Już od jakiegoś czasu w repozytoriach Debiana wylądowały najnowsze sterowniki ze stajni nvidii (sama nvidia wypuściła je 20 grudnia ubiegłego roku) oznaczone numerkiem 169.07. Pojawił się jednak pewien problem - aptitude wcale nie miał wielkiej ochoty automatycznie się zupgrade’ować. Wypadałoby więc bidulowi pomóc (:
(Opis aktualizacji jest stricte uzależniony od sposobu instalacji wcześniejszych sterowników. Zakładam, że zostały one zainstalowane z wykorzystaniem narzędzi typowo debianowych, np. w taki sposób.)
Ostatnio nie jestem zbyt na czasie z nowościami w repozytoriach (i wiele wskazuje, że ten stan rzeczy prędko się nie zmieni) i nie pamiętam już kiedy uaktualnienie się pojawiło. Wiem natomiast, że dziś pojawiło się drugie wydanie paczuszki, oznaczone numerkiem 169.07-2.
Module-assistant sam nie rozpakuje źródeł nvidia-kernel, dlatego trzeba zrobić to ręcznie.
~ cd /usr/src # tar xvjf nvidia-kernel.tar.bz2
Reszta przebiega już niemal całkowicie w zautomatyzowany sposób:
# m-a a-i nvidia-kernel
To polecenie sprawi, że źródła zostaną skompilowane i zainstalowane w systemie (teoretycznie dla każdego zainstalowanego w systemie kernela). Teraz nadszedł czas na aptitude:
# aptitude update && aptitude full-upgrade
I cyk, to wszystko. Ostatnia sprawa to wywalenie sobie z systemu wszystkich paczek powiązanych ze starą wersją sterownika (100.14.19) i restart Iksów (:
Tekst jest luźnym tłumaczeniem zamieszczonego na Debian User Forums postu napisanego przez użytkownika hkoster1, do znalezienia w oryginalne tutaj.
Hymm te sterowniki pomniejszają mi wszystkie czcionki o 3 rozmiary :/
Biedaki, tak się męczyć… ;)
[quote comment="tockar"]Biedaki, tak się męczyć… ;)[/quote]
No niestety, ale to Debian Sid i nic tego nie zmieni. Z drugiej strony ktoś może mieć własne jajko (to debianowe trochę przepakowane jest), to wtedy jest wygodnie :P
Eh, to ślepe podążanie drogą polityki pakietowej :)
Ja te stery miałem skompilowane na drugi dzień po wydaniu. Oczywiście, na siłę, brzydko i mało efektywnie - przy każdej zmianie pakietów xorga oddziałujących na libgl*.* sobie kompiluję je na nowo. No ale przyjmniej tyle czasu to ja już nawet chcę poświęcić temu swojemu Debiankowi :) (w rewanżu, że ni wirusów, ni spyware, ni niczego).
Również wolę kompilować, wychodzi szybciej mimo iz jak napisał Salvador czasami trzeba całą operację powtarzać :)