda
Dawkinsa&lt;/a&gt;
czy &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Christopher_Hitchens&#34;&gt;Christophera
Hitchensa&lt;/a&gt;,
Onfray jest &lt;em&gt;zawodowym&lt;/em&gt; filozofem. Często spotykałem się z zarzutami
kierowanymi do obydwu autorów, iż nie powinni podejmować tematu wiary,
gdyż nie mają wystarczającej wiedzy z zakresu filozofii i etyki.
Pomyślałem sobie, że jeśli temat ten zostanie podjęty przez
&lt;strong&gt;filozofa&lt;/strong&gt;, może narodzi się wspólna droga do dyskusji. Cóż się jednak
okazuje?&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>O uczuciach religijnych (2), czyli: a† != †</title>
      <link>https://hadret.com/2008/09/20/o-uczuciach-religijnych-2-czyli-a-/</link>
      <pubDate>Sat, 20 Sep 2008 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2008/09/20/o-uczuciach-religijnych-2-czyli-a-/</guid>
      <description>&lt;p&gt;W ostatnim wpisie poświęconym &lt;a href=&#34;http://hadret.com/2008/09/16/o-uczuciach-religijnych/&#34;&gt;moim ateuszowskim
wynurzeniom&lt;/a&gt;
(cytat za
&lt;a href=&#34;http://hadret.com/2008/09/16/o-uczuciach-religijnych&#34;&gt;radious&lt;/a&gt;),
zwróciłem uwagę na polskie prawo, które zawiera w sobie artykuł, mówiący
o &lt;em&gt;obrazie uczuć religijnych&lt;/em&gt;. Po szczegóły odsyłam
&lt;a href=&#34;http://costa.kofeina.net/index.php?/archives/1470-Jahwe,_Adonai,_Amigo,_CHWDP.html#c11960&#34;&gt;tutaj&lt;/a&gt;.
Napisałem w nim również, że nie zamierzam szanować czyjejkolwiek wiary,
co spotkało się, z niespotykanym dotąd na łamach mojego bloga, ruchem
oporu. Pojawiło się kilka problemów czytania ze zrozumieniem, pojawiło
się trochę odskoczni od głównego tematu, pojawiło się kilka niejasności,
które chciałbym rozwiązać i rozwiać.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>O uczuciach religijnych</title>
      <link>https://hadret.com/2008/09/16/o-uczuciach-religijnych/</link>
      <pubDate>Tue, 16 Sep 2008 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2008/09/16/o-uczuciach-religijnych/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Nastał czas dość dziwny. W Polsce nowością jest ukazywanie się takich
książek jak &lt;a href=&#34;http://hadret.com/2008/02/24/bog-urojony-richard-dawkins/&#34;&gt;„Bóg
urojony&amp;quot;&lt;/a&gt;,
&lt;a href=&#34;http://hadret.com/2008/08/07/nauka-a-kreacjonizm-pod-red-johna-brockmana/&#34;&gt;„Nauka a
kreacjonizm&amp;quot;&lt;/a&gt;,
&lt;a href=&#34;http://hadret.com/2008/08/12/bog-nie-jest-wielki-christopher-hitchens/&#34;&gt;„bóg nie jest
wielki&amp;quot;&lt;/a&gt;,
&lt;a href=&#34;http://hadret.com/2008/09/22/traktat-ateologiczny-michel-onfray/&#34;&gt;„Traktat
ateologiczny&amp;quot;&lt;/a&gt;
czy &lt;a href=&#34;http://brocha.wordpress.com/2008/09/04/piw-nas-rozpieszcza/&#34;&gt;„Odczarowanie. Religia jako zjawisko
naturalne&amp;quot;&lt;/a&gt;.
Niecodzienne są też profile na
&lt;a href=&#34;http://nasza-klasa.pl/&#34;&gt;naszej-klasie&lt;/a&gt;
&lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti&#34;&gt;Latającego Potwora
Spaghetti&lt;/a&gt;
i tym podobne. Zdaje się jednak, że to nie one są w stanie obrazić
uczucia religijne, a przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Wynika bardziej
z mojej własnej obserwacji, że ludzie czują się urażeni od mniej znanych
osobistości (trudno wszak zwykłemu śmiertelnikowi równać się z
&lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Dawkins&#34;&gt;Richardem
Dawkinsem&lt;/a&gt;
czy &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghett&#34;&gt;Latającym Potworem
Spaghetti&lt;/a&gt;).
Choćby moja dziewczyna, która zamieściła &lt;a href=&#34;http://big.photos.nasza-klasa.pl/42926/13/other/std/a5ed6307cd.jpeg&#34;&gt;taki
obrazek&lt;/a&gt;
w swojej galerii, czy niedawny &lt;a href=&#34;http://costa.kofeina.net/index.php?/archives/1470-Jahwe,_Adonai,_Amigo,_CHWDP.html&#34;&gt;wpis
CoSTy&lt;/a&gt;,
w którym „&lt;em&gt;fakin duch święty&lt;/em&gt;&amp;quot; spowodował obrażenie uczuć religijnych,
co pociągnęło za sobą groźby i inwektywy słane w kierunku autora bloga,
z ciąganiem po sądach włącznie.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>bóg nie jest wielki - Christopher Hitchens</title>
      <link>https://hadret.com/2008/08/07/bog-nie-jest-wielki-christopher-hitchens/</link>
      <pubDate>Thu, 07 Aug 2008 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2008/08/07/bog-nie-jest-wielki-christopher-hitchens/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Ładnych kilka miesięcy wstecz (niemal rok)
&lt;a href=&#34;http://brocha.wordpress.com/&#34;&gt;Brocha&lt;/a&gt;
napisał u siebie o książce &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Christopher_Hitchens&#34;&gt;Christophera
Hitchensa&lt;/a&gt;
&lt;a href=&#34;http://brocha.wordpress.com/2007/10/19/hitchens-w-koncu-w-polsce/&#34;&gt;„bóg nie jest
wielki&amp;quot;&lt;/a&gt;.
