<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
  <channel>
    <title>Polish-Reality on Hadret&#39;s.Blog</title>
    <link>http://hadret.com/tag/polish-reality/</link>
    <description>Recent content in Polish-Reality on Hadret&#39;s.Blog</description>
    <generator>Hugo -- 0.145.0</generator>
    <language>pl</language>
    <copyright>CC BY-SA 4.0 2005-2025</copyright>
    <lastBuildDate>Thu, 10 Jul 2025 00:00:00 +0000</lastBuildDate>
    <atom:link href="http://hadret.com/tag/polish-reality/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml" />
    <item>
      <title>Powrót</title>
      <link>http://hadret.com/2025/07/10/powrot/</link>
      <pubDate>Thu, 10 Jul 2025 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>http://hadret.com/2025/07/10/powrot/</guid>
      <description>&lt;p&gt;2014 rok był nieco szalony. Byliśmy świeżo po ślubie (czerwiec 2013) i powrocie
z &lt;a href=&#34;https://hadret.com/2013/05/22/hej-co-slychac-20/#bratys%C5%82awa&#34;&gt;Bratysławy&lt;/a&gt; (lipiec 2013). Po trochę ponad roku w at&amp;amp;t, wróciłem do
wrocławskiego oddziału IBM, poniekąd na stare śmieci. Nie będę ukrywał—obydwoje
bardzo się tym powrotem cieszyliśmy i do dziś zgodnie uważamy, że był to jeden z
najlepszych okresów naszego wspólnego życia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na początku roku, jeszcze na portalu społecznościowym Google+, natknąłem się na
ofertę firmy &lt;a href=&#34;https://www.erasys.de&#34;&gt;erasys GmbH&lt;/a&gt; z siedzibą w Berlinie. Nie myśląc wiele i za długo,
aplikowałem. Napisałem też wtedy jeden z nielicznych listów motywacyjnych gdzie
wyłożyłem bardzo konkretnie dlaczego chciałbym tam pracować. Opłaciło się, bo w
przeciągu tygodnia prowadziłem już z nimi pierwsze rozmowy i ostatecznie, w
marcu, zaprosili mnie na dwa dni próbne.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Cuda niewidy</title>
      <link>http://hadret.com/2013/07/01/cuda-niewidy/</link>
      <pubDate>Mon, 01 Jul 2013 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>http://hadret.com/2013/07/01/cuda-niewidy/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Pamiętam, że ktoś opowiedział mi historię o kółku różańcowym, w którym modlono się przez kilka godzin, żeby przestał padać deszcz. I &amp;ndash; o niesamowitości tego świata! &amp;ndash; nagle przestał. Oczywiście zgryźliwi mogliby powiedzieć, że dużo łatwiej byłoby po prostu sprawdzić prognozę na smartfonie, ale byliby to niewątpliwie ludzie małej wiary. Co z przypadkami kiedy ludzie modlą się wprost przeciwnie, o to aby spadł deszcz, bo, dajmy na to, zabija ich susza, a deszcz, zgodnie z prognozą, ma jeszcze nie spaść przez kilka następnych miesięcy? Tego nie wiem. Może trzeba należeć do kółka różańcowego, żeby móc pojąć dlaczego bożek znalazł czas, żeby wyłączyć deszcz na niewielkim skrawku Europy Środkowej a nie znalazł go na włączenie na olbrzymich obszarach Afryki i Azji.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Media nie są wolne, bo nie są katolickie</title>
      <link>http://hadret.com/2012/07/21/media-nie-sa-wolne-bo-nie-sa-katolickie/</link>
      <pubDate>Sat, 21 Jul 2012 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>http://hadret.com/2012/07/21/media-nie-sa-wolne-bo-nie-sa-katolickie/</guid>
      <description>&lt;p&gt;W czerwcu br. nowym przewodniczącym Rady Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu został abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.&lt;sup id=&#34;fnref:1&#34;&gt;&lt;a href=&#34;#fn:1&#34; class=&#34;footnote-ref&#34; role=&#34;doc-noteref&#34;&gt;1&lt;/a&gt;&lt;/sup&gt; Znany z niczego, najczęściej kojarzony z Radiem Maryja i z niejasnych dla mnie przyczyn określany mianem doktora, choć ukończył tylko szkółkę niedzielną.&lt;sup id=&#34;fnref:2&#34;&gt;&lt;a href=&#34;#fn:2&#34; class=&#34;footnote-ref&#34; role=&#34;doc-noteref&#34;&gt;2&lt;/a&gt;&lt;/sup&gt; Na łamach Gościa Niedzielnego ukazał się z nim wywiad, który postanowiłem rozłożyć na części pierwsze i po kolei się do nich ustosunkować &amp;ndash; ostatecznie po przewodniczącym tak ważnej w dzisiejszych czasach rady należy spodziewać się chęci niesienia zmian i przynajmniej próby wprowadzenia polskiego oddziału Kościoła w XXI wiek. Prawda?&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Ten niesamowity otaczający nas świat</title>
