Ze swojego komputera korzystam sam i wpisywanie loginu i hasła po każdym restarcie/przy każdym włączeniu go byłoby dość uciążliwe. Oczywiście wszystkie co bardziej szanujące się menadżery logowania - xdm, gdm czy kdm - posiadają opcję autologowania wybranego użytkownika, niemniej jednak zostają gdzieś w pamięci i nie potrzebnie zajmują miejsce (czasem całkiem sporo). Idealnym rozwiązaniem byłoby tutaj automatyczne logowanie do Iksów bezpośrednio z konsoli. Jest to możliwe i w dodatku stosunkowo łatwe do przyrządzenia (:
Zakładając, że wszystkie graficzne menadżery logowania (xdm, gdm lub kdm) zostały odinstalowane, należy zainstalować rungetty:
sudo apt-get install rungetty
Teraz należy poddać edycji plik /etc/inittab:
sudo nano -w /etc/inittab
znaleźć linię:
1:2345:respawn:/sbin/getty 38400 tty1
i zamienić ją na:
1:2345:respawn:/sbin/rungetty tty1 --autologin $user
(w miejsce $user należy wpisać swoją nazwę użytkownika, który ma być automatycznie logowany)
Reszta to dodanie odpowiedniego wpisu do pliku ~/.bash_profile:
if [ -z "$DISPLAY" ] && [ $(tty) == /dev/tty1 ]; then
while [ 1 == 1 ]
do
startx
sleep 10
done
fi
Teraz po ponownym uruchomieniu, Iksy powinny załadować się automatycznie bez niepotrzebnego tracenia czasu na wpisywanie loginu i hasła (:
Oryginał znaleziony na Debian User Forums: Post-Install Debian Etch Tips + Tricks.
nawet ciekawe to ;p zainstalowałem i się podoba :)
[Odpowiedz]
Da się obejść odinstalowywanie *dmów ;).
W katalogu domowym użytkownika na którego się autlogujemy wystarczy:
1. Stworzyć plik .xinitrc i wpisać do niego komendę odpalającą środowisko (startkde, startfluxbox, dla gnoma nie pamiętam :P).
2. Wcześniej zainstalowany rungetty odpali nam serwer Xów a .xinitrc przekaże komendę do wykonania po odpaleniu.
3. Aby obejść odpalanie się *dmów:
sudo vim /etc/X11/default-display-manager
wciskamy dwukrotnie “d” (aby skasować linię), potem wpisujemy “:wq”, enter i gotowe ;).
Poza obejściem wpisywania wszelkiego badziewia przy logowaniu pozbywamy się *dmów, więc uwalniamy nasz ram od zbędnego obciążenia (gdm zżera czasami ponad 100 mb!).
Z drugiej strony będę musiał jeszcze wymyślić coś na zamykanie w wolnej chwili bo sesje kde i gnoma dają jedynie opcję wyloguj i trzeba zamykać system komendą :(.
Hadret maly offtop: wyczaiłem, że masz klawiaturę Microsoft Natural Ergonomic Keyboard 4000, udało ci się po kompilacji jądra z patchem doprowadzić to coś na załamaniu (Zoom) do działania?
offtop No. 2: http://img404.imageshack.us/img404/9046/hadret1vp3.jpg WTF? Dałem edycję posta, zapisałem i hops. Nie minęło 30 min, edycja zapisała się poprawnie.
[Odpowiedz]
polecam menedżer logowania zwący się SLIM - bardzo lekki, ładny (po ustawieniu odpowiedniej skórki :P ) - więcej na: http://slim.berlios.de
[Odpowiedz]
@Zamber: Tylko po co omijać *dmy, jeśli można je zwyczajnie wyp******ć? (:
Jeśli chodzi o klawę, to rzeczywiście bawiłem się w patchowanie kernela etc., ale ogólnie rzecz biorąc, przynajmniej póki co, odpuściłem sobie. Jak będę miał jakieś postępy w tej sprawie, to dam znać (:
@szyyyy: Rzecz w tym, żeby nie musieć korzystać z jakichkolwiek menadżerów logowania (:
[Odpowiedz]
@szyyyy: dzięki za tego slima, fajny programik.
