Długo go szukałem, naprawdę dawno nie słyszałem i nie widziałem. A przecież rządzi (:
Archiwum tagu 'Muzyka'
Mały zastój się zrobił, ale już powracam (na wasze nieszczęście, niewierni ;>). Na dobry początek, w końcu, zaktualizowałem swojego WordPressa do wersji 2.5.1, podobnie poczyniłem z K2 (tu wersja RC6). Jeśli rozchodzi się o silnik bloga, nie napotkałem żadnych problemów, wtyczki posprzątałem (żadna mi nie odmówiła współpracy, parę mi się dodało), uporządkowałem też tagi i z tych śmiesznych prac “renowacyjnych” pozostało mi dopracować Blogroll (szukam dobrej wtyczki do wyświetlania wbudowanego w WP blogrolla na osobnej stronie).
Jeśli natomiast rozchodzi się o wygląd, to tu już nie jest tak różowo. Co prawda najnowsze K2 hula z najnowszym WordPressem bez zająknięcia, ale są pewne niedociągnięcia. Jak nietrudno zauważyć, odchudziłem stopkę, a zamiast niej wstawiłem drugi panel (wygodniej jest nim zarządzać z panelu administracyjnego), niestety ten nie wyświetla się na wszystkich podstronach, na których bym go chciał widzieć (podejrzewam, że któraś z rewizji SVN ten błąd naprawi, ale póki co nie ma go i tyle). Szwankuje też wyszukiwarka. Jeśli zauważycie coś jeszcze, dajcie znać (:
Nie przepadam za trybem WYSIWYG, ale możliwość pisania na pełnej szerokości ekranu w pełni rekompensuje tę niedogodność :P
…dalszy ciąg »
W zasadzie kiedy trwała jeszcze sesja, nie zastanawiałem się nad tym, co też będę robił przez ferie. Nie miałem jakichś niewyobrażalnych planów, że skończę to i tamto, że zajmę się tym a tym, że wreszcie wezmę się za to a za to. Nie. Zupełnie nie. Skupiałem się na egzaminach i kiedy wreszcie całe zamieszanie się skończyło, a indeks wpakowałem do koszyczka w dziekanacie, odprężyłem się. Po prostu. Nadrobiłem zaległości filmowe (w brudnopisie wisi kolejna recka, a zakładam, że w najbliższym czasie może pojawić się ich jeszcze parę), poczytałem książki (tym razem nie obowiązkowe lektury, a dla przyjemności/rekreacji/zabawy/i tak dalej), poświęciłem czas dziewczynie (patrz niżej) i takie tam. Standard, jednym słowem. Wiadomo.
Przy okazji aktualizowałem bloga w miarę na bieżąco i skleciłem kilka wpisów na zaś. Bardzo rzadko to robię, a szkoda, bo to szalenie wygodne (:
Ostatnie Hej! Co słychać? ;) miało miejsce w listopadzie. Tak, 2007 roku. Przydałoby się więc trochę zaległości nadrobić. Po kolei.
Dopadła mnie sesja. Mam za sobą dwa egzaminy (oba do przodu) i przed sobą dwa następne (jeden prosty, drugi z własnej głupoty niezaliczony w “przed-terminie” [de facto w "przed-sesji", ale nvm]). Najważniejsze, że do przodu i z perspektywami na dalszy ciąg (:
Jak wiadomo, czas sesji raczej wysysa z człowieka resztki czasu (i nie tylko tego, mam wrażenie). Nie znaczy to jednak, że nastąpiła jakaś straszliwa stagnacja, a Hadret niczego innego nie robi tylko dłubie w książkach. C’mon, przecież nie po to się studiuje, ne? :P …dalszy ciąg »

Z okazji dziesięciolecia istnienia zespołu Godsmack, 4 grudnia 2007 roku wydana została kompilacja “Good Times, Bad Times… Ten Years of Godsmack”. W zasadzie jest to zbiór wydanych dotychczas singli (wykluczając “Bad Magick” z albumu “Awake”), włączając w to cover zespołu Led Zeppelin, tytułowego utworu (otwierającego album) “Good Times, Bad Times”. Coveru bardzo udanego, należy nadmienić. …dalszy ciąg »
Na dobry początek:
Zgodnie za stroną Status of GNOME 2.20 in Debian, większość paczek z najnowszego wydania GNOME trafiła już do repozytoriów Debiana - duża część do gałęzi unstable, kilka wylądowało w experimental (m.in. evince).