      <link>http://hadret.com/2012/04/10/ten-niesamowity-otaczajacy-nas-swiat/</link>
      <pubDate>Tue, 10 Apr 2012 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>http://hadret.com/2012/04/10/ten-niesamowity-otaczajacy-nas-swiat/</guid>
      <description>&lt;h2 id=&#34;proszę-ciękrastynacja&#34;&gt;Pro(szę Cię…)krastynacja&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Nie pisałem już od tak dawna, że czuję się niemal winny patrząc na pustkę przed oczami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Swoją drogą, tryb pełnoekranowego pisania w WordPressie naprawdę pozwala skupić całą uwagę na zadaniu głównym tego wieczoru &amp;ndash; pisaniu. &amp;ldquo;Po prostu pisz&amp;rdquo; u dołu też jest zachęcające. Pomaga.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Od tego w sumie chciałem też zacząć. Od pewnego czasu, nie wiem od jak dawna, ukuty został nowy &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Mem&#34;&gt;mem&lt;/a&gt;, zwany powszechnie &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Prokrastynacja&#34;&gt;prokrastynacją&lt;/a&gt;. Nagle okazało się, że ¾ ludzkości, które ma to szczęście, że jest w posiadaniu dostępu do Internetu, woli sadzić sztuczną marchewkę w kretyńskiej, odmóżdżającej grze, której zadaniem nie jest rozrywka jako taka (naprawdę nie wierzę, że dla kogoś to może być &amp;ldquo;rozrywające&amp;rdquo;), tylko ohydny, ordynarny marketingowy sposób na przyklejenie człowieka do monitora i zmuszanie go do oglądania reklam. Problem jednak rozrósł się do olbrzymich rozmiarów i w końcu dotarł do punktu, w którym zaczęło mnie to deczko uwierać.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Nie wierzę... (6)</title>
      <link>http://hadret.com/2011/04/10/nie-wierze-6/</link>
      <pubDate>Sun, 10 Apr 2011 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>http://hadret.com/2011/04/10/nie-wierze-6/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Każdy naród ma swoje fobie i zboczenia. Mogą się one różnie objawiać
(np. angielska flegma, niemiecki ład i porządek), inne mogą być nawet do
siebie podobne (np. laickość Francji i laicyzacja Hiszpanii). Ogólna
zasada dotyczy jednak każdego państwa. Polacy też mają swoją fobię i to
posuniętą do granic zdrowego rozsądku. Jest nią, rzecz jasna,
&lt;em&gt;martyrologia&lt;/em&gt;. I był to poważny problem bo, co prawda, jakieś tragiczne
wydarzenia miały miejsce od czasu do czasu, ale wszystkie były za małe,
żeby można było się zbiorowo &lt;em&gt;onanizować&lt;/em&gt;. Aż do
&lt;strong&gt;10.04&lt;/strong&gt;&lt;sup id=&#34;fnref:1&#34;&gt;&lt;a href=&#34;#fn:1&#34; class=&#34;footnote-ref&#34; role=&#34;doc-noteref&#34;&gt;1&lt;/a&gt;&lt;/sup&gt; ubiegłego roku, kiedy Polacy
wreszcie dostali to, na co czekali od tylu lat! W końcu wydarzyło się
coś tak tragicznego, że można było pokazać światu nasze umęczone oblicze
i zacząć użalać się nad swoim jestestwem w rytm &lt;em&gt;samouderzeń&lt;/em&gt; batem po
plecach. „Tylko spójrzcie, jacy jesteśmy biedni! &lt;em&gt;Najzajebistszy&lt;/em&gt;
prezydent w dziejach naszego gatunku zginął! I to nie byle jak,
&lt;strong&gt;tragicznie&lt;/strong&gt;!&amp;quot; Reszta narodów, generalnie, miała to w dupie, ale
Polacy mogli wreszcie przystąpić do zbiorowej masturbacji. Ta
masturbacja zakończyła się niesmacznym zakończeniem na twarzy Wawelu, a
pewni ludzie nie przestali robić sobie dobrze po dziś dzień. I między