[Odpowiedz]
Menadżer logowania jest po to, by można było bezproblemowo zalogować się na inne środowiska/wm-y kiedy zajdzie taka ochota. Jakbym chciał, żeby mi służył tylko do wpisania loginu i hasła, to ustawiałbym init 3 i plik ~/.xinitrc :) Autologowanie z kolei nie jest mi do szczęścia potrzebne. :)
[Odpowiedz]
Ubuntu w odróżnieniu do Debiana korzysta z upstart i nie ma domyślnie pliku /etc/inittab. Żeby więc podany przez Ciebie przykład działał trzeba zamienić w pliku /etc/event.d/tty1 ostatnią linię na wzór:
exec /sbin/mingetty –autologin user tty1
Osobiście wolę mingetty. No i sposób na automatyczne startowanie X-ów nie zadziała w przypadku gdy ktoś korzysta z innej powłoki niż bash. Nawiasem mówiąc najlepiej ma to rozwiązane Arch, w którym jest odrębny runlevel (5) do automatycznego startowania X-ów.
Szkoda jednak, o czym wspomniał już Zamber, że tak uruchamiane DE nie pozwala na wygodne wyłączenie bądź zrestartowanie systemu.
[Odpowiedz]
sudo nano -w /etc/inittab
nie ma takiego pliku ):
[Odpowiedz]
ja bym ramu dokupił skoro mi mało :)
[Odpowiedz]
@tockar: Słuszna uwaga. Tyle, że jeśli korzystasz z jednego środowiska graficznego, to *dm jest Ci zbędny całkowicie, isn’t it? (:
@Eluś: Ta, ta. Przykład był “czysto” Debianowy, ale jak udowodniłeś, jeśli naprawdę się chce, można to zastosować w każdej innej dystrybucji. I oto chodzi.
Jeśli idzie o inną powłokę, to w linku do oryginału znalezionego na Debian User Forums, jest przepis również na nie (zsh etc.). Prawdę pisząc, nie zagłębiałem się w rungetty - miało wykonać zadanie i je wykonało. Jakie są różnice między run a min? (:
Shame, ale jakiego środowiska graficznego używasz? W Xfce nie mam najmniejszego problemu z wygodnym restartowaniem, czy wyłączaniem komputera (:
@valley: Patrz wyżej na post Elusia (:
@CoSTa: Nie chodzi oto, że go mało, tylko po co go zajmować zbędnymi pierdołami, hm? (:
[Odpowiedz]
Hadret, problem z wyłączaniem istnieje na kde i gnomie.
[Odpowiedz]
ciekawa sprawa z tym rungetty. musze wyprobowac to u siebie. jako ze uzywam xfce (xubuntu) i gdm, to poczytalem sobie troche o tym.
tak jak pisal(a) Eluś na ubuntu robia to przez mingetty (Hadret w sieci pisza, ze rungetty bazuje na mingetty, wiecej o roznicach nie pisza). zerknijcie tutaj:
http://xubuntu.wordpress.com/2006/07/13/automatically-log-into-xfce-without-a-login-manager/
autor (mimo i uzywa xfce) tez ma problem z zamykaniem systemu, ale jest tez tam rozwiazanie.
swoja droga - ile ramu oszczedzacie niekorzystajac xdm czy gdm?
sorki za glupie pytania ale jak to jest wtedy z wylogowywaniem? domyslam sie, ze jest problem. mam bowiem drugiego uzytkownika zalozonego dla testow. rzadko, bo rzadko, ale czasami sie potrzebuje na niego przelaczyc.
i jak dziala killowanie X’ow? (ctrl alt bksp) normalnie wszystko?
[Odpowiedz]
Wszystko działa normalnie, usera można zmienić pod konsolą :).
[Odpowiedz]
@Hadret: Kiedyś testowałem różne “getty” i o ile dobrze pamiętam mingetty pożerało najmniejszą ilość ramu. Rungetty z kolei ma inną zaletę - można domyślnie na danej konsoli odpalić program z prawami wskazanego użytkownika bądź grupy (man rungetty). Poza tym większych różnic nie widzę.
