Milionery
Tak, tak, ja też oglądałem wczoraj o godzinie 18 Milionerów. Nie miałem okazji obejrzeć odcinka sprzed tygodnia, w którym to pewne młode dziewczę zaszło do pytania za milion polskich złotych, z dwoma kołami ratunkowymi na koncie. Pierwsze, co uderzyło mnie w głowę (nie, nie młotek) było pytanie – jakim cudem? Pamiętam Milionerów sprzed kilku lat, kiedy zasady były trochę inne, było więcej pytań etc. i jak ktoś dochodził do 64.000 złotych to był mistrzem – o zachodzących dalej nie wspominam bo i po co? Tak czy siak, zadawane przez Huberta pytania były autentycznie trudne. No więc, jak to wygląda teraz? ...