Martwa Strefa - Stephen King

Martwa Strefa

Ferie, co prawda, nie trwały długo, ale coś nie coś sobie poczytałem. “Strefa Śmierci” / “Martwa Strefa” (spotykałem się z obydwoma tytułami, pozwolę więc sobie posługiwać się nimi naprzemiennie) trafiła w moje niecne ręce trochę przypadkowo - zainteresowałem się starą i wymiętoloną przez czas książką z dziwną, “podwójną” okładką (odsyłam do wydania I z 1993 r.) za 75.000 zł. Dość gruba, liczy sobie ok. 460 stron, została mi pożyczona przez my girlfriend. I dobrze się stało.

Książka opowiada losy na kilku różnych frontach, z kilku różnych perspektyw. Jak to u Stephena Kinga bywa, wszystkie one zostają rozwiązane po drodze lub łączą się na końcu tworząc nieoczekiwane zakończenie. W iście mistrzowskim stylu, należy dodać.
Akcja ma miejsce, głównie, w latach siedemdziesiątych. Podoba mi się realistyczne osadzenie wymyślonych miejsc, tak dobrze opisanych, że aż chciałoby się tam pojechać i fikcyjnych postaci, tak plastycznych, że aż chciałoby się ich dotknąć. Oprócz tego wszystkiego, można natrafić na charakterystycznych dla tamtego okresu wykonawców muzycznych, jak The Beatles, Ramones, Bruce’a Springsteena i innych.
Sama fabuła jest wciągająca, czyta się szybko i z przyjemnością, a kiedy trzeba się od lektury oderwać - myśli się o tym, jak też akcja dalej się potoczy. Zdecydowanie polecam!

Aż ciśnie się na palce, żeby napisać - King to King (:

MWS: 3/3

Opis skrócony: S. King, Strefa Śmierci, przeł. K. Sokołowski, Wyd. I, Gdańsk 1993.

6 odpowiedzi do “Martwa Strefa - Stephen King”


  1. 1 sl3dziu

    Kurcze, aż wstyd się przyznać ale jak dotąd żadnego dzieła Kinga nie czytałem ^^ muszę to nadrobić..

  2. 2 Elus

    Choć opisanej książki nie czytałem, z gatunku grozy wolę Deana Koontza:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Dean_Koontz

  3. 3 Watcher

    No wlasnie, ja podobnie do kolegi wyzej. Gosc tyle tego tworzy, ze nie wiadomo za co wziac sie w pierwszej kolejnosci ;)

  4. 4 degas

    Ja tak nie na temat trochę i może trochę spóźniony choć jeszcze przez 12 :)
    Stephen’a Kinga uwielbiam i książkę przez Ciebie polecaną (patrząc na ocenę) na pewno przeczytam… Ale ja nie o tym :)
    Chciałem Ci życzyć wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)
    Aby Twój blog ciągle istniał w sieci i żeby Twoje Shot’y inspirowały nie tylko mnie ale i wszystkich młodych użytkowników Linuksa :)
    Wszystkiego dobrego :)

  5. 5 Hadret

    degas: Bardzo, bardzo dziękuję (:

    Książkę oczywiście wszystkim polecam (:

  6. 6 Nazgul

    Ja czytuję i Kinga i Koontza, obu gorąco polecam.

    Co do wspomnianej ksiazki, zachęcam do przeczytania, też ostatnio wpadła mi w ręce, i przeczytałem jednym tchem. Akcja naprawdę wciąga :)

Zostaw odpowiedź




Creative Commons 2005 - 2008 Hadret
Temat Middle3 by Hadret

Powered by WordPress and K2