Podsumowanie 2008 i rzut okiem na 2009
Aby tradycji stało się zadość (podsumowanie roku 2006, podsumowanie roku 2007), także w tym roku pozwolę napisać sobie podsumowanie. W przeciwieństwie do ubiegłorocznego, będzie znacznie krótsze (: Styczeń, luty, marzec, kwiecień Wielkimi krokami zbliżała się sesja, a wiele rzeczy miałem jeszcze do zrobienia. Zaliczenia, nerwy i lęk przed katastrofą na moim, bądź co bądź, wymarzonym kierunku, doprowadzały mnie do szaleństwa. Na całe szczęście, miałem przy sobie kogoś, kto pomagał i wspierał mnie w trudnych chwilach. Kasia, bo o niej mowa, poradziła sobie z sesją znacznie lepiej i sprawniej ode mnie, ale ostatecznie, w ostatnim dniu sesji, mogliśmy się napić pysznego wina – oto jesteśmy na drugim semestrze. ...