Hadret’s.Blog

Ateista, linuksiarz i przyszły filolog (;

Nie wierzę… (2)

Jestem świeżo po obejrzeniu głównego wydania Wiadomości z 1930. W przeciwieństwie do Brochy nie szukam już jakiejkolwiek misji w telewizji publicznej. Dzisiaj jednak w wiadomościach mówiono, z krótką przerwą, niemal wyłącznie o papieżu. Habemus papam! słyszałem dzisiaj kilkanaście razy. Teraz mam pytanie – kto jest odpowiedzialny za uznanie wiadomości o wybraniu Karola Wojtyły na papieża, za tak istotne, że trzeba poświęcić mu całe wydanie wiadomości, za podnieconego Kraśkę gadającego z Dziwiszem o jakichś pierdołach, wreszcie za wywiady z jakimiś pajacami, którym się wydaje, że uczestniczyli w czymś istotnym? Nigdy nie byłem jakimś specjalnym fanem telewizji publicznej, a wiadomości w szczególności, jednakże nie wierzę, po prostu nie wierzę, że nie było innych, naprawdę istotnych rzeczy, którym to główne wydanie można było poświęcić. Bez owijania w bawełnę – wypierdalać z papieżem z telewizji do kościoła. Niech tam sobie puszczają Świadectwo czy inną szmirę i reakcję na nią obecnego pajaca w śmiesznym wdzianku, stojącego na czele kościoła rzymskokatolickiego.

 Przydał Ci się ten wpis? Postaw mi kawę! (:

43 Odpowiedzi

  1. Żeby to tylko było możliwe. Albo coś mi się popieprzyło albo nawet ostatnio mówiło się o zwiększeniu ilości programów katolickich w Telewizji Polskiej.. A ja to w dupie mam, bo już teraz nie puszczają tam nic ciekawego i nie oglądam jej ;) Choć z drugiej strony to irytujące jak się kanały przełącza..

    Odpowiedz

  2. Dlatego wole oglądać fakty (tylko ten program pozwala się oglądać w godzinach 19-20). Wzmianka była ale nie długa. No ale cóż taki już ze mnie liberalno masońsko żydowski odbiorca.

    Odpowiedz

    Hadret

    Tyle, że jak dla mnie to nie jest rozwiązanie. TVP po prostu przegięło pałę maksymalnie. Jak tak dalej pójdzie, to zmienią logo na TRWAM :|

    Odpowiedz

  3. „Bez owijania w bawełnę – wypierdalać z papieżem z telewizji do kościoła.”

    Ładne. Nad biurkiem to sobie chyba powieszę.

    :)

    Odpowiedz

    Hadret

    No proszę, złota myśl ;P

    Odpowiedz

  4. Ja fanem telewizji nie jestem więc mam spokój.
    Nie poświęcam na nią więcej niż około 5 godzin miesięcznie.

    Jednak zauważyłem że jeden z programów logo zmienił na tą okazję i dopiero wówczas zorientowałem się o co z tym wszystkim chodzi – podobno należę do pokolenia JP2 jakby nie patrzeć ;)

    Odpowiedz

    Hadret

    Jesteś rocznik ’78? Czy pokolenie JP2 ma jakieś inne ramy czasowe? Ja też się łapię, czy na całe szczęście nie? :]

    Odpowiedz

    Adriano

    Zależy jaką definicje przyjąć – różne są.
    Jeśli chodzi tylko o ludzi z rocznika ’78 to ja nie, ale wydaje mi się że chodzi raczej o te szersze ramy czasowe (od 78 do bliższej nieokreślonej przeszłości).

    Odpowiedz

  5. Myślę, że najłatwiej dla Ciebie będzie zmienić kanał TV, hmm ?
    A na koniec, taka wiara, taki kraj, takie wiadomości.