Właśnie ukazały się nowe sterowniki NVIDII oznaczone numerkiem 100.14.23. Wprowadzają - jak zwykle - wiele zmian, poprawek błędów i tak dalej. Jeśli ktoś chce zapytać, co z problemem czarnych okien? Oczywiście nadal istnieje. Chciałbym z tego miejsca polecić karty ATI i ich dynamicznie rozwijające się otwarte sterowniki.
Jak wspomniałem w poprzednim w Co w trawie piszczy? (3)
, wielkimi krokami zbliża się wydanie stabilnej wersji Flocka, oznaczonej numerkiem 1.0. Póki co, osiągnięty został etap Release Candidate 3, który w zasadzie z najważniejszych zmian, wprowadza nowy panel People, który umożliwia zarządzanie kontaktami w różnych śmiesznych serwisach, m.in. Facebook, Flickr, YouTube i pewnie parę innych. Każdy chętny może się zapisać na listę dyskusyjną, co by zostać “dopuszczonym” do testów. Więcej na stronie Flocka.
Jeszcze news trochę sfermentowany - ukazał się 3 Release Candidate K2.
Na koniec informacja muzyczno-turystyczna - dziś o godz. 1900 w klubie ALIVE przy ulicy Kolejowej 12 (bodaj na przeciwko placu na Zielińskiego), odbędzie się występ grupy Dust Blow (gościnnie zagra również krakowska grupa CF 98). Wjazd za free. Jeśli ktoś ma ochotę mnie złapać, to zapraszam - miła atmosfera, dym papierosowy (fuckin’ hate it!), alkohol, hot chicks i dobra muza (:
A bo jesień idzie, nastrój do wspomnień, a jeśli już wspominać, to tylko to, co dobre (:
Troszkę “wyrzuciło mnie” z Internetu, głównie za sprawą, rzecz jasna, studiów. Pierwszy tydzień przeleciał, plan zajęć ułożył mi się bardzo po myśli, włączając w to wolne czwartki (hell yeah!). Prowadzący zajęcia zdają się być bardzo życzliwi i mam nadzieję, że pozytywne wrażenia nie pękną niczym bańka mydlana w następnych tygodniach, miesiącach i latach nauki.
Jasne, że nie wszystko jest różowe. Zapowiada się spora dawka “zdobywania” książek, stania w kolejkach do wypisania rewersów, kolejek do dziekanatu, żeby odebrać zaświadczenie do WKU, nie wspominając o przeklinanej przez starsze roczniki łaciny. I tak wiem, że będzie fajnie (:
Wielkimi krokami zbliża mi się inauguracja roku akademickiego, która ma się odbyć 26 IX. Czas leniuchowania dobiegł więc końca. Z tej okazji porządkuję sporo spraw tak w życiu “realnym”, jak i wirtualnym. W ten właśnie sposób zamykam Universum, w miejsce którego pojawia się… Hadret’s.Wiki. Postawiłem na PmWiki głównie ze względu na prostotę oraz bazę opartą nie na żadnych SQLach, a najzwyklejszych w świecie plikach tekstowych. Nie muszę też chyba nikogo przekonywać do prostoty wprowadzania/edycji/itd. tekstów w jakiejkolwiek Wiki (:
Kontynuując pewne postanowienia, zainteresowałem się metodą organizacji zajęć GTD. Zamówiłem więc sobie książkę Davida Allena pod wdzięcznym i dźwięcznym tytułem Sztuka efektywności. Skuteczna realizacja zadań.
. Nie ukrywam, że cierpię na syndrom “później, później”, mam więc nadzieję, że uda mi się “skutecznie zrealizować zadanie” wprowadzenia “sztuki efektywności” w czyn.
Ostatnie komentarze
RSSSandra, White, alrai, anna, karolcia666, Hadret, z3ppelin
bartkorn, ArkediuS, bartkorn, CoSTa
towa, towa, lubuntu, Nyae
infomaniak, hacafin, barja, zacol, Pakos, Hase, bayger, Pawouek, Mariusz, king.pest [...]
kossak, Hadret, Piotr Ożarowski, delor, PhockouS, Hadret, Zacol, Hadret, Zacol, Hadret [...]