innymi o tym będzie dzisiejsze „Nie wierzę&amp;hellip;&amp;quot;&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>(Z)wracamy po przerwie!</title>
      <link>http://hadret.com/2011/04/05/zwracamy-po-przerwie/</link>
      <pubDate>Tue, 05 Apr 2011 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>http://hadret.com/2011/04/05/zwracamy-po-przerwie/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Kiedy byłem młodszy, bardzo mocno wierzyłem w legendy. W zasadzie, jako
dziecko, każdy dorosły, o którym usłyszałem jakąś opowieść, stawał się
dla mnie kimś w rodzaju postaci legendarnej. Nie chodziło jednak o
bajki, jak o &lt;em&gt;Smoku Wawelskim&lt;/em&gt;, nie, często były to zwykłe historie
zwykłych ludzi. Z biegiem lat zacząłem dostrzegać, że wszystkie te
postaci, to ludzie z krwi i kości, a wszystkie te &lt;em&gt;legendy&lt;/em&gt;, to po
prostu koleje ich losu. Nic nadzwyczajnego, ot, życie.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Religia (w) pokoju</title>
      <link>http://hadret.com/2010/08/07/religia-w-pokoju/</link>
      <pubDate>Sat, 07 Aug 2010 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>http://hadret.com/2010/08/07/religia-w-pokoju/</guid>
      <description>&lt;p&gt;W telewizji, radiu i internecie wrze, prasa rozpisuje się na prawo i
lewo o tym, co dzieje się w Warszawie przed pałacem prezydenckim.
Przyglądałem się temu z przymrużeniem oka i pomimo motywowania przez
moją dziewczynę do napisania czegoś na ten temat od razu, odpuściłem.
Poczytałem, co w tej kwestii mają do powiedzenia moi znajomi
blogerzy,&lt;sup id=&#34;fnref:1&#34;&gt;&lt;a href=&#34;#fn:1&#34; class=&#34;footnote-ref&#34; role=&#34;doc-noteref&#34;&gt;1&lt;/a&gt;&lt;/sup&gt; np.
&lt;a href=&#34;http://costa.kofeina.net/&#34;&gt;CoSTa&lt;/a&gt;
w &lt;a href=&#34;http://costa.kofeina.net/index.php/2010/08/04/niewierzacy-w-panstwie-wyznaniowym/&#34;&gt;„Niewierzącym w państwie
wyznaniowym&amp;quot;&lt;/a&gt;,
czy
&lt;a href=&#34;http://waltharius.pl/&#34;&gt;Waltharius&lt;/a&gt;
w &lt;a href=&#34;http://waltharius.pl/2010/08/07/pulapka-uczuc-religijnych/&#34;&gt;„Pułapce uczuć
religijnych&amp;quot;&lt;/a&gt;.
Generalnie zgadzam się z tym, co zostało tam napisane, bo trudno byłoby
mi się nie zgodzić, biorąc pod uwagę, że jesteśmy ateistami. To nie
spojrzenie osób niewierzących na tę sprawę jest ciekawy. Bardziej
interesujące są uwagi ludzi należących do tej samej wspólnoty
wyznaniowej, co &lt;em&gt;obrońcy
krzyża&lt;/em&gt;.&lt;sup id=&#34;fnref:2&#34;&gt;&lt;a href=&#34;#fn:2&#34; class=&#34;footnote-ref&#34; role=&#34;doc-noteref&#34;&gt;2&lt;/a&gt;&lt;/sup&gt; Np.:&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Być przeciw PiS ≠ być za PO</title>
      <link>http://hadret.com/2010/06/21/byc-przeciw-pis-byc-za-po/</link>
      <pubDate>Mon, 21 Jun 2010 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>http://hadret.com/2010/06/21/byc-przeciw-pis-byc-za-po/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Może jestem w błędzie, a może za mało szukałem, ale zdaje się, że Polska
jest jedynym krajem, w którym partia prawicowa jest w opozycji do&amp;hellip;
partii prawicowej. Ja wiem, ja rozumiem, ja pamiętam, że &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Jaros%C5%82aw_Kaczy%C5%84ski&#34;&gt;Jarosław
Kaczyński&lt;/a&gt;
jest jednostką aspołeczną, ale mimo wszystko &amp;mdash; obie partie stoją po
jednej stronie i niemożliwość dogadania się ze sobą jest&amp;hellip; no, taka
polska!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Problem w tym, że bardzo często, kiedy wypowiadam swoje poglądy
polityczne na głos &amp;mdash; a nie robię tego zbyt często ze względu na
umiłowanie życia &amp;mdash; jestem rozumiany opacznie. Prawdopodobnie nie
zwróciłbym na to w ogóle uwagi, ale przytrafiło mi się to kilka razy,
więc gwoli sprostowania zdecydowałem się popełnić ten wpis. Co też
robię.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Efekt motyla</title>