    Odpowiedz

    Hadret

    Dupa. Państwo to „instytucja” świecka, a TVP jako telewizja publiczna (czyt. państwowa) nie powinna faworyzować któregokolwiek wyznania. Nie może być też tak, że papież leci mi przez całe wiadomości bo jest to najzwyczajniejszy w świecie skandal. Nie zabraniam nikomu wierzyć w to, co chce, ale niech wypierdala ze swoją religią do swojego domu. Jebanie w bambus przez pół godziny, c’mon! Rozumiem dać tę wiadomość na początek (zdzierżyłbym to), rozumiem poświęcić jej jakieś pięć minut, choćby w ramach przypomnienia, ale całe wiadomości?
    Wreszcie, uważasz że wiara w tym kraju może „kierować” programem wiadomości? To, co się dzieje z ich ew. rzetelnością w tym momencie? :|

    Odpowiedz

  6. A wiesz co jest najgorsze? z Jana Pawła II zrobiono publiczną maskotkę, chwyt marketingowy, sposób na zarabianie pieniędzy. W efekcie obok takich działów jak ‚informatyka’ ‚psychologia’ czy nowości e Empiku mamy dział „Jan Paweł II” Autorzy dzieł wcale nie zarabiają na tym, w ogóle, robią to z miłości do wielkiego Polaka.
    Inna sprawa to pomniki. Tyle razy papież powtarzał: ‚Nie budujcie mi pomników”. Gówno go posłuchali. Nie ma w Polsce chyba miasta, żeby nie było 3 pomników, ulicy i 5 szkół imienia Jana Pawła II. Szczytem chamstwa jest też kolej imienia Jana Pawła II, która stosuje hasło reklamowe „Jeździmy, bo pamiętamy”.

    Odpowiedz

  7. @Hadret: Może popatrz na to w ten sposób: telewizja publiczna teoretycznie jest telewizją finansowaną z opłat abonamentowych (czy jak się to nazywa), dokonywanych przez każdego, kto posiada telewizor (mniejsza o to, czy tak jest rzeczywiście). Skoro tak to wygląda, to wiadomości w publicznej powinne odzwierciedlać tematy, które dla większości tych „abonamentowców” są najważniejsze. I już masz odpowiedź, dlaczego w POLSKIEJ telewizji PUBLICZNEJ wiadomości to 90% informacje o papieżu;)
    Swoją drogą są ciekawsze tematy (które zazwyczaj u Ciebie też znajduję) niż „nieświęte” oburzenie na przesyt gorliwej religijności w telewizji. Nie oglądam publicznej telewizji (w sumie polskiej jako takiej w ogóle) od kilku lat w ogóle i czuję się z tym dobrze. Może spróbujesz?;)

    Odpowiedz

    Hadret

    Oglądam TV bardzo, bardzo rzadko i przeważnie kiedy leci jakiś w miarę ambitny film. A teraz najciekawsza rzecz – mówisz o 90%. We wczorajszych wiadomościach podano dane statystyczne dotyczące wiary i wyszło tego jakoś… 30%. Czyli jak to jest z tymi wiadomościami?
    Zaprzestanie oglądania TV nie jest dla mnie rozwiązaniem. Szmira jaka jest serwowana przez telewizję publiczną, „z misją”, przechodzi ludzkie pojęcie, a na domiar wszystkiego, człowiek nie może w spokoju obejrzeć wiadomości bo pieprzą o JPII.

    Odpowiedz

  8. Dawno nie widziałem tu takiej eksplozji emocji – widzisz, katolicyzm wyzwala z ciebie pokłady prawdziwego człowieczeństwa. Klniesz i obrażasz innych :)

    Mnie w tv porażają popieprzone reklamy z gołymi dupami, popieprzone programy o jakichś tańcach czy windowaniu talentów, wypierdalać, itp. Zasadniczo, w moim obecnym nastawieniu 90% czasu antenowego jest do zdjęcia.

    Każdy ma swój system wartości, wydawało mi się, że wcześniej o coś takie walczyłeś.

    Odpowiedz

    Hadret

    To był wyraz frustracji na treści serwowane przez TV. Mnie też porażają reklamy (nie tylko z gołymi dupami), programy o tańcach, lodach i talentach – wypierdalać! W pełni się tutaj zgadzamy.
    Walczyłem o to, żeby w wiadomościach przez pół godziny pieprzyli w koło to samo? C’mon :]

