GTD + Linux = ?

GTD to temat rzeka i nawet na moim blogu przewinął się kilka razy (dorobił się też swojego tagu). Od wpisu “Krótko i na temat (6)” tajemnicą nie jest jakich, plus minus, narzędzi do “realizacji zadań” używam. Twitter (miejmy nadzieję, że uda się go zastąpić Blipem) do komunikacji z RTM + jego integracja z Gcalem i Gmailem + obsługa tego wszystkiego via AWN, GNOME-Do, Deskbar-Applet etc. Tak, o tym też będzie, a i tak jest to tylko krótki opis paru narzędzi, których sam używam. Może znajdą się ludzie (w tym harnir ;>), którzy u siebie na blogach opiszą, w jaki sposób oni sobie radzą. Byłoby miło, prawda? Do rzeczy.

Avant Window Navigator

Integracja RTM z Gcalem, Gmailem i Twitterem żadną tajemnicą nie jest - wystarczy odwiedzić podane strony. Problem pojawia się w momencie, kiedy aplikacje internetowe chciałoby się zintegrować ze swoim biurkiem. W Shocie! (44) nawiązałem do AWN. Proces jego instalacji w Debianie opisałem tutaj, choć od tego czasu troszkę się to uprościło - za sprawą wylądowania AWN w oficjalnych repozytoriach. W tej chwili instalacja sprowadza się do jednego polecenia:

# aptitude install avant-window-navigator

Samo AWN jednakże wielu możliwości nie daje, przynajmniej jeśli mowa o integrowaniu go z internetowymi aplikacjami. Tutaj na pomoc, po raz kolejny, przychodzi repozytorium Mentors:

# cp /etc/apt/sources.list /etc/apt/sources.list.old
# echo deb-src http://mentors.debian.net/debian unstable main contrib non-free >> /etc/apt/sources.list
# apt-get build-dep awn-extras-applets
~ apt-get source -b awn-extras-applets
# dpkg -i *deb

W przypadku, gdyby wtyczki nie chciały hulać jak należy (u mnie tak było), pozostaje standardowa instalacja, jak to zostało opisane tutaj.
Aplet Clock/Calendar zapewnia prostą integrację z Google Calendar - prostą, gdyż ograniczoną do wyświetlania już dodanych informacji.

AWN + Google Calendar
Zrzut 1. AWN + Google Calendar

AWN + Google Calendar
Zrzut 2. AWN + Google Calendar

AWN + Google Calendar
Zrzut 3. AWN + Google Calendar

Oczywistym brakiem jest niemożność szybkiego dodania nowych informacji. Tę lukę można wypełnić konsolowym programem gcalcli - niewygodne o tyle, że wymaga dodatkowej aplikacji do integracji (tu gcalcli traktuję jako uzupełnienie do apletu w AWN), świetne o tyle, że jakiś terminal zawsze ma się pod ręką otwarty (:

GCalCli
Zrzut 4. GCalCli i aplet Clock/Calendar

Następnym (i ostatnim opisywanym przeze mnie) apletem jest rzecz jasna AWN Applet dla Remember The Milk. Działanie apletu jest bardzo proste - osadza widget RTM dla iGoogle w okienku AWN.

AWN + Remember The Milk
Zrzut 5. AWN + Remember The Milk

AWN + Remember The Milk
Zrzut 6. AWN + Remember The Milk

AWN + Remember The Milk
Zrzut 7. AWN + Remember The Milk

Instalacja apletu ogranicza się do pobrania go i zainstalowania z użyciem AWN Managera.

