Hadret’s.Blog

Ateista, linuksiarz i przyszły filolog (;

Songbird

Cóż, zapowiada się b. obiecująco. Właśnie ściągam źródełka przez SVN i po kompilacji dam znać, czy faktycznie zrobili wystarczający postęp od wersji bodaj 0.1, żeby używać go na co dzień (:

edited:
O, jest też Ubuntu-way (:

 Przydał Ci się ten wpis? Postaw mi kawę! (:

4 Odpowiedzi

  1. Oho, prawie jak iTunes :)

    Odpowiedz

  2. Prawie robi wielką różnicę. Nie miałem z iTunes wiele do czynienia, ale jestem pewien, że przynajmniej póki co, jego pozycja jest niezachwiana. W Songbirdzie najbardziej zirytował mnie brak dokowalnej ikonki i brak wsparcia dla wszystkich formatów. To dziwne, ale MPlayer plus Listen pozwalają na odtwarzanie wszystkiego jak leci przy tym w sposób jaki mi odpowiada. Jeżeli Songbird chce stanąć w szranki z iTunes, musi odtwarzać wszystkie multimedia bez zająknięcia – i nie mam tu na myśli wyłącznie plików muzycznych, ale tak jak pierwowzór, również wideo.

    Z drugiej zaś strony, jest to najciekawsza obecnie pozycja na rynku odtwarzaczy. Multiplatformowa, oparta na dobrym i sprawdzonym silniku, z świetnymi możliwościami, które jeśli tylko wyewoluują w dobrym kierunku to kto wie, czy Songbird nie odniesie równie wielkie sukcesu, co Thunderbird, a może nawet Firefox? Mam taką nadzieję, bo przydałby się dobry, OpenSource’owy i niezależny systemowo player (:

    Odpowiedz

  3. o, fajne. i jest też na maka. fajna ciekawostka, której życzę jak najlepiej choć będzie diablo trudno bo pobić itunes będzie ciężko… anyway, jak widzę ładny seksy czarny interfejs – coś mi to przypomina :).

    dzięki za namiar. se z chęcią zerknę co to za małe conieco…

    Odpowiedz

Trackbacki

  1. Songbird dojrzewa | Hadret's.Blog

Zostaw odpowiedź