    Odpowiedz

  9. Cóż, jeśli można dorzucić swoje skromne zdanie… W zamyśle zgadzam się z autorem bloga. Nie podoba mi się natomiast ton, także osób komentujących wpis. Emocje nie pomagają w rzeczowej dyskusji, a tylko pogłebiają podziały. Sam nie jestem szczególnie praktykującym katolikiem, choć jestem jak najbardziej wierzący. Publiczna telewizja już dawno przekroczyła wszelkie ramy i normy swojej tzw. misji. Nie tylko w tym aspekcie. Najprościej byłoby powiedzieć, że można zmienić kanał, gdyby nie abonament RTV, który uważam za zwykły haracz. Nie uważam, żeby było słuszne płacenie za to, co telewizja robi. Reasumując – zgadzam się z treścią, nie zgadzam się z formą. Kultura powinna być przestrzegana przez wszystkich, bez względu na wyznanie, czy też jego brak oraz poglądy. Pozdrawiam wszystkich i licżę, że zosatne dobrze zrozumiany. :)

    Odpowiedz

    Hadret

    Pisałem pod wpływem emocji, nie ukrywam, nie widzę jednak powodu do zmiany formy wypowiedzi. Jasno, dosadnie i bez cienia wątpliwości. Nie wiem o jakich podziałach chcesz tutaj pisać – sprawa jest jasna, albo Ci się podoba to, co serwuje TV publiczna, albo Ci się nie podoba. Simple as that.

    Odpowiedz

  10. wkladanie bluzgów i papieza do jednego zdania to jednak nie jest w porzadku. zeby bylo jasne – nie jestem jakis szczegolnie religijny, a na papieza patrze glownie jako na wielka osobowosc, ktora naprawde zaznaczyla sie w historii, z punktu widzenia polityki/historii a nie religii.

    tez mi nie podoba sie to co wczoraj bylo w wiadomosciach. ale glownie dlatego ze zeruje sie na slawnym zmarlym, jak banda hien.

    nie podoba mi sie tak uparte pchanie religii do tv, ale co poradzic. taki kraj, taka mentalnosc.

    „nie wierzę, że nie było innych, naprawdę istotnych rzeczy tórym to główne wydanie można było poświęcić.” – na te slowa mysle o wyczynach naszych politykow na co dzien pokazywanych w wiadomosciach (oczywiscie w sposob jak najbardziej „obiektywny”), i zastanawiam sie czy wlasnie to miales na mysli.

    Odpowiedz

    Hadret

    wkladanie bluzgów i papieza do jednego zdania to jednak nie jest w porzadku.

    Ponieważ?

    ale glownie dlatego ze zeruje sie na slawnym zmarlym, jak banda hien.

    Już ktoś tutaj o tym wspominał. „Nagonka” tego typu zaczęła się już w momencie, kiedy odliczali moment, w którym papież „wreszcie” umrze (naprawdę trudno było oprzeć się wrażeniu, że oto właśnie chodzi). Później te wszystkie pierdoły z żałobą, zatrzymanym zegarem i innymi bzdurami. Po co to komu?
    A teraz zaczyna się znowu to samo, bo to przecież taka fantastyczna okazja popieprzyć o głupotach przez pół godziny, zamiast przekazać jakieś wartościowe treści.

    taki kraj, taka mentalnosc.

    To nie jest usprawiedliwienie. Telewizja publiczna jest dla wszystkich obywateli, a szczególnie dla tych, którzy płacą haracz.

    na te slowa mysle o wyczynach naszych politykow na co dzien pokazywanych w wiadomosciach (oczywiscie w sposob jak najbardziej “obiektywny”), i zastanawiam sie czy wlasnie to miales na mysli.

    Niekoniecznie, ale również. Uważasz, że paplanie przez 30 minut o JPII i wywiady z jakimiś pajacami w sutannach są lepsze?

    Odpowiedz

    Piotr Krawiec

    „Jakimiś pajacami w sutannach”? Nie rozumiem dlaczego płynnie przechodzisz od ataku na TVP do rzucania inwektywami w zupełnie niezwiązanych z ramówką „Wiadomości” ludzi…

    Te 30 minut o JPII to moim skromnym zdaniem po prostu wynik zapotrzebowania. Czy nam się to podoba, czy nie, podejrzewam że zdecydowana większość wolała obejrzeć taki materiał, niż kolejne sprawozdanie z przepychanek między premierem i prezydentem. „Nie można zrobić dobrze wszystkim”, więc przynajmniej zrobili dobrze większości (; Na tym chyba właśnie polega demokracja, czy to w „kraju katolickim” czy „świeckim”. „Telewizja publiczna jest dla wszystkich obywateli” – tak, ale nie da się każdemu z osobna dopasować programu do jego oczekiwań. Muszą istnieć jakieś kompromisy.