Używam gnome ( compiz fusion jako WM). Nie jestem do końca przekonany, ale w gnome za ten cały graficzny shutdown odpowiada gnome-power-manager. Jest między nim a gdm jakaś dziwna zależność - gdy brak gdm znikają ikony “Wyłącz komputer” i “Uruchom ponownie”. Oczywiście, można zrobić tak jak @kjur (sudo z halt, reboot i shutdown bez hasła lub nawet zmiana uprawnień) skrót na panelu, pulpicie, itp… Ale fajnie byłoby mieć jednak te 2 ikonki na swoim miejscu :)
@kjur: Jak widać na gravatarze jestem facetem :) Ramu oszczędzasz tyle ile zajmuje proces gdm (minus ram zajęty przez powłokę automatycznie zalogowanego użytkownika). Możesz sam sprawdzić.
[Odpowiedz]
@Eluś: Dzięx za cynk, rzucę okiem również na mingetty (:
[Odpowiedz]
@Eluś: nowy tu jestem u Hadreta i nie wiedzialem, a na avatara nie zerknalem - sorki. domyslam sie, ze oszczedzam tyle ile zajmuje gdm minus tyle ile mi zajmie getty. tak z ciekawosci chodzilo mi o konktretne liczby zanim sie wezme do testow, bo w pracy wczesniej dzialalem na nieswoim kompie. teraz zasiadlem za swoj i juz testuje.
[Odpowiedz]
Jedziesz z koksem (:
[Odpowiedz]
hadret:
bo ja wiem - żeby ten cały komputer coś w ogóle robił? tylko dwie rzeczy zapychają mojego mini: emulacja peceta i photoshop, jeśli obrabiam w nim naprawdę DUŻE bitmapy. kiedy miałem jeszcze peceta i linuksa, zapchałem go tylko raz - jakimś cudem wsadziłem do gimpa katalog z kilkuset fotkami - oj, wtedy na brak ramu zacząłem narzekać.
ile ci ten cały gdm żre zasobów? nie popadajmy w paranoję - mając gigabajt ramu nie mam zamiaru płakać nad zajętymi 10-20ma megabajtami, serio :). zasrana empetrójka, której teraz słucham zajmuje więcej. tym bardziej, że systemy unixowe ładnie sobie z obsługą ramu radzą i mimo np. w tym momencie poodpalanych w diabły programów, demonów i czego tam jeszcze, maczek ma jeszcze na tyle luzu, że grzecznie trzyma buforek koło 200 mega, coby mi się milej pracowało. przecież linuks ma podobnie.
no ale bez kombinowania nie ma funu, to fakt :)
[Odpowiedz]
@CoSTa takie rozwiązanie jest szczególnie przyjazne dla ludzi posiadających malo ramu (mniej niż 512MB).
@hadret zrób coś z tym wycinaniem ostrych nawiasów (zżarło mi ¾ komentarza przez to :P).
Niedawno miałem świra na punkcie zużycia ramu, udało mi się doprowadzić do tego, że po uruchomieniu systemu razem z menedżerem okienek zżerał jedynie 60MB. Fluxbox, omawiany hack i wywalenie zbędnych demonów. Podczas normalnego używania nie przekraczał 300MB. Teraz na KDE z Firefoxem, Sonata, Pidginem, Torrentem, agregatorem podcastów i yakuakem zżera 315MB.
[Odpowiedz]
zamber:
a co przeszkadza w dokupieniu tego ramu? ile teraz kostka 512 kosztuje? stówę? aż sprawdziłem na allegro - kongstony to jakieś 70 złociszy wydatku a jak poszperać to pewnie i mniej. bez przegięć, mogę dwa razy nie pójść na piwo…
sztuka dla sztuki ale zgadzam się, że bez kombinowania funu jakby mniej :)
[Odpowiedz]
@Zamber:
exec dbus-session gnome-session
lub dbus-launch, nie pamiętam.
[Odpowiedz]