Zdawałem sobie sprawę, że po przeczytaniu (również
&lt;a href=&#34;http://brocha.wordpress.com/2007/05/25/od-dzis-rottweiler-kasa-w-calej-polsce/&#34;&gt;wspomnianego&lt;/a&gt;
u Brochy) &lt;a href=&#34;http://hadret.com/2008/02/24/bog-urojony-richard-dawkins/&#34;&gt;„Boga
urojonego&amp;quot;&lt;/a&gt;
&lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Dawkins&#34;&gt;Richarda
Dawkinsa&lt;/a&gt;
i pojawiających się głosach sprzeciwu ludzi wierzących na tak
zaprezentowany sposób „polemiki&amp;quot; (choć mnie osobiście ona wcale nie
przeszkadzała, ale może dlatego, że jestem ateistą :)), będzie trzeba
sięgnąć po jeszcze inne książki o podobnej tematyce aby uzupełnić wiedzę
i poszerzyć horyzont postrzegania na różne możliwe spojrzenia,
spostrzeżenia, a także życiowe doświadczenia autorów.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Nauka a kreacjonizm pod red. Johna Brockmana</title>
      <link>https://hadret.com/2008/08/07/nauka-a-kreacjonizm-pod-red-johna-brockmana/</link>
      <pubDate>Thu, 07 Aug 2008 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2008/08/07/nauka-a-kreacjonizm-pod-red-johna-brockmana/</guid>
      <description>&lt;p&gt;&lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/John_Brockman&#34;&gt;John
Brockman&lt;/a&gt;
zaprosił znanych naukowców i intelektualistów o napisanie esejów na
temat &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja_biologiczna&#34;&gt;teorii
ewolucji&lt;/a&gt;
drogą &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Dob%C3%B3r_naturalny&#34;&gt;doboru
naturalnego&lt;/a&gt;
oraz przedstawienie swojej opinii na temat &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_inteligentnego_projektu&#34;&gt;teorii inteligentnego
projektu&lt;/a&gt;
(&lt;em&gt;ang.&lt;/em&gt; &lt;a href=&#34;http://en.wikipedia.org/wiki/Intelligent_Design&#34;&gt;Intelligent
Design&lt;/a&gt;).
Wśród współautorów warto wymienić m.in. &lt;a href=&#34;http://en.wikipedia.org/wiki/Leonard_Susskind&#34;&gt;Leonarda
Susskinda&lt;/a&gt;,
&lt;a href=&#34;http://en.wikipedia.org/wiki/Daniel_Dennett&#34;&gt;Daniela
Dennetta&lt;/a&gt;,
&lt;a href=&#34;http://en.wikipedia.org/wiki/Nicholas_Humphrey&#34;&gt;Nicholasa
Humphrey&amp;rsquo;a&lt;/a&gt;,
&lt;a href=&#34;http://en.wikipedia.org/wiki/Richard_Dawkins&#34;&gt;Richarda
Dawkinsa&lt;/a&gt;,
&lt;a href=&#34;http://en.wikipedia.org/wiki/Lisa_Randall&#34;&gt;Lisę
Randall&lt;/a&gt;
(w sumie jest 16 esejów napisanych przez znanych i cenionych na całym
świecie naukowców). W polskiej wersji językowej posłowiem, &lt;em&gt;notabene&lt;/em&gt;
znakomitym, ograniczonym do przedstawienia suchych faktów, cytowania
wypowiedzi poszczególnych polityków etc. związanymi z wydarzeniami
jesieni 2006 roku (tak, chodzi o wypowiedzi &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Maciej_Giertych&#34;&gt;Macieja
Giertycha&lt;/a&gt;
i &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Miros%C5%82aw_Orzechowski&#34;&gt;Mirosława
Orzechowskiego&lt;/a&gt;
na temat &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_ewolucji&#34;&gt;teorii
ewolucji&lt;/a&gt;
oraz późniejszych reakcjach społeczności naukowej na owe) opatrzył Piotr
Szwajcer.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Bóg urojony - Richard Dawkins</title>
      <link>https://hadret.com/2008/02/24/bog-urojony-richard-dawkins/</link>
      <pubDate>Sun, 24 Feb 2008 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>https://hadret.com/2008/02/24/bog-urojony-richard-dawkins/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Jak powszechnie wiadomo, jestem
&lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm&#34;&gt;ateistą&lt;/a&gt;.
Długi, długi czas wychodziłem z założenia, że nikogo nie powinno
interesować w co wierzę lub nie, a i ja nie będę pakował swojego
wielkiego nochala w czyjąś wiarę. Czasami czułem się nawet lekko
zażenowany (szczególnie przy jakichś uroczystościach, jak np. ślub), że
nie wierzę, że nie znam tych wszystkich śmiesznych religijnych
obrządków, że nie umiem się przeżegnać, że z Biblią miałem do czynienia
po raz pierwszy w szkole, przy analizie jej fragmentów (a już bardziej
konkretniej całkiem niedawno, już na studiach) i tak dalej. Nie będę się
tu rozczulał, ale nie zawsze było łatwo wytłumaczyć komuś, że się nie
wierzy i że w kościele było się dwa, czy trzy razy w swoim życiu.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
  </channel>
</rss>