    Sensowność takiej właśnie woli większości to już oczywiście temat na inną dyskusję (krótko tylko rzeknę, że też się z tym nie zgadzam). „Fakt” czy „Super Express” też mają sporo odbiorców, choć robią więcej szkody niż pożytku w ludzkich umysłach. Ale nie poradzisz, możesz co najwyżej kupić inną gazetę…

    Odpowiedz

    Hadret

    Muszą istnieć jakieś kompromisy.

    To był Twoim zdaniem kompromis? :]

    Odpowiedz

    Piotr Krawiec

    30 minut papieża w 30 minut „Wiadomości” to faktycznie nijaki kompromis. Ale gdyby popatrzeć na to w kategorii: 1 wydanie „Wiadomości” na 30. rocznicę obrania Karola Wojtyły papieżem, to już chyba nie jest jakieś wygórowane oszacowanie? [:

    Odpowiedz

    Hadret

    Zależy dla kogo. Jak dla mnie bardzo wygórowane. Swobodnie można było ograniczyć się do 3 minut (:

    Odpowiedz

  11. „Trwam” powinno zostać przemianowane na „Tkwię” ;)

    Odpowiedz

    Churajia

    A TVP powinna zmienić nazwę z „Telewizja Polska” na „Telewizja Papieża”;)

    Odpowiedz

  12. Znalazłem dziś lepszy kwiatek…

    „Nie będzie dnia wolnego w święto Trzech Króli. Dzisiaj Sejm przegłosował wniosek PO o odrzucenie obywatelskiego projektu ustawy (…) Przed głosowaniem na mównicę wszedł poseł PiS Stanisław Pięta (…) – Jest przecież 30. rocznica rozpoczęcia pontyfikatu Jana Pawła II. Nie róbcie tego – apelował do posłów PO.”

    [za: Gazeta.pl]

    Bardziej kretyńskiego argumentu chyba jeszcze w życiu nie słyszałem… Przykro, że ktoś w tak perfidny sposób wykorzystuje wielki autorytet (w kontekście, że wielu ludzi za takiego właśnie uważa Jana Pawła) zmarłego człowieka. Nie dość, że żerują na nim, to jeszcze na ludzkiej naiwności (bo moherowi na takie hasło pewnie się rzucą).

    Odpowiedz

  13. Habemus papam.

    Odpowiedz

    Churajia

    Nic dodać, nic ując :)

    Odpowiedz

    Hadret

    Jasne, że „habemus”, poprawione. Dzięki (:

    Odpowiedz

  14. Masz absolutną rację co do ilości papieża w TV, etc. etc. Dodałbym do tego jeszcze fakt, że w polskich wiadomościach jest dużo za dużo pierdół z polskiego sejmu i w ogóle o Polsce, a za mało istotnych rzeczy o tym, co się dzieje na świecie.

    Ale raju, nie musisz od razu pisac „obecnego pajaca w śmiesznym wdzianku” oraz „wypierdalać z papieżem z telewizji do kościoła”. Szanujmy się nawzajemy, bo tylko to nam pozostało w tym dzikim świecie. :)

    Odpowiedz

    Churajia

    @Damian:
    A ja się zgodzę z twierdzeniem:

    wypierdalać z papieżem z telewizji do kościoła

    Fakt, to „wypierdalać” jest troszeczkę za mocno powiedziane, ale gdy powiesz „spadać” to Cię więszkość oleje. Musimy dać pewne natężenie emocjonalne, bo w przeciwnym wypadku wypowiedź nie ma wydźwięku, jest pusta.

    obecnego pajaca w śmiesznym wdzianku

    Czy nie są banalne cotygodniowe słowa Benedykta XVI:
    „Pozdrawiam serdecznie wszystkich Polakow”
    Pajac w śmiesznym wdzianku, każda niedziela
    Mowiąc szczerze? Ja bym chciał, żeby obecny przywodca kościoła katolickiego nie probował się do nas podlizać, a mowić z sensem, bo jego obecne orędzia, przemowienia… Nie będę komentował…

    Odpowiedz

  15. Czy tego chcecie, czy nie, Karol Wojtyła wielkim Polakiem był. O wielkich się mówi, książki pisze, jak też tworzy po jakimś czasie kult jednostki (vide Piłsudski, Jan Paweł II) – nawet jeśli uwielbiany miał gdzieś ziemskie zaszczyty i chwałę.

