Zmian kilka
Był czas, kiedy wyjechałem za granicę szukać szczęścia i jakiejś większej pomyślności losu. Jak to często bywa, niektóre rzeczy docenia się dopiero, po ich stracie. W Cardiff bywało różnie, głównie ze względu na huśtawki humorów, spowodowane z jednej strony chęcią powrotu, a z drugiej – chęci zostania tam na zawsze. Myślę, że byłem na tyle zdesperowany, by podjąć taką decyzję już wtedy, tam, na obczyźnie. Po co miałbym tu wracać? Do czego? Do kogo? To są takie pytania, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Są ludzie, którzy nie myślą o takich sprawach. Oni wiedzą, że trochę się przemęczą i wracają, będą próbować swoich szans na karierę w kraju. Nie należę do nich. Wróciłem wyłącznie ze względu na studia. Do tematu Walii i mojego pobytu w jej stolicy będę musiał jeszcze wrócić i ładnie opatrzeć to fotkami. Może w ten weekend [: ...