Czym była Wieża Babel wiedzą wszyscy - pomieszała języki ludziom, coby nie mogli jej ukończyć i była to kara za pychę/chęć zbliżenia się do Boga. Abstrahując jednak od Biblii i jakichkolwiek przesłanek religijnych, tytuł filmu jest idealny. Nie chodzi tutaj dosłownie o różnice językowe, ale bardziej - kulturowe. Fabuła zaciąga nas w trzy różne, czy właściwie, kompletnie odmienne miejsca na kuli Ziemskiej. Hm, jeśli dobrze policzyć, to nawet w cztery. Tym, co urzekło mnie chyba najbardziej, były ludzkie problemy - były naprawdę ludzkie (; Postacie, zostały wykreowane perfekcyjnie. Przyjąłbym ze spokojnym sumieniem, gdyby ktoś mi powiedział/napisał - hej, ta historia wydarzyła się naprawdę, to był film na faktach autentycznych. Może dlatego polecam go wszystkim, którzy jeszcze nie mieli okazji go obejrzeć? A może ze względu na znakomitą ścieżkę dźwiękową? A może to tylko dlatego, że ostatnio obejrzanym, a równie dobrym filmem, było 21 gramów?
MWS: 10+/10
Nie dziwota. “Babel” to trzecia część tryptyku. “Amores perros”/”21 gramów”/”Babel”.
[Odpowiedz]
Oj widzę, że muszę się za Was wziąć, bo SPAMu coraz więcej w mojej skrzynce… co ten wpis ma wspólnego z Ubuntu i planetą Ubuntu, na której się pojawił?
Podpowiedź: tagować wpisy a na planetę wysyłać tylko te z tagiem “ubuntu”
[Odpowiedz]
OK
[Odpowiedz]
No właśnie Babel ciągle nie widziałem. A dwa poprzednie filmy były świetne. Polecam ci jeszcze Trzy pogrzeby Melquiadesa Estrady.
Aha wkradło się masło maślane:
nie ma faktów nie autentycznych. ;)
[Odpowiedz]
[quote comment="2328"]nie ma faktów nie autentycznych. ;)[/quote]
Fakt ;D Dzięki, poprawiam :P
[Odpowiedz]
kurczę, za bardzo mi to zaśmierdziało crashem (miasto gniewu zdaje się to przetłumaczyli). owszem, dzieje się poniekąd co innego ale nie mogłem się oprzeć wrażeniu kalki.
ogólnie film niezły a blanchet jest cholera piękną kobietą, o ile jej czegoś dziwnego z uszami nie zrobią :)
[Odpowiedz]