    Negowanie autorytetu tego Polaka tylko dlatego, że swoją postawą, pracą, mądrością został doceniony i wybrany na katolickiego Papieża – jest takie nasze, polskie. Tylu samo uwielbia, ilu obrzuca błotem.
    To, że większości z was zawadza jego wiara, czy to, że obracał się w dziedzinie przez was pogardzanej, nie znaczy, że na świecie mają pozostać tylko sami np. matematycy, a chemików trzeba wystrzelać (albo niech chodzą kanałami) – ‚bo chemii nie lubię’.

    W TV wolę oglądać programy o osobistościach/wydarzeniach które zaznaczyły się czymś w historii Polski/świata, niże jakieś pierdutne seriale na których po dwóch minutach dostaję szczękościsku, a psu puszcza pęcherz (u sąsiada, ja nie mam psa).

    Ale nie martwcie się – tv zmierza w kierunku kiczowatej rozrywki napędzającej marketing i kult jednostek bezosobowych – niedługo dowiedzieć się czegoś wartościowego będzie można chyba tylko na arabskich stacjach.

    Odpowiedz

  16. salvadhor: nie sądzę aby ktoś negował pozycje Wojtyły. Sprawa rozbija się o to co robi TVP. Trochę przesadzili.
    Kilka dni temu czytałem w prasie że TVP nie udostępniła materiałów o noblu dla Wałęsy (który też jest ważnym polakiem) dla innych stacji, z niewiadomych przyczyn.

    Ogólnie rzecz biorąc uważam że cała ta misja TVP to jedna porażka, z jednej strony przesada z pewnymi wydarzeniami, z drugiej kompletny szajs pod publik (Gwiazdy tańczą na lodzie, itp). Ten kto za to odpowiada powinien się smażyć.

    Odpowiedz

  17. Churajia – jestem przekonany, że Hadreta stać na pojechanie po czymś bez używania takiego języka. :)

    „Czy nie są banalne cotygodniowe słowa Benedykta XVI:
    “Pozdrawiam serdecznie wszystkich Polakow””

    Nie wiem dlaczego doszukujesz się banalności w okazywaniu szacunku i sympatii innym? Raaaju, więcej luzu.

    A co do jakości przemówień etc. to nie zabieram głosu, bo żadnego nie słyszałem. :P

    Odpowiedz

  18. @Damian: Ja tam znalazłem banał, powiem więcej… Czuję w jego wypowiedziach swoistą wazelinę, ktorej nie trawię. Możliwe, że jest to tylko i wyłącznie moje odczucie…

    Churajia – jestem przekonany, że Hadreta stać na pojechanie po czymś bez używania takiego języka. :)

    Tutaj nie chodzi o swoiste ubliżanie, wyzwiska, czy kompromitację. „Biega” w jego wypowiedziach o to, że poświecanie wiadomości, CAŁYCH wiadomości dla tej uroczystości jest trochę nie fair w stosunku do ateistow, gdzie telewizja TVP jest telewizją państwową, czyli z definicji świedzką, prawda?
    Ale żeby jeszcze bardziej uargumentować swoje stanowisko przedstawię hipotetyczną sytuację…

    Przypuśćmy, że jestem ateistycznym ojcem 12 letniej corki, ktora właśnie wraca z bardzo dużej wycieczki/kolonii. Godzinkę wcześniej otrzymałem telefon, że autobus z wycieczką uległ bardzo poważnemu, na skalę państową wypadkowi, w ktorym jest multum rannych. Czekam na wiadomości w TVP, a tutaj ani słowa… W TVN także nic… I co? Czy to jest wporządku? Stan emocjonalny ojca, ojca ateisty byłby wtedy… Domyśl się jaki…

    A co chodzi o „luz” to ja jestem baardzo wyluzowany:) To, że wyglaszam publicznię opinię o danej sytuacji, robię to w takim języku, a nie innym i nie „pishe” w taki sposob, nie oznacza, że jestem wkurzony jak diabli(no, o ile oni istnieją:P). Także spokojnie, moj stan emocjonalny, psychiczny jest wporządku. Z fizycznym gorzej, bo choroba wzięła :)

    Co chodzi o przemowienia… Może ja byłem przyzwyczajony do Karola Wojtyły, ale te do mnie nie trafiały. Przeczytałem 4… o 4 za dużo. O ile wypowiedzi JPII miały mniejszy pogląd religijny, a bardziej czlowieczy, tak te… Nie będę komentował, bo mogłbym się źle wysłowić, a nie każdy życzy sobie takiego słownictwa na blogu :)

    Pozdrawiam.