      <link>http://hadret.com/2010/06/07/efekt-motyla/</link>
      <pubDate>Mon, 07 Jun 2010 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>http://hadret.com/2010/06/07/efekt-motyla/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Prawdą jest, iż &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Chaos_%28matematyka%29&#34;&gt;teoria
chaosu&lt;/a&gt;
czy tytułowy &lt;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_motyla_%28fizyka%29&#34;&gt;efekt
motyla&lt;/a&gt;
są pojęciami z kategorii matematyczno-fizycznej, to jednak są dość
powszechne w codziennym życiu (pomimo krytyki np. prof. Richarda
Eykholta). Choćby tak trywialna, zdawać by się mogło, sprawa, jak
przepowiadanie pogody, może mieć wręcz katastrofalne skutki, jeśli
gdzieś na wstępnym etapie badań wkradnie się choćby niewielkie
przekłamanie w liczbach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo na tym właśnie to polega. Drobne kłamstwo (lub pomyłka) na początku,
rozrasta się do nieprawdopodobnych rozmiarów w późniejszym
czasie.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Nie udawajmy, że jest inaczej</title>
      <link>http://hadret.com/2010/05/23/nie-udawajmy-ze-jest-inaczej/</link>
      <pubDate>Sun, 23 May 2010 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>http://hadret.com/2010/05/23/nie-udawajmy-ze-jest-inaczej/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Polacy są narodem przewrotnym, jak bardzo, mieliśmy okazję przekonać się
całkiem niedawno. Kwestię medialną podjąłem w &lt;a href=&#34;http://hadret.com/2010/04/18/nie-udawajmy-ze-istniejemy-gdzie-indziej/&#34;&gt;poprzednim
wpisie&lt;/a&gt;
tego typu i wygodnie było mi zrzucić winę na &lt;em&gt;czwartą władzę&lt;/em&gt;. Z
oczywistych względów &amp;mdash; nikt nie lubi mediów, a nawet jeśli, to nie
lubi być przez cokolwiek czy kogokolwiek kontrolowany. Nie każdy jednak
odczytał między wierszami, że, &lt;em&gt;de facto&lt;/em&gt;, był to komentarz do wydarzeń
bieżących.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przewrotne było zrobienie z najbardziej nielubianego prezydenta w całej
historii RP bohatera narodowego, bo&amp;hellip; jego samolot się rozbił. Nie będę
się nad tym rozwodził, na ten temat powiedziane i napisane zostało już i
tak zbyt wiele, moje pięć groszy jest zbędne.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Nie udawajmy, że istniejemy gdzie indziej</title>
      <link>http://hadret.com/2010/04/18/nie-udawajmy-ze-istniejemy-gdzie-indziej/</link>
      <pubDate>Sun, 18 Apr 2010 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>http://hadret.com/2010/04/18/nie-udawajmy-ze-istniejemy-gdzie-indziej/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Powszechnie wiadomym jest, że w Polsce udział w publicznych dyskusjach
inteligencja bierze niezwykle rzadko. Jeśli uznać to stwierdzenie za
prawdziwe, przychodzi zastanowić się i zadać sobie pytanie &amp;mdash; dlaczego
tak się dzieje? To nie jest kwestia, którą poruszam na łamach tego bloga
po raz pierwszy. Przy wstępnych, bardzo ogólnikowych założeniach, można
byłoby wysnuć daleko idące, aczkolwiek równie dalekie od prawdy,
wnioski. Pobieżne spojrzenie każe zapytać, jakież to przyczyny mogą
stanąć na drodze w wypowiadaniu się polskiej
inteligencji?&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Jak to się robi w Polsce?</title>
      <link>http://hadret.com/2009/07/25/jak-to-sie-robi-w-polsce/</link>
      <pubDate>Sat, 25 Jul 2009 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>http://hadret.com/2009/07/25/jak-to-sie-robi-w-polsce/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Stali bywalcy tego bloga być może pamiętają moją &lt;em&gt;przesiadkę&lt;/em&gt; z &lt;a href=&#34;http://www.ipko.pl/&#34;&gt;PKO
Inteligo&lt;/a&gt;
na
&lt;a href=&#34;http://www.mbank.pl/&#34;&gt;mBank&lt;/a&gt;
&amp;mdash; &lt;a href=&#34;http://hadret.com/2007/07/27/mprywata-ebankowa/&#34;&gt;mPrywata
eBankowa&lt;/a&gt;.