GNOME Do

W repozytoriach do znalezienia są co najmniej dwa programy obsługujące Twittera - w obie strony. Mimo wszystko, używam go niemal wyłącznie do komunikacji z RTM, więc kolejna aplikacja uruchomiona w tray’u wydała mi się zbędna. Tu z pomocą, opisywane przeze mnie przy innej okazji, przybywa GNOME Do, które, poza wieloma innymi, idealnie spełnia zadanie uaktualniania statusu na Twitterze. Jedyne czego potrzeba, to tej wtyczki. Proces instalacji jest bajecznie prosty:

  1. Pobrać wtyczkę;
  2. Rozpakować;
  3. Wrzucić Twitter.dll do katalogu ~/.local/share/gnome-do/plugins;
  4. Zrestartować GNOME Do;
  5. Dodać testową notkę do Twittera;
  6. Ustawić nazwę użytkownika i hasło via gconf-editor;
  7. Zrestartować GNOME Do.

GNOME Do + Twitter
Zrzut 1. GNOME Do + Twitter

GNOME Do + Twitter
Zrzut 2. GNOME Do + Twitter

Nie każdy jednak lubi/używa Twittera i nie zawsze chce się używać aplikacji pośredniej (wysyłanie informacji na serwer Twittera, skąd informacja transportowana jest dalej na następny serwer itd.). Tu sprawę załatwić może dość świeży projekt będący w fazie intensywnego rozwoju, o wdzięcznej nazwie Tasque. Wspomniałem o nim przy okazji serii 3 Apps, dla mnie wciąż aktualnym faktem jest niemożność zintegrowania tej aplikacji z RTM. Napisałem o nim jednakże w kontekście GNOME Do nie przez przypadek. Jak łatwo można się domyślić, powstała wtyczka dla ów programu, integrująca go z Tasque. Nie miałem okazji przetestować jej w działaniu, ale ze zrzutu ekranu i opisu wnoszę, że ma wszystko czego potrzeba do pełni szczęścia. Mam nadzieję, że już niedługo uda mi się zintegrować Tasque z RTM i obsługiwać go poprzez GNOME Do (:
Pozwolę sobie jeszcze uzupełnić wpis, do którego odniosłem się wcześniej (GNOME Do w Debianie). Aktualnie jest możliwa również instalacja dodatków z repozytoriów. Wystarczy wydać polecenia:

# apt-get build-dep gnome-do
~ apt-get source -b do-plugins
# dpkg -i *deb

Deskbar-Applet

Czym Deskbar-Applet jest i mniej więcej do czego służy, zakładam że każdy wie. Sam używam go głównie (jeśli jedynie nie jest tu bardziej pasującym stwierdzeniem) jako front-endu dla Trackera i czasem “przeszukiwacza” moich delicji oraz wyszukiwania w Google (sporadycznie).

Deskbar-Applet
Zrzut 1. Deskbar-Applet

Warto nadmienić, że możliwości Deskbara mogą być rozszerzane przez różnego rodzaju wtyczki. Dwie z nich wydają się być najbardziej interesujące ze względu na pełnione przez nie funkcję. Pierwsza nazywa się Wayd której zadaniem jest komunikacja z serwisami mikro-blogowymi - w tym, rzecz jasna, z Twitterem. Można w ten sposób aktualizować swój status w tym serwisie, przy okazji zarządzając RTM. Druga nazywa się Remember The Milk i tu już chyba niczego wyjaśniać dodatkowo nie trzeba?
Instalacja rozszerzeń jest prosta - rozpakować (jeśli jest taka potrzeba), wrzucić do katalogu ~/.gnome2/deskbar-applet/modules-2.20-compatible/ i to wszystko (:
Zaznaczam tylko, że żadnej z tych dwojga nie udało mi się przekonać do współpracy - myślę, że może wynikać to z “nieodpowiednich” wersji bibliotek pythona.