    Odpowiedz

  19. Tylko że wcześniej napisałem, że zgadzam się z Hadreta opinią nt. Wiadomości, nie zgadzam się z jego kaczyńskim językiem. ;-)

    „Stan emocjonalny ojca, ojca ateisty byłby wtedy… Domyśl się jaki…”

    Taki sam jak ojca luteranina, katolika etc.

    Odpowiedz

  20. @Damian:

    kaczyńskim językiem

    A Ty takiego nie używasz?:):P

    “Stan emocjonalny ojca, ojca ateisty byłby wtedy… Domyśl się jaki…”

    Taki sam jak ojca luteranina, katolika etc.

    Zgadzam się…

    Odpowiedz

  21. To wyłącz telewizję. Nic na siłę, nikt do telewizora i pilota Cię nie przywiązał

    A tekst: „Bez owijania w bawełnę – wypierdalać z papieżem z telewizji do kościoła.” – wydaje mi się chwytem poniżej pasa, do tego wyrazem braku szacunku dla człowieka w sensie ogólnym, co jest przejawem braku kultury i umiaru. Można nie wierzyć i rozumiem to w pełni, ale takie wyrażenie to nawet mnie razi po oczach. Nisko upadłeś. Inteligentni ludzie powinni w inny sposób formułować swoje myśli i je tym samym wyrażać. Tobie się jednak nie udało i wyszedłeś na prostaka (przynajmniej w moich oczach).

    Pozdrawiam.

    Odpowiedz

    Hadret

    Nic na siłę, nikt do telewizora i pilota Cię nie przywiązał

    Jak wspominałem powyżej, ale może czytanie ze zrozumieniem stanowi jakiś problem?, wyłączenie telewizora nie jest dla mnie rozwiązaniem. Bo dlaczego powinno być? Gdyby całe wiadomości zostały poświęcone Zeusowi, jako hołd tradycji starożytnej Grecji, też nie czułabyś się sfrustrowana? Też uważałabyś, że wyłączenie telewizji byłoby rozwiązaniem?

    [...]wydaje mi się chwytem poniżej pasa, do tego wyrazem braku szacunku dla człowieka w sensie ogólnym[...]

    Kim jest człowiek w sensie ogólnym, Twoim zdaniem? I właściwie – co to zdanie miało znaczyć, bo znów, konstrukcja pozostawia wiele niespójności i niejasności. Dlaczego jest chwytem poniżej pasa? Bo mówi prawdę bez owijania w bawełnę i prosto z mostu? Czy o co chodzi?

    Można nie wierzyć i rozumiem to w pełni, ale takie wyrażenie to nawet mnie razi po oczach.

    Kim jesteś lub za kogo się uważasz, że nawet Ciebie to razi po oczach? [:

    Nisko upadłeś.

    Póki co siedzę, ze wstawaniem też nie mam problemów.

    Inteligentni ludzie powinni w inny sposób formułować swoje myśli i je tym samym wyrażać.

    Bo inaczej co?

    Tobie się jednak nie udało i wyszedłeś na prostaka (przynajmniej w moich oczach).

    No i co z tego? Powinno to być dla mnie jakimś niesamowitym dotknięciem? Teraz jest ten moment, w którym powinienem się załamać, tak? Ych! Jakaś obca mi osoba uważa mnie za prostaka! To straszne!
    C’mon, mam to głęboko. I don’t give a fuck!

    Papież nigdy nie był i nie jest moim idolem. Może być wielkim dla innych ludzi, ale nie jest dla mnie. To grzech? To zbrodnia? A gdzie jest miejsce religii, jeśli nie w kościele? Bo na pewno nie w telewizji. A jeśli, to ma ona już swoją stację i niech tak zostanie.