Zdaje się, że wszystkie banki przechodzą ostatnio trudny okres włącznie
z
mBankiem.&lt;sup id=&#34;fnref:1&#34;&gt;&lt;a href=&#34;#fn:1&#34; class=&#34;footnote-ref&#34; role=&#34;doc-noteref&#34;&gt;1&lt;/a&gt;&lt;/sup&gt; Podejmę temat jednego z
największych banków w Polsce &amp;mdash; &lt;a href=&#34;http://www.pkobp.pl/&#34;&gt;PKO
BP&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h3 id=&#34;odrobina-historii&#34;&gt;Odrobina historii&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Moja przygoda z PKO zaczęła się cztery lata temu, niedługo po założeniu
tego bloga, w październiku 2005 roku. Zaczynałem wtedy studia zaoczne na
Akademii Rolniczej (dziś &lt;a href=&#34;http://www.ar.wroc.pl/&#34;&gt;Uniwersytet
Przyrodniczy&lt;/a&gt;)
oraz pracę w
&lt;a href=&#34;http://www.euro.com.pl/&#34;&gt;Euro-necie&lt;/a&gt;,
potrzebowałem więc pensję mieć gdzie trzymać. Wybór padł na PKO nie za
sprawą mojego wyboru, ale bardziej za namowami moich staruszków, którzy
z usług tego banku korzystali wiele lat. Zresztą, oni sami byli do
korzystania z niego gorąco zachęcani przez ich zaprzyjaźnioną księgową.
Wiem, też mnie to dziwi. W każdym razie, konto spełniało swoją funkcję z
problemami większymi i mniejszymi dopóki pracowałem i miałem regularne
wpływy. Ten stan rzeczy uległ jednak drastycznej zmianie w momencie,
kiedy wyjechałem do Cardiff i moje konto pozostawiłem z ostatnią wypłatą
(niesamowita suma 670 złotych). Kiedy wróciłem do Polski zauważyłem coś
dziwnego &amp;mdash; suma pieniądzy na koncie nie tylko nie powiększała się, ale
nawet nie pozostawała w spokoju. Tak, sukcesywnie pomniejszała się.
Dlaczego?&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    <item>
      <title>Patriotyzm europejski?</title>
      <link>http://hadret.com/2009/04/28/patriotyzm-europejski/</link>
      <pubDate>Tue, 28 Apr 2009 00:00:00 +0000</pubDate>
      <guid>http://hadret.com/2009/04/28/patriotyzm-europejski/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Trafiłem dzisiaj na artykuł Katarzyny Wiśniewskiej &lt;a href=&#34;http://wyborcza.pl/1,75968,6547558,Stronniczy_przeglad_prasy_katolickiej.html&#34;&gt;„Stronniczy przegląd
prasy
katolickiej&amp;quot;&lt;/a&gt;.
W zasadzie tytuł powinien był mnie od razu zniechęcić, ale jednak
przeczytałem. Tutaj muszę pokrótce objaśnić jaki jest mniej więcej mój
stosunek do stereotypu Polak=Katolik oraz do jako takiego patriotyzmu.
Ten pierwszy uważam za dalece krzywdzący (choć wiem, że wielu ludziom
zależy na tym, aby ów stereotyp podtrzymać). Patriotą zaś nie jestem
wcale. Nie rozumiem dumy narodowej i tekstów w stylu: „jestem dumny, że
jestem Polakiem&amp;quot;. Dlaczego miałbym być dumny? To jakiś mój sukces, że
mogę być z tego dumny? Nie, po prostu się tu urodziłem, wielka mi rzecz.
Mogę się co najwyżej cieszyć. Tylko z czego? To żadna radosna nowina być
Polakiem. Cieszę się, że jestem Europejczykiem. Ale nie jestem z tego
powodu dumny.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
  </channel>
</rss>