Deskbar-Applet
Zrzut 2. Deskbar-Applet

Inne zabawki

Przy takim opisie nie sposób chociaż nie wspomnieć o projekcie Mozilli Prism. Uruchamianie takich stron jak Gmail, Google Calendar czy RTM bezpośrednio z pulpitu to z całą pewnością wielka wygoda. Nie będę się tutaj dalej rozwodził, bo zrobił to już kto inny: o Mozilli Prism na bytowisku i Mozilla Prism w Ubuntu Hardy Heron również na bytowisku.
Jeśli dalej mowa o zarządzaniu czasem i tego typu sprawach, warto pamiętać o projekcie opartym o twory Mozilli (w tym wypadku konkretnie chodzi o Thunderbirda i Sunbirda) noszącym nazwę Spicebird. Na jego temat też wiele nie napiszę, bo raz, że go nie używałem, dwa zrobił to już Opi we wpisie “Spicebird …”.
Na koniec zostawiłem program, którego sam nie używałem i którego opisu, przynajmniej w języku polskim, w Internecie nie znalazłem. Mowa o Conduit, aplikacji synchronizującej wszystko, co możliwe ze wszystkim, co możliwe. Po więcej i bardziej skonkretyzowanych informacji, odsyłam na oficjalną stronę Conduit (:

Podsumowanie

Jak widać, z GTD w Linuksie nie jest źle, a przecież ja opisałem głównie projekty świeże, w dodatku z nastawieniem na używanie takich serwisów jak Twitter, RTM czy Google Calendar. Nie zająknąłem się chociażby o Tomboy’u, który w najnowszej wersji świetnie wspiera synchronizację z plikami lokalnymi czy wirtualnymi i tak dalej. Jest tego znacznie, znacznie więcej i mam nadzieję, że ktoś jeszcze podejmie temat. Najlepiej od zupełnie innej strony. Wszelkie uwagi i sugestie będą mile widziane (:

9 odpowiedzi do “GTD + Linux = ?”


  1. 1 Pakos

    Ja to się tak czasami zastanawiam po co wam to. Tyle tych aplikacji, serwisów że można się pogubić. Z ciekawości zapytam, jak wstajesz rano to ile czasu poświęcasz na przejrzenie tego wszystkiego (rssy, planowanie itd)?
    Oczywiście nic nie neguję bo każdy ma swoje upodobania.

  2. 2 Livio

    Nasze życie coraz bardziej jest ułatwiane i umilane :) .

  3. 3 Livio

    Pakos, niektórzy tak mają, że lubią mieć co robić ;) .

  4. 4 Pakos

    Z tym ułatwianiem to chyba lekka przesada. Czy już ludzie nie ćwiczą pamięci? Pozostają tylko notatki na komputerze - kupić mleko, wpis na blogu, sprawdzić pocztę, iść spać?

  5. 5 CoSTa

    Pakos:
    Też się zastanawiam po cholerę komu te fafnaście appletów i zylion aplikacji służących do tego samego. Niedawno wypieprzyłem w cholerę jakichś zbędnych RSSów i nagle dzień stał się dłuższy. Czas zrobić solidne porządki w tym informacyjnym burdelu i nagle okaże się, że żadne GTD nie jest potrzebne bo marnujemy czas na bzdury.

  6. 6 sl3dziu

    Mnie wystarcza najzwyklejszy w świecie papierowy terminarz + dodatkowa karteczka na drobne rzeczy. Tutaj jest totalny przerost formy nad treścią, ale co kto lubi ^^

  7. 7 Anonim

    A nie boisz się, że ktoś kiedyś pozbiera informacje z tych wszystkich serwisów i będzie wiedział którego zęba leczyłeś o danej porze u danego dentysty posiadając to i to z plecaku? W sensie będzie wiedział o Tobie więcej niż Ty sam nawet?

  8. 8 Hadret

    Ba! Nawet o tym napisałem. Tak czy siak, to że opisuję jakieś aplikacje, ich możliwości integracyjne i ew. sposób zastosowania nie jest równoznaczne z tym, że sam ich używam (:

  9. 9 Pakos

    Przynajmniej raz musiałeś ich użyć ;p

Zostaw odpowiedź




Creative Commons 2005 - 2008 Hadret
Temat Middle3 by Hadret

Powered by WordPress and K2