    Odpowiedz

    namida

    Dla Ciebie najprawdopodobniej jestem nikim i jakoś mi to nie przeszkadza :)
    Wyraziłam tylko swoją opinię – nie musisz się z nią zgadzać, tak jak ja z Twoim zdaniem.

    Gdy umieszcza się taki wpis należy się liczyć z konsekwencjami, że nie każdy będzie podzielał Twoje wywody. Sorry, jestem akurat tą niedobrą osobą, która nie będzie klepać Cię z aprobatą po główce.

    Poćwicz asertywność – przyda się na przyszłość i nie tylko w takich miejscach jak internet.

    Pozdrawiam.

    Odpowiedz

    Hadret

    Gdybyś wyraziła swoje, odmienne od mojego, zdanie, to nie byłoby problemu (wiele osób robiło to na moim blogu do różnych wpisów i nigdy nie było to dla mnie zmartwieniem, a częstokroć wprost przeciwnie). Zobacz o co się mnie rozchodzi:

    wydaje mi się chwytem poniżej pasa, do tego wyrazem braku szacunku dla człowieka w sensie ogólnym, co jest przejawem braku kultury i umiaru

    oraz

    Nisko upadłeś

    a także

    wyszedłeś na prostaka

    Jeśli chcesz osądzać mnie, to musisz się liczyć z tym, że będę się bronił. Nie osądzałaś tego, co napisałem i nie użyłaś żadnego argumentu (poza wyłączeniem telewizora, co, dla mnie, argumentem jest żadnym) aby swoje zdanie (którego, nomen omen, nie przedstawiłaś) obronić. Skupiłaś się na tym, żeby zniżyć moją osobę, tak, aby wypowiedź przeze mnie przedstawiona straciła na wartości. Czujesz się z tym lepiej? Tak? Jesteś lepsza ode mnie?

    Asertywność to posiadanie i wyrażanie własnego zdania – co też uczyniłem, a czego nie zrobiłaś Ty, więc kto powinien ćwiczyć? Mam swoje zdanie i wyrażam je w taki sposób, jaki uznaję za stosowny do zaistniałej sytuacji. Nie musisz się z nim zgadzać. Nikogo przecież nie łoję pejczem po głowie w oczekiwaniu na przyjmowanie mojego zdania, jako jedynego słusznego. Nie oczekuję także od nikogo, że będzie klepał mnie po główce – co zresztą nie miało miejsca i gdybyś tylko zadała sobie trud przeczytania wcześniejszych komentarzy, to zdałabyś sobie sprawę jaką głupotę napisałaś.

    Na zakończenie: jeśli chcesz zmieniać i „naprawiać” innych, czy też bawić się w doradztwo psychologiczno-społeczne, bądź tak dobra i zacznij od siebie (:

    Odpowiedz

    Churajia

    Zabolało. A tak poważnie…
    @namida: Wybacz, ale ja nie widzę tutaj absolutnie żadnego wyrażania swojej opinii na temat meritum posta. Osobiście spostrzegam jedynie swoiste obelgi, które nie są poparte żadną argumentacją. Nikt Ci nie każe tutaj przychodzić. Chcesz? Super, ale nie atakuj innych bez argumentacji, bo moim skromnym zdaniem to Ty wyszłaś na „prostaka”. Walka słowna ma z reguły pewne uzasadnienie przeciwko osobie, a gdzie ono jest w Twojej wypowiedzi? Ach tak, zabrakło… Na szacunek trzeba sobie zasłużyć, a zdobywa się go u każdej z osób osobno. Jeden szanuje, drugi nie…
    Mnie także ten post nie wyróżnia się specjalnie wygórowanym słownictwem polonistycznym, jednakże szanuję zdanie Hadret’a, a nawet po części się z nim zgadzam. Szanuję też sposób wyrażania tego zdania, bo dla mnie to tutaj specjalnych wulgaryzmów nie ma. Jeśli chcesz usłyszeć prawdziwe bluźnierstwa przejdź się do pierwszego lepszego gimnazjum, ale nie obrażaj innych tylko dlatego, że nie podoba Ci się ich zdanie. Ja nie znieważam innych ludzi tylko dlatego, że się ze mną nie zgadzają.

    Podsumowując: Najpierw u siebie szukaj belki, a potem u innych drzazgi.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź